Witam serdecznie! Mam na imię Marta i jestem szczęśliwą właścicielką stajni, która mieści się w przepięknej okolicy Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Mieszkam i pracuję w Parkoszowicach koło Włodowic, nieopodal słynnych skałek rzędkowickich, czy też Góry Zborów. Od dwudziestu lat jestem instruktorem jazdy konnej, a zawód uprawiam czynnie od lat piętnastu. Przez ten czas miałam okazję całkiem dobrze poznać tajniki klasycznej szkoły jazdy, z zamiłowania – kierując swój wzrok w stronę ujeżdżenia. Sama starałam się doskonalić w tym kierunku korzystać z treningów z rozmaitymi szkoleniowcami, będącymi często czynnymi zawodnikami. Naturalne metody pracy były mi odległe nie bez przyczyny, gdyż ilekroć miałam okazję spotkać się z tego rodzaju metodami, były one prezentowane w sposób, który mnie bardzo skutecznie do nich zniechęcał.
Jednocześnie klasyczne jeździectwo coraz częściej powodowało mój niepokój i mnóstwo znaków zapytania z tyłu głowy. Myślę jednak, że zapewne nic w moim zawodowym życiu by się nie zmieniło, gdyby nie ten jeden, zupełnie wyjątkowy koń, który sprawił, że stanęłam przed największym kryzysem jeździeckim w moim życiu. Hollister vel Bąbel sprawił, że wszystko co do tej pory wiedziałam o pracy z końmi, mogłam zwyczajnie wyrzucić do kosza. Zaczęłam szukać, no i oczywiście znalazłam rozwiązanie najlepsze z możliwych, a mianowicie Kasię Michałek i Szkołę Alfa Horse.






