Szkoła Alfa Horse Psychologia & Trening Koni Online
Od relacji do zebrania. Naturalna droga przez klasykę i biomechanikę.
Nasze kłopoty z ręką
Joanna Tylenda / Trenerka Alfa Horse
Filip Kożuchowski / Trener Personalny & Trener Przygotowania Motorycznego
Jak sprawność dłoni, nadgarstków i barków wpływa na jazdę konną? Poznaj najczęstsze problemy związane z pracą ręki oraz ćwiczenia pomagające poprawić czucie, koordynację i kontakt z koniem. Nasze kłopoty z ręką to fragment większego klubowego materiału o tym, jak sprawność i nawyki ruchowe jeźdźca wpływają na pracę rąk podczas jazdy konnej.
SOCIAL MEDIA FILIPA:
Dlaczego pracujemy z tyłu konia
Katarzyna Michałek / Trener Prowadzący AH
To ciekawe, że wiele problemów nie pojawia się wtedy, gdy stoimy z przodu konia, tylko dopiero wtedy, gdy przesuwamy się dalej. Nagle okazuje się, że koń traci skupienie, przejmuje decyzję o kierunku, zaczyna zgadywać lub uciekać przed nami.
Co tak na prawdę wyciąga na światło dzienne praca z dalszych stref. Co pokazuje w naszej relacji oraz czego uczy nas, jako parę.
Jeżeli interesuje Cię taka prac i chcesz poznać więcej szczegół, ucz się razem z nami w Klubie Alfa Horse.
Kierowanie zza zadu
Beata Choruz / Trenerka Alfa Horse
Ćwiczenia wykonywane zza zadu, czyli z piątej strefy, są bardzo ciekawym urozmaiceniem pracy na zaawansowanym poziomie. Możemy przenieść na ten sposób prowadzenia niemal wszystko, co robiliśmy wcześniej z innych stref – pracę na kołach, przejścia, linie proste, ruchy boczne, a z czasem również chody boczne. Możemy też dołączyć różnego rodzaju zabawy z przeszkodami. Ważne jednak, żeby pamiętać, że presja wywierana od tyłu może być wyzwaniem, nawet u dobrze przygotowanych koni.
Jeżeli szukasz fajnych pomysłów na ćwiczenia ze swoim koniem lub chcesz dojść do takiego poziomu współpracy, dołącz do nas!
Co wpływa na obraz konia
Katarzyna Michałek / Trenerka Prowadząca AH
Cofanie jako etap przejścia
Lidia Krukowska / Trenerka Alfa Horse
Cofanie może być czymś więcej niż tylko „ruchem do tyłu”. Dobrze wykorzystane staje się świetnym etapem przejścia, który pomaga koniowi angażować zad i lepiej pracować ciałem.
Na początku często dokładamy zatrzymanie przed cofaniem, żeby koń miał czas zrozumieć zmianę i przygotować ciało. Dopiero później przejścia typu Kołyski, czyli: stęp – cofanie – stęp albo kłus – cofanie – kłus, zaczynają być płynne i lekkie. Właśnie wtedy cofanie zaczyna działać wyraźniej gimnastycznie. Poprawia sprężystość stawów, uczy konia lepszego przenoszenia ciężaru na tył i pomaga w bardziej świadomym wyjściu do ruchu do przodu.
Wyjście z cofania do wyższego chodu potrafi bardzo ładnie obudzić energię i aktywność zadu bez poganiania konia. To jedno z tych ćwiczeń, które z czasem mocno zmieniają jakość ruchu.
Im bardziej rozumiemy po co robimy dane ćwiczenie, tym spokojniejszy i bardziej czytelny robi się cały trening. I chyba również właśnie za to bardzo lubimy nasze klubowe rozmowy.
Dlaczego koń przestaje słuchać
Katarzyna Michałek / Trenerka Prowadząca Alfa Horse
Często wydaje nam się, że koń przestaje słuchać, bo nie chce współpracować. Tymczasem w wielu sytuacjach problem wygląda zupełnie inaczej. Każdy koń ma pewien zakres pobudzenia, w którym jest w stanie spokojnie odbierać informacje, analizować je i adekwatnie odpowiadać. Dopóki mieści się w tym zakresie, nadal jest z nami „w rozmowie”.
Problem zaczyna się wtedy, gdy napięcie zaczyna narastać. Dokładają się bodźce z otoczenia, nasze sygnały, emocje, napięcia w ciele, przewidywanie tego, co za chwilę się wydarzy i wcześniejsze doświadczenia konia. W pewnym momencie układ nerwowy jest tym wszystkim tak obciążony, że koń przestaje spokojnie przetwarzać informacje i przechodzi w tryb automatycznego reagowania.
To właśnie dlatego czasami nie pomaga dokładanie kolejnych sygnałów. Dla przeciążonego konia nie są już pomocą, tylko następnym bodźcem, z którym jego system nie potrafi sobie poradzić.
Jeśli chcesz lepiej rozumieć trudne momenty w pracy z koniem, nauczyć się widzieć nie tylko zachowanie, ale też stan, z którego ono wynika, zapraszamy Cię do Klubu Alfa Horse. Rozmawiamy tam nie tylko o ćwiczeniach, ale też o emocjach, napięciu, komunikacji i budowaniu realnego porozumienia z koniem.
Panuj nad sobą, gdy koń ma z tym problem
Katarzyna Michałek / Trenerka Prowadząca Alfa Horse
Potrafimy bardzo mocno angażować się w trening. Przejmujemy emocje konia, bierzemy je do siebie i pozwalamy, żeby jego stan wpływał na nasze reakcje. To nie zawsze pomaga ani nam, ani tej relacji.
Koń czasami się gubi. Ma swoje napięcia, progi, emocje, które potrafią pojawiają się niespodziewanie. Inne znamy i nie są dla nas zaskoczeniem. Nie znaczy to jednak, że mamy za nimi iść. Naszą rolą jest zostać spokojnym i nie wchodzić we wszystko razem z koniem.
Jedne konie zamykają się i blokują, inne zaczynają więcej się ruszać i próbują wciągnąć nas w swój sposób reagowania. I tu właśnie pojawia się nasza odpowiedzialność. Nie przejmujemy ich emocji, tylko pomagamy im z nich wyjść.
Najważniejsze jest to, żeby fazy były dopasowane do tego, co pomaga koniowi wrócić do równowagi, a nie do tego, co on w danym momencie pokazuje. Szybki ruch konia nie oznacza, że my mamy przyspieszyć. Tak samo próba „uciekania w ruch” nie oznacza, że mamy ten ruch akceptować.
Jeżeli widzisz, że Twój koń, żeby się uspokoić, potrzebuje chwili zatrzymania, w tym kierunku go prowadź. Nawet jeśli on sam próbuje się rozpędzić. Pomóż mu znaleźć inne rozwiązanie. Pokaż mu, jak może wrócić do spokoju w sposób, który będzie dla niego bezpieczny i czytelny. I dla Ciebie również, szczególnie w przełożeniu na pracę pod siodłem.
Więcej takiej pracy znajdziesz w Klubie Alfa Horse
Co się dzieje w głowie konia, kiedy skręca
Katarzyna Michałek / Trener Prowadzący AH
Zmiana kierunku to coś, co często robimy odruchowo. Skręcamy konia, zmieniamy stronę i idziemy dalej. A tak naprawdę w tym jednym momencie dzieje się dużo więcej. Przerywamy to, co koń już wybrał, na chwilę zatrzymujemy jego decyzję. Dajemy mu szansę, żeby znowu spojrzał na nas i zaczął z nami współpracować. To nie tylko zmiana toru ruchu. To zmiana w ciele konia. Przekrzyżowanie nóg wymaga większej koordynacji i skupienia, więc koń nie może działać już tylko „z rozpędu”. Musi się na chwilę zatrzymać w tym swoim działaniu i bardziej świadomie użyć ciała.
Dlatego zmiany kierunku często pomagają. Wprowadzają trochę porządku tam, gdzie zaczyna się zamieszanie. Dają koniowi moment na myślenie zamiast samej reakcji. Ale to nie jest magiczne rozwiązanie. Jeśli koń jest już bardzo napięty, to dalej wykona zmianę, tylko zrobi to szybko, nerwowo, bez prawdziwego powrotu do nas. Ruch będzie, ale współpraca już niekoniecznie.
Jeśli czujesz, że robisz zmiany kierunku, ale nie zawsze działają tak, jak powinny, to warto się temu przyjrzeć. W Klubie Alfa Horse rozkładamy takie rzeczy na czynniki pierwsze i uczymy się je rozumieć, a nie tylko wykonywać.
Fundament każdego ćwiczenia z koniem
Monika Obidowska / Trenerka Alfa Horse
Każde ćwiczenie z koniem składa się z drobnych elementów, które możemy między sobą wyizolować i przepracować osobno. Umiejętność wyłapywania tych szczegółów jest bardzo ważna, bo każde z nich jest osobną rozmową z koniem.
Nawet jeśli całe ćwiczenie wydaje się rozbudowane i składa się z wielu ruchów, to w praktyce są to pojedyncze, małe części, które możemy dopracować. W ten sposób pokazujemy koniowi, że w każdym z nich może czuć się swobodnie i bezpiecznie. Nie tylko fizycznie, ale też emocjonalnie.
Dlatego starajcie się wyłapywać te elementy składowe w zadaniach, które wykonujecie.
Na filmie widzicie przygotowanie do Spadającego liścia. To ćwiczenie składa się z wielu części. Mamy przesunięcie zadu, przesunięcie przodu, utrzymanie ruchu do przodu, utrzymanie kierunku i chodu, a także szanowanie przestrzeni człowieka.
Jest tam naprawdę dużo rzeczy. Jednym z podstawowych elementów są właśnie przesunięcia przodu i zadu.
Dlatego zawsze warto, szczególnie na etapie rozgrzewki, sprawdzić każdy z tych elementów osobno. Zwłaszcza wtedy, kiedy w głównej części pracy chcemy skupić się na konkretnym zadaniu.
Jeśli lubisz taką pracę „od środka”, to w Klubie jest tego bardzo dużo.
Myślisz: dominacja. To może być strach.
Katarzyna Michałek / Trenerka Prowadząca AH
Patrzysz na konia, który chce mieć kontrolę i pierwsza myśl często jest taka, że on jest pewny siebie. A potem zaczynasz z nim pracować i czujesz, że coś tu nie gra.
Są konie, które przejmują kontrolę nie dlatego, że czują się stabilnie, tylko dlatego, że próbują się w tej sytuacji jakoś odnaleźć. Wtedy kontrola nie jest spokojna i stabilna. Robi się szybka, przesadna, napięta, jakby z zapasem i nieadekwatnie do sytuacji.
Szczególnie widać to u koni, które reagują od razu i wszystko pokazują na zewnątrz. Łatwo pomylić to z pewnością, a to często jest po prostu sposób radzenia sobie z brakiem poczucia bezpieczeństwa. Dlatego zawsze warto na chwilę się zatrzymać w analizach i zobaczyć, co tak naprawdę jest pod spodem.
Jeśli chcesz przestać zgadywać, a zacząć rozumieć, co dzieje się u Twojego konia, to zapraszam Cię do Klubu.
