Trening Psotnika – lewopółkulowy ekstrawertyk

Trening Psotnika – lewopółkulowy ekstrawertyk

          Bardzo często jedyną rzeczą o jakiej marzymy po całym dniu pracy, jest odpoczynek w towarzystwie naszego kopytnego ulubieńca. Po długiej drodze, wypełnionej planami na nadchodzący trening, dotarliśmy do stajni, wyprowadziliśmy konia na korytarz z zamiarem czyszczenia, siodło i ogłowie z dbałością powiesiliśmy obok boksu, sięgamy po szczotki … no właśnie, gdzie są szczotki? Przecież dopiero postawiliśmy je obok konia! Jak to się dzieje, że nasz sprzęt ciągle się przemieszcza? Szczotki samowolnie opuszczają skrzynki, siodła zeskakują z wieszaków na boksach, ogłowia same lądują na ziemi, cały korytarz w naszym otoczeniu wygląda jakby przeszło tornado, a na środku stoi nasz wspaniały koń, przeżuwając niewinnie uwiąz, z nadzieją rozwiązania. Jeżeli takie sytuacje nie są w naszych stajennym życiu rzadkością możemy być pewni, że jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami lewopółkulowego ekstrawertyka. Konia kochającego zabawę, bardzo żywiołowego, pomysłowego i ciekawskiego, uwielbiającego dotykać, skubać i smakować wszystkiego, co znajdzie się w zasięgu jego ruchliwego pyska. Kiedy dodamy do tego pewność siebie, niezależność i pomysłowość, stanie przed nami, wesołym, choć często nieposłuszny, Psotnik.

 

Jak pracować z takim koniem? Na co zwracać szczególną uwagę, żeby nasza współpraca była przyjemnością dla obu stron? Głównym problemem z jakim będziemy się borykać podczas treningów, będzie umiejętność przekierowania energii i pomysłowości konia w coś konstruktywnego i oczekiwanego przez nas. Jeżeli damy się ponieść emocjom, a nieposłuszeństwa konia wzbudzą w nas złość i próby siłowego poskromnienia delikwenta, stanie przed nami koń, gotowy do zdecydowanej walki o swoje zdanie, potrafiący gryźć, kopać i brykać. Naszym sprzymierzeńcem w pracy będą urozmaicenia: wszelkiego rodzaju przejścia pomiędzy chodami i wewnątrz chodów, praca na różnorodnych schematach (ósemki, wężyki, serpentyny), ćwiczenia na drągach i przeszkodach. Wszystko to, co zajmie konia, postawi przed nim wyzwanie, skupi go na człowieku, odwróci jego uwagę od własnych pomysłów i zapobiegnie samowolnym decyzjom, co do przebiegu treningu, Jeżeli nie zajmiemy czymś jego umysłu, on sam zacznie decydować i wymyślać zadania, które najczęściej nie są mile widziane i bezpieczne dla jeźdźca. Praca z lewopółkulowym ekstrawertykiem musi być urozmaicona, wszechstronna, dość swobodna, nie narzucająca dużej dyscypliny, zachowująca element zabawy i pozwalająca koniowi na kontrolowane wykazywanie się zaangażowaniem i pomysłowością. Pamiętając o czterech płaszczyznach ćwiczeń z koniem, musimy w tygodniowym harmonogramie treningów uwzględnić zarówno elementy pracy na linach, zabawy na wolności, swobodną jazdę w stylu wolnym jak i elementy wymagające większego skupienia, ograniczenia i koncentracji, występujące podczas jazdy w ustawieniu. Połączenie tych czterech obszarów umożliwi zrównoważenia jego chęci do samodzielności, z naszą potrzebą kontrolowania przebiegu ćwiczeń. Zapoznamy się teraz z kilkoma ćwiczeniami, które bardzo dobrze sprawdzają się podczas treningów z takim typem osobowości

Praca na linie

          Praca na linie pomaga budować posłuszeństwo oraz ułatwia naukę nowych elementów. Nasz Psotnik uczy się bardzo szybko, dlatego musimy być gotowi do robienia szybkich postępów i stawiania przed nim kolejnych wyzwań. Ponieważ ma dużo energii, wybieramy zadania, które wykorzystają jego chęć do ruchu oraz przekierują energię według naszych pomysłów. Zaczynamy treningi na ogrodzonych, okrągłych placach, używamy długich lin, co najmniej 7 metrowych, które mniej ograniczają konia ale też wymagają od człowieka dużej sprawności w posługiwaniu się nimi. Musimy się jednak tego szybko nauczyć, ponieważ ten koń nie toleruje opieszałości i szczególnie w początkowych etapach treningów, nie będzie na nas czekał.   

ćwiczenie 1 – Schemat ósemki

Schemat ósemki jest niczym innym jak następującymi po sobie ciągłymi zmianami kierunku, wykonywanymi wokół pachołków. Podczas tego ćwiczenia uczymy zarówno prawidłowego przyciągania (podchodzenia do człowieka) jak i odesłania (odchodzenia od człowieka). Zrównanie chęci do wykonywania tych dwóch elementów jest jednym z podstawowych warunków dobrej i bezpiecznej współpracy. Następujące po sobie przywołania i odesłania, przeplatane dodatkowo zmianami kierunku są bardzo dobrym elementem skupiającym konia, utrudniającym mu niekontrolowane bieganie i wymagającym skupienia na człowieku.

           Aby wykonać ósemkę, odsyłamy konia na koło, tak aby szedł po zewnętrznej stronie pachołów. Podczas ruchu stępem w lewo, rozpoczniemy przywołanie do nas (czyli do środka koła) w momencie, kiedy koń minie lewy pachołek. Przywołanie wykonujemy poprzez nasze wycofanie na kilka kroków, prostopadle do linii pachołków. Takie zrobienie koniowi miejsca zazwyczaj wystarczy, aby ruszył w nasza stronę. Jeżeli tego nie robi, możemy go delikatnie zaprosić liną. W momencie, kiedy koń zacznie do nas podchodzić, przerywamy cofanie, zatrzymujemy się i odsyłamy go w przeciwnym kierunku, niż szedł do tej pory, za pomocą wskazania ręki, trzymającej linę (prawa ręka przy odesłaniu w prawo). Podczas nauki tego schematu nie musimy od razu robić pełnych ósemek. Możemy po jednej zmianie pozwolić koniowi na wykonanie pełnego okrążanie i potem ponownie wykonać połowę ósemki. Dopiero, kiedy widzimy, że rozumie nasze sygnały, zaczynamy robić ósemki w całości. Po opanowaniu tego schematu w stępie, możemy go wykonywać w kłusie. Zaawansowane konie potrafią również zaprezentować bardzo dobre ósemki w galopie, robiąc przy zmianie kierunku samodzielną lotną zmianę nogi.

 

ćwiczenie 2 – Przejścia

          Wykorzystywanie częstych przejść w pracy z Psotnikiem jest niemal nieuniknione. To głównie dzięki nim jesteśmy w stanie skupić jego uwagę na nas. Naukę rozpoczynamy od podstawowych przejść jednostopniowych podczas prowadzenia po kole (tzw. prowadzenie na odległość): stój – stęp – stój oraz stęp – kłus – stęp. Aby wykonać przejście w górę, czyli do chodu wyższego, pierwszym sygnałem jest podniesienie naszej energii (np. poprzez delikatne nabranie powietrza czy napięcie mięśni lub użycie głosu) i wskazanie ręką, trzymającą linę, kierunku ruchu. Jeżeli koń nie reaguje podnosimy bat, trzymany w drugiej ręce, robimy nim dwa – trzy kółka poganiające konia a następnie, jeżeli nadal nie rozpoczął wykonywania polecenia,  uderzamy z tyłu za koniem. Nie uderzamy w konia. Aby wykonać przejście w dół, do chodu niższego, używamy obniżenia energii, w postaci wypuszczenia powietrza i spokojnego głosu oraz dajemy sygnał liną w formie delikatnych, małych fal. Przejścia rozpoczynamy wykonywać przy pachołkach. Najpierw robimy je co jedno okrążenie, potem co pół, aż w końcu jesteśmy w stanie, przy każdym pachołku poprosić o zmianę chodu. W przypadku dobrego opanowania przejść, możemy dołączyć do nich, na dwóch wybranych pachołkach, zmiany kierunku poznane w schemacie ósemki 

Praca na wolności

Lewopółkulowe ekstrawertyki bardzo lubią zabawy na wolności. Mogą wtedy bez zbędnych ograniczeń wykazywać się energią i pomysłowością. Jednak aby taka praca była dla nas bezpieczna, najpierw wszystkie elementy powinny być opanowane na linie. Oczywiście naszym głównym miejsce do pracy na wolności będzie lonżownik.

ćwiczenie 3 – Schemat wstążki

Wstążka jest slalomem wykonywanym po łuku. Podobnie jak ósemka, równoważy chęć konia do przyciągania i odesłania oraz buduje szacunek do naszej przestrzeni i umożliwia nam większą kontrolę nad torem ruchu konia. Podczas wykonywania wstążki idziemy w środku koła, ustawieni bokiem do konia i naprzemiennie przesuwamy się trochę do wewnątrz naszego kółka aby zaprosić konia do siebie, po czym wracamy na poprzedni obwód, aby koń się od nas odsunął. Nasze przesunięcia wykonujemy ustawieni cały czas bokiem do konia. Po opanowaniu podstawowej wersji w stępie, możemy przejść do kłusa oraz dołożyć zmiany kierunku.

ćwiczenie 4 – Zabawy z przeszkodami

Psotniki uwielbiają zabawy z różnymi przedmiotami: piłkami, pachołkami, hula-hop, piankowymi makaronami do pływania. Interesuje je wszystko, co można poskubać, podrzucać, przenosić i zabierać innym. Turlanie piłki nosem, ganianie po placu i kopanie nogą jest bardzo dobrym ćwiczeniem na rozładowanie energii i umożliwienie koniowi ekspresyjnych zabaw. Lubią wstawiać nogi i wchodzić na różnego rodzaju podwyższenia, jak podesty, mostki czy opony. Proszenie o podnoszenie pyskiem konkretnych pachołków, wstawianie wybranej nogi na podest, obroty na zadzie z zadnimi nogami w hula-hop czy przeskakiwanie przez małe przeszkody, to tylko kilka z wielu pomysłów, jakie możemy mieć na poprowadzenie sesji na wolności. 

Jazda w stylu wolnym

         Podczas jazdy w stylu wolnym (bez pilnowania ustawienia i wygięcia konia), mamy możliwość nauczenia konia odpowiedzialności za utrzymanie chodu i kierunku nadanego przez jeźdźca. W przypadku samodzielnego i pewnego siebie konia, nie jest to łatwe zadanie, dlatego musimy zająć jego umysł ciekawymi elementami. Jak podczas całej dotychczasowej pracy, wykorzystamy dużą ilość przejść i zmian kierunku. Najlepiej prowadzić konia na luźnej ale niezbyt długiej wodzy, tak aby w sytuacji awaryjnej, móc szybciej zareagować.

ćwiczenie 5 – Slalom

Slalom jest jednym z najlepszych ćwiczeń podczas rozgrzewki. Na linii środkowej (lub bliżej ściany w przypadku bardziej ekspresyjnych koni) ustawiamy 4 – 6 pachołków w równych odległościach. Slalom wykonujemy najpierw w stępie, starając się trzymać jak najbliżej linii pachołów, unikając zbytniego wyjeżdżania na boki ze schematu. Ułatwi to prowadzenie konia łydkami i zapobiegnie konieczności robienia dużych korekt. Aby wykonać skręt podczas jazdy w stylu wolnym używamy następujących pomocy:

Faza 1: spojrzenie w kierunku ruchu z równoczesnym przeniesieniem ciężaru na wewnętrzne biodro (ewentualnie delikatne obciążenie wewnętrznego strzemienia ale tylko na tyle aby nie unieść na nim z siodła – nie powinno się również odstawiać wewnętrznej nogi od boku konia)

Faza 2: użycie zewnętrznej łydki zaraz przy popręgu, dającej sygnał do ustąpienia konia w stroną skrętu. Wykonywanie zakrętów podczas jazdy w ustawieniu odbywa się trochę inaczej, ponieważ wymaga użycia wewnętrznej łydki w celu wygięcia konia i wprowadzenia go na zewnętrzną wodzę.

Faza 3: otworzenie wewnętrznej wodzy, ale nie ciągnięcie za nią

Faza 4: użycie bacika na zewnętrznej łopatce, w celu wsparcia zewnętrznej spychającej łydki i wewnętrznej otwierającej wodzy. Jeżeli koń zaczął wykonywać skręt, na którymkolwiek wcześniejszym etapie, przerywamy oczywiście przechodzenie przez dalsze fazy.

ćwiczenie 6 – Przejścia z drągami

Psotniki mają często problemy z jazdą po ścianach, szczególnie z powodu dużej prędkości z jaką pokonują linie proste. Dobrym rozwiązaniem, w takiej sytuacji, jest umieszczenie na ścieżce kilku drągów i wykonywanie z ich pomocą przejść. Początkowo bawimy się głównie w stępie i kłusie, robiąc przejścia tylko w połowie odległości pomiędzy drągami. Kolejnym etapem jest wykonywanie przejść w pobliżu drągów: przejście w dół przed drągiem i przejście w górę zaraz za drągiem. Najtrudniejszą formą ćwiczenia jest proszenie o wykonanie przejście w górę np. zakłusowania, przed drągiem lub przejście w dół, za drągiem. Tych ostatnich elementów możemy wymagać od konia bardziej doświadczonego i lekko reagującego na pomoce.

Jazda w ustawieniu

Jazda w ustawieniu nie jest trudna dla tego typu konia, o ile nie będziemy go zbytnio musztrować, a okresy pracy nad precyzją przepleciemy chwilami swobody. Musimy utrzymać element zabawy, a presję, jaką jest coraz większa kontrola nad ciałem konia, wprowadzać stopniowo i powoli. Jazda w ustawieniu i prawidłowym wygięciu na kołach pozwala rozwijać ciało konia, jego równowagę, elastyczności oraz korygować naturalne skrzywienia, które utrudniają noszenie ciężaru jeźdźca i mogą sprzyjać kontuzjom. Jeżeli chcemy użytkować naszego konia pod siodłem, mamy obowiązek, prócz jazdy w stylu wolnym,  pracować również nad prawidłowym fizycznym rozwojem konia, wykorzystując do tego jazdę w ustawieniu. Pamiętajmy również, że jazda w ustawieniu nie jest równoznaczna z jazda na zebranych wodzach. W ustawieniu można jeździć na stałym połączeniu, na kontakcie jak również na luźnej lub długiej wodzy, przypominając koniowi o wygięciu głównie za pomocą łydek.

ćwiczenie 7 – Ósemka na drągach z przejściami

Kiedy nasz koń jest bardziej doświadczony, utrzymanie wygięcia na kole nie sprawia mu większej trudności, a jazda w stylu wolnym nauczyła go odpowiedzialności za utrzymanie chodu i kierunku, możemy przejść do wykonywania ósemki w ustawieniu na drągach i z przejściami. Podczas całego schematu pilnujemy prawidłowego wyprostowania konia w linii tzn. ustawionego prosto na linii prostej lub wygiętego, podczas ruchu po łuku. Podczas ósemki robimy duże, 20 metrowe koła, których odcinki styczne wyznaczają dwa pachołki. W miejscach, gdzie każde z kół zbliża się do długich ścian ujeżdżalni lub czworoboku, kładziemy drągi. Będą one ułatwiały wykonanie przejść.

Schemat rozpoczniemy stępem z pomiędzy pachołków i pojedziemy w lewą stronę. Po przejechaniu pierwszego drąga prosimy konia o zakłusowanie i jedziemy kłusem do kolejnego. Przed drugim drągiem przechodzimy do stępa, drąg pokonujemy w stępie i zbliżając się do bramki wyznaczanej przez pachołki rozpoczynamy zmianę wygięcia z lewego na prawe. Wykonujemy to poprzez przesunięcie konia od nowej wewnętrznej łydki (prawej) robiąc równocześnie dwa lub trzy kroki ruchu bocznego na lewo. Takie wykonanie zmiany ustawienia, z wykorzystaniem ruchu bocznego, jest dużym ułatwieniem dla uczącego się konia, daje mu więcej czasu na zmianę wygięcia, zapobiega usztywnieniu i nadużywaniu wewnętrznej wodzy. Po zmianie ustawienia i wygięcia kontynuujemy jazdę na prawo stępem i po przejechaniu trzeciego drąga, zakłusowujemy. Przed drągiem czwartym przechodzimy do stępa, i ponownie w bramce pomiędzy pachołkami zmieniamy wygięcie jadąc schemat od nowa. Konie zaawansowane w treningu mogą analogicznie wykonywać ten schemat z przejściami kłus – galop.

ćwiczenie 8 – Serpentyna z przejściami

Ostatnim ćwiczeniem jakie poznamy w tym artykule jest serpentyna z przejściami na liniach prostych. Zajmiemy się schematem o trzech łukach pokonywanych w kłusie. Na liniach prostych łączących łuki przechodzimy do stępa, podczas którego zmieniamy ustawienie i wygięcie w taki sam sposób jak podczas jazdy po ósemce, czyli wykonujemy ruch boczny od wewnętrznej łydki. Nawet niedoświadczony koń, po kilku krokach ruchu bocznego, dość płynnie zmieni wygięcie. Kiedy koń opanuje przejścia stęp-kłus, możemy wprowadzać zmiany kłus-galop. Kolejnych utrudnieniem jest zwiększenie do 4 liczby łuków, co będzie zmuszało konia i jeźdźca do pracy w mocniejszym ustawieniu i wygięciu bocznym.  Ten schemat bardzo dobrze sprawdza się również podczas nauki zwykłych i lotnych zmian nogi.

Podsumowanie

Podsumowując nasze rozważanie na temat doboru ćwiczeń dla lewopółkulowych ekstrawertyków, nie możemy zapominać o chwilach przerwy i odpoczynku. Nie dajmy się zbytnio pochłonąć ciągłemu wymyślaniu nowości i stawianiu coraz trudniejszych wyzwań. Przesada w żadnym wypadku nie jest korzystna. Musimy zawsze obserwować naszego konia, aby zrównoważyć różnorodność ze stałością, ekspresję ze spokojem. Tylko wtedy nasza relacja będzie prawidłowa, bezpieczna, i w każdym aspekcie, pozytywna.  

Katarzyna Ściborowska

 

www.alfahorse.pl