Szkoła Alfa Horse Psychologia & Trening Koni Online
Od relacji do zebrania. Naturalna droga przez klasykę i biomechanikę.
Samodzielność konia musi być bezpieczna
Katarzyna Michałek / Trener Prowadzący AH
Trenując konia często zastanawiamy się, czy pozostawić mu samodzielność, czy już ingerować. Nie jest to wcale takie proste, bo powinniśmy uzależniać to od zaawansowania konia, jego osobowości, naszych umiejętności, możliwości kontrolowania sytuacji i poczucia bezpieczeństwa. Ważne jest jednak to, żeby brać pod uwagę samodzielność konia w pracy i stopniowo ją rozwijać, równocześnie pilnując naszego bezpieczeństwa.
Musimy tu zachować równowagę w ocenie. Z jednej strony dać koniowi szansę na samodzielne panowanie nad emocjami i znalezienie dobrego rozwiązania, z drugiej poruszać się przy nim tak, żeby chronić swoją przestrzeń, komfort i bezpieczeństwo.
Dlatego warto takie sytuacje testować i obserwować. Sprawdzać, ile możemy koniowi zostawić, a kiedy jednak warto mu pomóc i przejąć na chwilę większą kontrolę. Ta sytuacja nigdy nie jest zero jedynkowa. Nie możemy zostawiać pełnej swobody, ale też nie powinniśmy przejmować pełnej kontroli. Najważniejsze jest znalezienie równowagi pomiędzy tymi dwiema skrajnościami, przy jednoczesnym zachowaniu bezpieczeństwa dla obu stron.
Jeżeli interesuje Cię takie podejście do pracy z koniem i chcesz lepiej rozumieć momenty, w których warto koniowi pomóc, a kiedy pozwolić mu samodzielnie znaleźć rozwiązanie, zajrzyj do Klubu Alfa Horse.

Efekt pierwszego wrażenia
Katarzyna Michałek / Trenerka Prowadząca AH
Na treningach bardzo często widzimy pewien ciekawy mechanizm. Koń robi postępy. Zmienia się. Zaczyna szybciej reagować, jest spokojniejszy, bardziej uważny, lepiej rozumie nasze sygnały. A człowiek czasem dalej patrzy na niego tak, jakby był tym samym koniem, którym był na początku ich wspólnej drogi. Nie wynika to ze złej woli. To po prostu sposób, w jaki działa nasza psychika i nasza pamięć.
Nasz mózg potrzebuje uporządkować świat, dlatego bardzo szybko tworzy sobie pewien obraz relacji. Szczególnie silnie zapisuje się początek. To, jakie były pierwsze doświadczenia, pierwsze emocje i pierwsze trudności. Ten pierwszy zapis staje się dla mózgu pewnego rodzaju „bazą danych”, do której później bardzo często wracamy.
Ma to związek z tzw. efektem pierwszego wrażenia. Mózg tworzy wstępny obraz sytuacji, zapisuje go i później często się nim posługuje, ponieważ daje mu to poczucie bezpieczeństwa i ułatwia podejmowanie decyzji. Problem polega na tym, że ten zapis nie zawsze aktualizuje się tak szybko, jak zmienia się rzeczywistość.
Jeśli takie spojrzenie na relację z koniem jest Ci bliskie, to właśnie w ten sposób pracujemy w Klubie. Uczymy się nie tylko kolejnych ćwiczeń, ale też patrzenia na konia i na proces, który zachodzi w relacji. Czasem największą zmianą w treningu nie jest nowe zadanie, tylko moment, w którym zaczynamy widzieć naszego konia takim, jakim jest dziś.
Początek galopu ma znaczenie
Joanna Tylenda / Trenerka Alfa Horse
Wiele osób, próbując rozwiązać problemy związane z galopem, skupia się głównie na samym trwaniu galopu i próbuje poprawiać go już w trakcie galopowania. Tymczasem jednym z najważniejszych elementów, który wpływa na jakość galopu, jest sam moment zagalopowania.
Jeżeli koń rozpoczyna galop ze spokojem, dobrą równowagą i przygotowanym ciałem, dużo łatwiej jest utrzymać jakość ruchu w kolejnych krokach.
W Klubie Alfa Horse rozkładamy ćwiczenia na małe, zrozumiałe elementy i pokazujemy, jak pracować z koniem tak, żeby galop był efektem dobrze przygotowanego ciała i spokojnej głowy. Kiedy poczujesz, że to kierunek, w którym chcesz iść ze swoim koniem – dołącz do nas.
Czego unikać po zimie
Katarzyna Michałek / Trenerka Prowadząca AH
Powrót do pracy po zimie to szczególny moment w relacji z koniem. Wiele osób traktuje wiosnę jako początek nowego sezonu i chce szybko wrócić do planów treningowych. W praktyce jest to jednak przede wszystkim czas spokojnej diagnozy i sprawdzenia, z czym naprawdę zaczynamy pracę. Zima zmienia relację. Zazwyczaj oznacza mniej zadań treningowych, mniej ruchu i trudniejsze warunki do regularnej pracy.
Często jest więcej wspólnego przebywania i mniej konkretnych wymagań. To wartościowy czas, ale naturalnie wpływa na dynamikę relacji. Może pojawić się więcej miękkości i „bycia razem”, ale też większa skłonność do przymykania oka na drobne rzeczy w codziennych sytuacjach. Czasami oznacza to również lekkie osłabienie naszej roli przewodnika. To nie jest problem. To po prostu informacja o tym, w jakim miejscu jesteśmy na początku sezonu.
Po zimie często zmienia się także energia konia. W tym roku podłoże długo ograniczało swobodny ruch, dlatego wiele koni wchodzi w wiosnę z nagromadzoną energią. W pierwszych tygodniach pracy mogą pojawić się różne reakcje. Nadmiar energii, trudności ze skupieniem, większa impulsywność w ruchu albo przeciwnie – brak motywacji i ospałość. To wszystko jest naturalne. Wiosna to wymagający okres zarówno dla konia, jak i dla człowieka.
A jeśli chcesz przejść ten wiosenny start razem z nami, w Klubie Alfa Horse znajdziesz zadania, wskazówki i wsparcie, które pomagają poukładać pracę od pierwszych tygodni sezonu.
Zwalnianie przez zad
Katarzyna Michałek / Trenerka Prowadząca AH
Częściowe odangażowanie zadu, czyli nasze zwalnianie przez zad, to bardzo dobre ćwiczenie do stopniowego i delikatnego wytracania prędkości.
Krzyżowanie tylnych nóg zniechęca konia do większego ruchu w przód, a nam pozwala spokojnie zmniejszyć tempo bez zwiększania działania na głowę, bez wzmacniania fali i bez korygowania na kantarze.
To przyjemny, dość miękki sposób reagowania na samowolne przyspieszanie, które, jak wiecie, wiosną wcale nie jest rzadkością.
Jeśli zmagasz się teraz z wiosennym pobudzeniem i czasami nie wiesz, jak zareagować ani jakie ćwiczenie wybrać, zapraszamy Cię do Klubu.
Pracujemy tam właśnie nad takimi sytuacjami. Pokazujemy, jak rozumieć zachowanie konia i jak dobierać rozwiązania adekwatne do jego emocji i możliwości. A przy okazji rozwiązujemy wiele innych problemów, które pojawiają się w codziennej pracy.
Wolność. Możliwości i ograniczenia
Katarzyna Michałek / Trenerka Prowadząca AH
Wolność dość szybko pokazuje prawdę. Realne chęci konia, stopień zrozumienia zadania i to, czy współpraca wynika z wyboru, czy z ograniczenia. Kiedy zdejmujemy linę, koń naprawdę ma wybór. Widzimy, czy chce z nami być, czy potrafi utrzymać skupienie i czy rozumie to, o co prosimy bez liny. Wolność buduje inną jakość relacji, daje koniowi przestrzeń, a człowieka zmusza do większej uważności. Często jest w niej mniej fizycznego napięcia, więcej obserwacji i prawdziwego połączenia.
Jednak wolność ma też swoje ograniczenia. Jeżeli baza z liny nie jest stabilna, wyjdzie to bardzo szybko. Może wzmocnić uciekanie zamiast pracy, może utrwalić bieganie i unikanie, jeśli koń nauczy się, że odejście kończy trudną sytuację. Trudniej kontrolować ruch, trudniej domknąć zadanie, a w sytuacji paniki znacznie trudniej odzyskać wpływ.
Wolność to narzędzie, bardzo cenne, ale wymagające od człowieka doświadczenia i wyczucia. W Klubie dużo pracujemy nad tym, żeby wolność była efektem dobrze zbudowanych fundamentów i pomagała nam w chwilach problemów.
Jeżeli czujesz, że potrzebujesz wsparcia w tym temacie, zapraszamy Cię do nas. https://www.alfahorse.pl/klubah
Czy koń jest lekki, czy unika dotyku?
Beata Choruz – Strona Trenerki Alfa Horse
Często widzimy taką sytuację. Prosimy konia o cofnięcie od stałego nacisku na głowie. On reaguje błyskawicznie, cofa się mocno, wręcz z zapasem. I na pierwszy rzut oka wygląda to pięknie. Tylko że kiedy zabieramy rękę, a koń dalej się cofa, dokłada jeszcze krok albo dwa, przekręca ruch, to dla nas nie powinna to już być lekkość. To ucieczka od dotyku. Koń nie przerywa zadania w momencie zdjęcia nacisku. Nie czuje się w tym spokojny. Chce jak najszybciej wyjść z tej sytuacji.
Podobnie jest wtedy, gdy jeszcze przed właściwym naciskiem nie jesteśmy w stanie spokojnie położyć ręki na głowie. Ledwo dotkniemy nosa, a koń już zabiera głowę, przekręca ją, odsuwa się. To nie jest akceptacja. To jest unikanie.
Paradoksalnie dużo bardziej powinniśmy cenić moment lekkiego oporu. Taki, w którym możemy spokojnie położyć rękę, wejść w pierwszą czy drugą fazę i dopiero wtedy koń powoli ustępuje. I co najważniejsze – zatrzymuje się dokładnie wtedy, kiedy zabieramy nacisk.
Zbyt duża „lekkość” w pracy z naciskiem wcale nie jest czymś dobrym. Często oznacza brak akceptacji dotyku. A nam zależy nie na tym, żeby koń uciekał, tale na tym, aby spokojnie odpowiadał.
Jeżeli czujesz, że takie niuanse są dla Ciebie trudne do uchwycenia w codziennej pracy, to właśnie nad tym pracujemy w Klubie Alfa Horse.
Dlaczego jesteśmy dla konia punktem
Katarzyna Michałek / Trenerka Prowadząca AH
Przyjrzymy się podstawowej różnicy w budowie konia i człowieka. Koń jest długi i poziomy, komunikuje się wzdłuż osi przód – tył.
My jesteśmy wysocy i pionowi, z krótkim zasięgiem w tej osi poziomej. Ta różnica sprawia, że naturalnie jesteśmy dla konia raczej punktem niż linią. Zrozumienie tej geometrii pozwala zobaczyć, skąd biorą się napięcia w komunikacji i dlaczego tak często nadrabiamy energią to, czego brakuje nam w organizacji przestrzeni.
Jeśli chcesz lepiej zrozumieć, jak różnice wpływają na komunikację z koniem i nauczyć się pracować czytelniej – dołącz do nas. https://www.alfahorse.pl/klubah
Jak zwolnić konia batem
Lidia Krukowska / Trener Alfa Horse
Bat najczęściej kojarzy się z egzekwowaniem ruchu do przodu. Z popędzaniem, przyspieszaniem, zwiększaniem energii. To jednak tylko niewielka część jego możliwości.
Bat jest przedłużeniem naszej ręki. Może służyć do przesuwania konkretnych części ciała, do precyzyjnego wskazywania punktów w ciele konia, z którymi koń ma coś wykonać. Może pomagać w ustawieniu łopatek, przesunięciu zadu, wprowadzeniu rotacji klatki piersiowej.
Może też regulować energię w dół. W odpowiednim kontekście bat wspiera przejścia do niższego chodu, zwolnienia, zatrzymania, a nawet wyciszać pobudzonego konia. Bat sprawdza się w pracy na linie, na wolności i w czasie jazdy. Co ciekawe, w każdej z tych płaszczyzn jego działania są bardzo podobne.
Jeśli chcesz zobaczyć, jak pracować z batem tak, aby stał się dla konia czytelną i naprawdę lubianą pomocą, zapraszamy Cię do naszego Klubu.
Co stoi za zachowaniem konia?
Katarzyna Michałek / Trener Prowadzący AH
Kiedy koń zatrzymuje się, nie chce podejść, odmawia wykonania przejścia, napina się, wyrywa, cofa albo „robi problem”, my widzimy tylko objaw. Objaw, który sam w sobie niczego jeszcze nie wyjaśnia. Ten sam obraz z zewnątrz może wynikać z trzech zupełnie różnych rzeczy: z bólu, ze strachu albo z dużej pewności siebie.
Jeśli to jest ból, koń nie walczy z nami. On chroni ciało i każda próba przepchnięcia sytuacji zwykle pogarsza sprawę. Jeśli to jest strach, koń nie jest złośliwy ani leniwy. On nie czuje się bezpiecznie, a presja często robi mu jeszcze większy chaos w głowie. A jeśli to jest bunt, to znaczy, że koń jest fizycznie i emocjonalnie w porządku, tylko testuje granice i sprawdza, czy to człowiek podejmuje decyzje.
I teraz najważniejsze: te trzy stany mogą wyglądać podobnie, ale wymagają zupełnie innej reakcji. Dlatego w tym filmie nie będę mówić o tym, jak „opanować” zachowanie. Opowiem o tym, jak odkryć przyczynę. Jak pracować tak, żeby nie zgadywać i nie przyklejać etykiet, tylko zobaczyć, co naprawdę stoi za reakcją konia. Na co patrzeć i czym się posługiwać w praktyce, żeby odróżnić ból od strachu i od buntu, zanim podejmiecie decyzję treningową.
A jeśli masz poczucie, że często stoisz przed pytaniem „dlaczego on tak robi?”, to w Klubie bardzo często uczymy się to rozpoznawać.
Wykorzystujemy pliki cookies do prawidłowego działania strony, w celu analizy ruchu na stronie, zapewniania funkcji społecznościowych oraz korzystania z narzędzi marketingowych. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Więcej informacji w Polityce Prywatności
The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.