Problemów ciąg dalszy, czyli świat straszy konia

strach_trening_ucieczka_biegnacy_kon

Problemów ciąg dalszy – strach przed czymś zewnętrznym

Ostatnio rozmawiamy dużo o zaufaniu, respekcie, ich brakach w relacjach z człowiekiem oraz sposobach na poprawę sytuacji. Wiemy już, że obniżenie presji i spowolnienie faz buduje zaufanie do trenera, natomiast wzrost presji i zmiana długości poszczególnych faz poprawiają respekt. Wiemy również jaki test przeprowadzić aby dowiedzieć się co może być przyczyną problemów w treningu. Co jednak jeżeli przyczyną niepożądanych zachowań nie są bezpośrednio braki w naszej relacji a jedynie bardzo trudne warunki zewnętrzne?

Możemy oczywiście powiedzieć, że gdyby nasza relacja była idealna a nasza pozycja przywódcy niezachwiana to koń byłby wpatrzony w nas jak w obrazek i żaden „strach” z zewnątrz nie wpływałby na jego zachowanie. Niestety – a może i stety – świat nie jest idealny i nasza relacja z koniem również nigdy nie będzie. Nikt z nas nigdy nie będzie miał konia w 100% pod kontrolą. Jest to osobny, indywidualny organizm, ze swoimi pomysłami, oczekiwaniami, wspomnieniami i doświadczeniami. Istota, która podejmuje swoje własne decyzje i nie jest robotem. Dlatego musimy pamiętać, że nasza relacja z koniem jest w ciągłym rozwoju i zawsze może być lepsza.

relacja_problemy-trening/-konia-emocje_

Co więc robić, kiedy widzimy, że niefajne zachowanie konia wynika z tego, że boi się czegoś co go otacza? Często można usłyszeć: „No zrób coś! Niech on Cię wreszcie zauważy!!!”. To zdanie nie jest jeszcze takie złe. Dużo gorzej kiedy słyszymy ” Pracuj tak aby bardziej bał się ciebie niż tego „czegoś”. Jednak my nie chcemy, że koń się nas bał! Chcemy, żeby nas zauważał w chwilach, kiedy się czegoś obawia ale nie chcemy go dodatkowo wystraszyć sobą. Co więc robić?

Przekierować energię aby zaczęła pracować dla nas

To co powinniśmy usłyszeć to „Nie strasz go dodatkowo. Zajmij go zadaniami, przekieruj jego energię i pozwól, żeby do Ciebie wrócił!” Koń w sytuacji stresu nie uczy się nowych rzeczy, jego umysł nastawiony jest na ucieczkę lub walkę. Dodatkowo, często bardzo ekspresyjnie, używa swojego ciała i energii. Naszą rolą jest tak przekierować jego energię aby zaczęła pracować na naszą korzyść. I na pewno nie mówimy tutaj o wybieganiu go!

Jak zawsze popracujemy na przykładzie. Trenujemy na hali, kiedy na zewnątrz słychać same hałasy. Wiele koni bardzo się denerwuje, kiedy coś słyszą a tego nie widzą. Jest to związane z ich percepcją otoczenia (artykuł o tym temacie znajdziecie TUTAJ). Hałasy powodują u naszego przykładowego konia podniesienie emocji i ruszenie „dzikim” galopem na linie. Co robimy?

Jeżeli pomyślimy, że powinniśmy być wyraźniejsi dla konia niż cała ta sytuacja to nie byłoby nam łatwo. Być wyraźniejszym niż jego szalony galop i odgłosy z zewnątrz? Co mamy zrobić? Bieg szybciej niż on? Krzyczeć głośniej? Szarpać liną? A może jeszcze bardziej go poganiać, żeby zaczął uciekać od nas?

emocje_trening_konia_galop_ucieczka

Najlepszym rozwiązaniem takiej sytuacji jest zwykłe przekierowywanie jego energii na ruchy, które zaczniemy mieć pod kontrolą bez podnoszenia naszej energii i presji! . Zamiast zatrzymania falą – zróbmy spiralę, która stopniowo wytraci prędkość ruchu. Kiedy już lekko zwolni zacznijmy robić zmiany kierunku przez przód. To ćwiczenie pokaże koniowi, że zaczynamy mieć kontrolą nad ruchem bez podnoszenia energii.

Zmiany kierunku i przejścia kluczem do skupienia

Do skupiania konia na sobie najlepiej sprawdza się zajmowanie go różnymi zadaniami! Częste zmiany kierunku, przejścia, nawet co dwa, trzy kroki. Taka zabawa, szczególnie w początkowych momentach zaniepokojenia bardzo często rozładowuje emocje i pomaga opanować sytuację. Czasami wystarczy zrobić 3-4 zmiany kierunku aby koń się odprężył i skupił na nas. Czasami jednak musimy ich zrobić 30!

trening_konia_ruch_boczny_panicz_sciana

Wszelkie ruchy, które wymagają od konia krzyżowania nóg (przesunięcia przodu, zadu, zmiany kierunku przez przód, przez spadającego liścia, ruchy boczne) oraz wykorzystują elementy cofania są ruchami, które „włączają” myślenie konia! Koń nie jest w stanie długo krzyżować nóg lub cofać bez skupienia na tym ruchu.

Nie obawiajcie się poprosić swojego konia o ruch boczny wzdłuż ściany w czasie, kiedy ktoś szaleje poza halą! Najwyżej przejdziecie tym ruchem 2-3 hale na około. Najpierw lekko nerwowo ale za chwilę już odprężeni. Pokażecie w ten sposób  koniowi, że jesteście w stanie opanować sytuację bez utraty jego zaufania, bez straszenia go, bez straty swojej energii a z równoczesną kontrolą całej sytuacji. Tak właśnie pracuje dobry szef – pozostaje spokojny, konsekwentny, kontroluje ruch drugiego bez wchodzenia w dużą energię i emocje.  

Następnym razem jak zobaczycie „szalejącego” konia pomyślcie, że nie ma sensu jeszcze dokładać mu energii. Lepiej poprzez spokojne i powtarzalne ćwiczenia stopniowo przekierować ją na naszą korzyść. W takiej pracy wygrywacie oboje!

– Katarzyna Ściborowska –

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *