Zwiększanie obwodu koła

zwiekszanie_obwodu_kola

Zwiększanie obwodu koła

Nigdy nie zlewaj ze sobą faz! Pierwsza musi być najdelikatniejsza jak to tylko możliwe, a ostatnia efektywna. Jeżeli zlejesz ze sobą wszystkie ruchy, koń uzna je za fazę 1 i nie będzie odpowiadał na mikro sygnały.

Faza pierwsza musi trwać co najmniej 3 sekundy. Koń potrzebuje czasu na odczytanie polecenia, przeorganizowanie ciała i zaproponowanie odpowiedzi.

Jeżeli da dobrą odpowiedź na nasz sygnał – przerywamy prośbę i zadowalamy się jednym dobrym krokiem. Gdy jego odpowiedź jest błędna, nie wycofujemy się z poprzednich sygnałów, tylko korygujemy błąd i zadanie przerywamy dopiero po prawidłowej reakcji konia.

Fazy do poszerzania freestyle (bez oczekiwania wygięcia):

  • faza 1 – wskazanie ręką z liną i ręką z batem na nos konia
  • faza 2 – delikatny rytmiczny ruch batem w stronę nosa
  • faza 3 – mocniejszy rytmiczny ruch batem w stronę nosa
  • faza 4 – pstryknięcie sznurkiem od bata w koński nos (czasami połączone z wyjście naszego ciała bliżej konia)

Cały film „Poszerzanie koła Freestyle” znajdziesz w materiałach Klubu Alfa Horse 

Dołącz do Klubu Alfa Horse

Czy Twój koń rozumie neutralne zmiany

Neutralna zmiana a polecenie

Praca z koniem to rozmowa za pomocą mowy ciała. Naszej pozycji, energii, skupienia. Niektóre z ruchów są poleceniami, inne tylko neutralną zmianą. Nie na każdy sygnał koń powinien reagować. Nauka tej wcale nie łatwej sztuki rozpoczyna się już na poziomie pierwszym.

Żeby ułatwić koniowi rozróżnienie, kiedy warto odpowiadać, a kiedy może robić dalej to, co robił, musimy pamiętać o:

  • w neutralnych zmianach nie skupiamy się na koniu
  • staramy się być jak najbardziej rozluźnieni (to forma „Odczulania”)
  • w przypadku końskich błędów, korygujemy niepożądaną reakcję i kontynuujemy ćwiczenie, aż do momentu, kiedy nasza neutralna zmiana pozostanie przez konia „bez odpowiedzi”

Na filmie widzicie fragment ostatnie zadania domowego dla Klubowiczów. To przykład ćwiczenia na zrozumienie neutralnej zmiany w postaci zmiany pozycji prowadzenia, które przygotowuje m.in. do omawianej na live 177 pracy w ręku.

Zapraszamy Cię do treningu razem z nami

w Klubie Alfa Horse

jazda_bez_oglowia_corde_trening_koni_alfahorse

 

Zalety pracy w ręku – fragment live 177

zalety_pracy_w_reku_fragment_live_177

Zalety pracy w ręku

PRACA W RĘKU:

Jej najczęstsza forma to trening z bliska, w różnych strefach konia i pozycjach prowadzenia, wykonywana z kontrolą ustawienia i wygięcia, bardzo często symulująca pracę na wodzach wykonywaną w czasie jazdy.

ROLA PRACY W RĘKU:

  • Rozwój ciała konia: kontrola ustawienia, wygięcia, precyzyjnych przesunięć poszczególnych części ciała
  • Symulacje pracy na wodzach: wprowadzenie wodzy wewnętrznej i zewnętrznej, akceptacja stałego połączenia, zapoznanie w wędzidłem
  • Urozmaicenie lub zastąpienie pracy w siodle: młody koń, niedoświadczony jeździec, rehabilitacja konia, ograniczenie pracy do stępa, trudne warunku podłoża, ideologiczna rezygnacja z jazdy, niedopasowanie wielkością do konia.
  • Doskonalenie relacji: akceptacja bliskości człowieka w różnych strefach i wzrastającej kontroli nad ciałem konia, budowanie zaufania i respektu do sygnałów

Dołącz do Klubu Alfa Horse

 

Poszerzenia łopatką do SER

poszerzenia_lopatka_do_ser

Poszerzenia łopatką do SER

Kontrola ruchu łopatek na poziomie 2 jest jednym z głównych elementów rozluźnienia i swobodnej rotacji klatki piersiowej, która z kolei odpowiada za prawidłowe wygięcie. Nie jest to jednak łatwe ćwiczenie. Naturalne przenoszenie ciężaru na przód obciąża łopatki i nasze prośby o ruchy przodem na boki, często spotykają się z oporem – szczególnie, gdy chcemy ćwiczenie wykonać z odległości techniką rytmicznej presji.

Jednym ze sposobów na rozwiązanie tego kłopotu jest rozpoczęcie przesunięć łopatek na stały nacisk i płynne przejście na technikę rytmicznej presji.

Możemy to jednak robić głównie z końmi, które nie napierają na nas przodem, nie opierają się już stałemu naciskowi oraz nie uciekają do przodu. Nie wolno nam bowiem przepychać się z koniem stałym naciskiem. Pamiętajcie, że napór na stały nacisk korygujemy rytmiczną presją – a nie mocniejszym naciskaniem.

Cały film „Przesunięcia łopatek do SER” znajdziecie w materiałach Klubu Alfa Horse

Dołącz do klubu Alfa Horse

Trening Panikarza

trening_panikarza_alfa_horse_trening_koni

Trening Panikarza – prawopółkulowy ekstrawertyk

Każdy z nas chciałby mieć spokojnego, pewnego siebie konia, który nie reaguje spłoszeniami na drobny szelest, plamkę na ziemi czy ruch liści na drzewach. Konia, który dzielnie idzie w terenie, rozluźniony i skupiony pracuje nad figurami ujeżdżeniowymi, a cała jego energia jest pod kontrolą jeźdźca. No cóż, takie ideały podobno istnieją, chociaż niewielu miało możliwość spotkać je osobiście. Możemy być jednak pewni, że są osoby, którzy marzą o takich cechach u swojego konia i na pewno są nimi jeźdźcy prawopółkólowych ekstrawertyków. Koni bardzo delikatnych i wrażliwych, energicznych, czujnych i płochliwych, można nawet powiedzieć – nad reaktywnych.

Zazwyczaj nikt nie ma problemów z rozpoznaniem tego typu osobowości. Już przy pierwszym spotkaniu zauważymy wysoko noszoną głowę, trudność z ustaniem w miejscu,  ciągłe wypatrywanie zagrożenia, wyraźny brak pewności siebie i ogólny brak zaufania do całego świata. Bardzo często te konie mają również swoje tiki nerwowe, np. poruszanie dolną wargą, szczególnie w sytuacji stresowej.

trening_panikarza_alfa_horse_trening_koni

 

Praca z takim koniem nie należy do najłatwiejszych. Wymaga od człowieka mnóstwa spokoju, cierpliwości i pewności siebie. Prawopółkulowe ekstrawerytki szukają przywódcy, oczekują kogoś, kto pomoże uporać się ze wszystkimi lękami. W zamian za to odwdzięczą się niesamowitą lekkością podczas pracy, delikatnością w kontaktach i czasami wręcz niewyobrażalnym oddaniem. Przy prawidłowym treningu, uwzględniającym ich potrzeby, to konie jednego jeźdźca, które bardzo przywiązują się do swoich opiekunów, witają go z entuzjazmem na łące, są zawsze gotowe do pracy i nigdy nie nudzą się kontaktem z człowiekiem. Jeżeli uda nam się zbudować jego pewność siebie i zaufanie, to stanie przed nami koń wręcz idealny : skupiony na człowieku, pilny w nauce, oczekujący sygnałów i bardzo delikatny na pomoce.

Jak więc pracować z takim charakterem. Naszym głównym celem będzie poprawienie pewności siebie konia i zaufania, nie tylko do nas samych ale i do całego otoczenia. Będziemy musieli nauczyć się jak przekierowywać jego energie, której jako ekstrawertyk ma niespożyte ilości, nauczyć go spokoju i panowania nad swoimi emocjami a równocześnie zbytnio nie ograniczać, co mogłoby zwiększyć i tak już dużą klaustrofobiczność tych koni. Podczas treningów bardzo dobrze sprawdzają się wszelkiego rodzaju schematy oparte na kołach i ruchach bocznych. Powtarzalność schematów i ich przewidywalność pomaga odzyskać koniowi spokój i rozluźnienie, co przy treningu naszego Panikarza jest zdecydowaną podstawą.

Praca na linie

Praca na linie pomaga nam przejąć kontrolę nad ruchem konia, szczególnie w sytuacji, kiedy ogarną go emocję i nie jest w stanie sam zapanować nad swoimi reakcjami. Przekierowywanie jego energii na koła, prośby o odangażowania zadu, zmiany kierunku powodujące krzyżowanie nóg przerywają schemat ucieczki i umożliwiają koniowi zastanowienie się nad sytuacją. Taka praca poprawia pewność siebie konia i buduje większe zaufanie do człowieka. W żadnym wypadku nie możemy ich karać za potrzebę ruchu ani próbować siłowo ograniczać potrzebę ucieczki ponieważ te konie walczą w swoich głowach o życie.

Bazą całej pracy będą ćwiczenia odczulające i koła początkowo wykonywane w stępie. Niestety w przypadku naszego panikarza nie jest to częsty chód. Musimy jednak pokazać koniowi, że bieganie nie jest jedynym rozwiązaniem, i tutaj koła doskonale spełniają swoją rolę. Wbrew pozorom on wcale nie chcę się tyle ruszać, tylko nie zawsze wie, że można po prostu stać. Niestety bardzo często to człowiek podczas początków pracy sam nasila nerwowe zachowania. Duże wymagania, ciągła presja i oczekiwanie szybkich efektów skutkują w przypadku tego konia narastającą nerwowością i coraz większą ucieczką do przodu.

ćwiczenie 1 – Spirala

Podczas ruchu po kole mamy większą kontrolę nad energią konia. Jednak ciągły ruch do przodu, szczególnie po dużym kole, może być dla tego konia zbyt prowokujący do przyspieszania. Z jednej strony nie chcemy bombardować konia zbyt dużą ilością sygnałów, gdyż powoduje to dodatkowy wzrost napięcia, z drugiej natomiast nie możemy zostawiać go zupełnie samego ze swoim zadaniem, bo również się pogubi. I tutaj przychodzi nam z pomocą spirala. Schemat, który umożliwia koniowi ruch, nie powodując klaustrofobii, a równocześnie poprzez naprzemienne zmniejszanie kół i ich poszerzanie, skupia konia na człowieku, utrudnia delikatnie ucieczkę i pomaga koniowi samodzielnie odzyskać panowanie nad swoimi emocjami.

Podczas wykonywania spirali, chodzimy spokojnie w środku koła (prowadzenie na odległość) i stopniowo skracamy linę, ok 20-30 cm na pół okrążenia. Oczywiście, jeżeli mamy taką możliwość to uczymy konia schematu w stępie. Kiedy koń wejdzie już na małe kółeczko wokół nas, zaczynamy stopniowo oddawać linę i ewentualnie sugerujemy batem skierowanym na łopatkę konia, odsunięcie od nas. Jeżeli wykorzystujemy spiralę do zwolnienia konia i opanowanie jego emocji, to utrzymujemy konia tak długo na małym kółku, aż zacznie spokojnie pracować i dopiero wtedy możemy go, albo zatrzymać, aby jeszcze bardziej wyciszyć, albo pozwolić mu poszerzyć koło.

ćwiczenie 2 – Spadający liść

Spadający liść idealnym ćwiczeniem sprawdzającym stan umysłu naszego konia w danej chwili. Naprzemienne odangażowania zadu i odesłania w nowym kierunku, przerywają ucieczkę konia podczas ruchu po łukach, a dodatkowo skupiają konia na sygnałach człowieka.

Docelowo schemat ten będziemy wykonywać z ruchem naprzód człowieka. Naukę jednak rozpoczniemy stojąc w miejscu, podczas gdy koń chodzi po półokręgu przed nami. Stojąc na wprost konia, odsyłamy go w lewo, i kiedy dojdzie na wysokość naszego lewego ramienia, robimy odangażowania zadu o 90 stopni, po czym płynne kolejne 90 stopni pokonujemy poprzez przesunięcie przodu, dalej w nowym kierunku, czyli w prawo. Taką samą zmianę kierunku, częściowo przed przesunięcie zadu i przesunięcie przodu wykonujemy analogicznie, kiedy koń dojdzie na wysokość naszego prawego ramienia. Jeżeli opanujemy to ćwiczenie podczas stania człowieka, możemy zacząć je wykonywać z ruchem naprzód.

Podczas spadającego liścia idziemy prosto przed siebie, a koń, najczęściej kłusem, biega po półokręgach przed nami, wykonując z każdego boku, płynną zmianę kierunku. Jeżeli wiem, że koń już opanował to ćwiczenie i wyszło ono poza sferę nauki może za jego pomocą ocenić stan emocjonalny konia. Kiedy pracuje w nim spokojnie, jest to dla mnie sygnał, że panuje nad emocjami i respektuje moje sygnały. Natomiast jeżeli, biega jak szalony na końcu liny, wiem, że muszę jeszcze kontynuować pracę i przerwę schemat dopiero wtedy, jak całkowicie się wyciszy, będzie bo wykonywał w stępie lub spokojnym kłusie, i płynnie zmieniał kierunki.

Praca na wolności

Praca na wolności jest dużym wyzwaniem dla naszego panikarza. Jego brak pewności siebie powoduje, że pozostawianie go samego podczas wykonywania ćwiczeń często kończy się niekontrolowaną ucieczką, Dlatego do pracy na wolności koń ten musi być bardzo dobrze przygotowany na linach, a wymagania jakie mu stawiamy powinny narastać powoli i ze zrozumieniem jego lęków.

ćwiczenie 3 – Zmiany kierunków

Zmiany kierunków podczas prowadzenia na odległość na wolności, pomagają nam przerywać ucieczkę i zwracać uwagę na nasze sygnały. Wykorzystujemy tutaj tą samą zasadę przywołania co w schemacie ósemki, który poznaliśmy w poprzednim artykule, z tą różnicą, że w przypadku kiedy koń nie wykonuje dobrego wejścia w naszą stronę, cofamy się po linii prostej, aż do samej ściany lonżownika. Dzięki temu, nawet w sytuacji, kiedy koń nie ma zamiaru do nas podejść, natknie się na nas podczas swojego ruchu po obwodzie koła, i wtedy możemy go odesłać na druga stronę, Oczywiście zależy nam na zmianach kierunku do wewnątrz koła. Jeżeli koń odwraca się na zewnątrz, może to oznaczać, że zbyt szybko wydajemy polecenie, używamy za dużej presji i za bardzo naciskamy na konia. Lepiej wtedy, zamiast odesłania w nowym kierunku, wykonać nasze odejście od konia, aby zasugerować mu podejście, nawiązanie kontaktu i połączenie, co wzmocni jego zaufanie do nas i naszych sygnałów.

ćwiczenie 4 – Przejścia w dół z batem

Podczas pracy z bardziej zaawansowanym koniem, który już spokojnie pracuje na wolności co najmniej w stępie i kłusie, możemy zacząć naukę przejść z batem. Prosimy konia i ruch w lewo w stępie. Jeżeli widzimy, że koń utrzymuje zadany chód i kierunek, możemy rozpocząć sygnały do przejścia w dół na uniesiony w przed koniem bat. Podczas ruchu w lewo, standardowo trzymamy bat w ręce prawej. Kiedy chcemy wykonać zwolnienie lub zatrzymanie, musimy przełożyć bat do drugiej ręki i unieść go na wysokość ramienia w ustawieniu 180 stopni od konia.

Tak przestrzeń o wielkości półokręgu, która wytworzy się pomiędzy koniem i batem jest to obszar, w którym koń powinien wykonać przejście. Jeżeli samo uniesienie nie wystarcza, zaczynamy delikatnie, pionowo ruszać batem, żeby wytworzyć przed koniem coś w rodzaju ściany. Najlepiej początkowo w ogóle nie wychodzić ze środka swojego koła. Robimy to jedynie w sytuacji, kiedy koń nie zwalnia na ruch bata i musimy go spokojnie zablokować przy ogrodzeniu, aby wykonał przejście. Jeżeli przejścia stęp-zatrzymanie działają i koń poznał już sygnały, możemy wprowadzić kłus-stęp. W przypadku koni ekstrawertycznych rozpoczynanie ćwiczenia w kłusie skutkuje najczęściej, podczas pierwszych uniesień bata, zagalopowaniem i dodatkowymi napięciami.

Jazda w stylu wolnym

Podczas jazdy w stylu wolnym mamy możliwość stopniowego przekazywania koniowi jego obowiązków: pozostania spokojnym, niezmieniania chodu i kierunku. Musimy jednak pamiętać, żeby nie rzucać go na głęboką wodę i nie oczekiwać, że od razu poradzi sobie ze wszystkim sam. Najlepiej jeździć początkowo na luźnych, ale krótszych wodzach, czasami nawet na delikatnym połączeniu. Daje to delikatnym koniom więcej pewności siebie, jeżeli wiedzą gdzie w danej chwili są nasze ręce i nie czują się nagle zaskakiwane ich sygnałami. To samo dzieje się w przypadku łydek. Koń powinien akceptować ich dotyk, co początkowo wcale nie jest łatwe. Musimy jednak przyzwyczaić je do tego, że nasze nogi tam są i będą dawały spokojne i delikatne sygnały.

ćwiczenie 5 – Sprężyna

Sprężyna jest schematem łączącym ze sobą linie proste i koła niezbędne w treningu naszego panikarza. Zawsze zaczynamy naukę w stępie. Początkowo wykonujemy ten schemat na długiej ścianie ujeżdżalni. Po wyjechaniu z narożnika na ścianę rozpoczynamy 10 metrowe koło. Przy powrocie z koła na ścianę jedziemy kilka kroków na wprost i ponownie rozpoczynamy kolejne, takie samo koło. Takie naprzemienne występowanie kół i linii prostych pomaga przyzwyczaić konia do utrzymania równego i spokojnego rytmu w ruchu do przodu. Długość linii prostych zależy od emocji konia – im niepokój jest większy, tym krótsza jazda na wprost. To ćwiczenie bardzo dobrze wpływa na opanowanie energii konia w galopie. Jeżeli jest taka potrzeba można na danym kole pozostać dłużej, aż koń będzie lepiej przygotowany do wyjazdu na linię prostą.

ćwiczenie 6 – Koniczyna

Jest to jeden z najlepszych schematów dla wszystkich typów osobowości, wystarcz jedynie wprowadzać modyfikacje co do jej wielkości czy długości linii prostych. Koniczyna rozpoczynamy na środku ujeżdżalni, w punkcie X. Będziemy ją jechać na lewą lub na prawą stronę. Jej główne zasady to: nie zmienianie kierunków zakrętów podczas schematu, skręcanie w narożnikach i na środkach ścian, przejeżdżanie przez punkt X zawsze w linii prostej i zatrzymanie tylko w punkcie X. Zakończenie koniczyny poprzez zatrzymanie, wykonujemy tylko wtedy, kiedy widzimy wyraźną zmianę w koniu, kiedy schemat zaczyna działać, czyli koń oczekuje na nasze sygnały w wybranych punktach ale nie uprzedza ich i nie działa samodzielnie. W przypadku prawopółkulowych ekstrawertyków czasami musimy przejechać kilkanaście pełnych koniczyn aby zaszła pierwsza zmiana.

Wszystkie schematy jakie wykonujemy podczas pracy najlepiej uczyć na zasadzie Programu, czyli najpierw powtarzamy jest na kolejnych, następujących po sobie 7-10 treningach, potem na 7-10 treningach, ale już tylko co drugi trening. Dopiero w kolejnej fazie, kiedy koń dobrze je opanował, możemy używać ich jako pomocników w pracy, w zależności od potrzeb.

Jazda w ustawieniu

Jazda w ustawieniu jest dla tego konia dużym wyzwaniem. Z jednej strony potrzebuje prowadzenia „za rękę” podczas pracy, z drugiej natomiast jego silna klaustrofobia utrudnia pracę na kontakcie i w ograniczeniach jakie stawia ustawienie i wygięcie. Pierwsze ćwiczenia w ustawieniu należy robić na luźniejszej wodzy, ucząc konia spokojnego ustępowania od wyginającej łydki wewnętrznej. Koń zazwyczaj nie ma problemu z samą reakcją na łydkę, często nawet zbytnio od niej ucieka, dlatego musimy nauczyć go spokojnej akceptacji naszych pomocy.

ćwiczenie 7 – Ustępowanie od łydki

Dzięki wielkiej różnorodności wykonywania ustępowania od łydki jest to jedno z najlepszych ćwiczeń dla naszego prawopółkulowego konia. Najlepiej rozpocząć od nauki zwiększania czworoboku, czyli wracania ustępowaniem od łydki z drugiego lub trzeciego śladu na ścianę. Po opanowaniu tego ćwiczenia, uczymy konia zmniejszania czworoboku, czyli ruchu ze ściany na drugi lub trzeci ślad. Początkowe przesunięcia wykonujemy tylko na kilka kroków. Bardzo dobrym wariantem jest również ustępowanie od łydki z koła, czyli jego poszerzanie, które jednocześnie uczy wygięcia wokół wewnętrznej łydki. Dopiero po opanowaniu tych trzech ćwiczeń, powinniśmy w przypadku naszego panikarza przechodzić do ustępowania od łydki głową do ściany. To ćwiczenie, poprzez zablokowanie przestrzeni przed głową konia, wzmaga odczuwanie ograniczenia pomiędzy wodzami a łydką.

ćwiczenie 8 – Psie uszy

Oprócz ćwiczeń na motoryczność, czy inaczej ruchomość poszczególnych części ciała konia,  jakimi są np. ustępowania od łydki, musimy zajmować się również jego elastycznością boczną i pionową. Jednym w ciekawych zadań, właśnie na poprawę elastyczności bocznej oraz ułatwiających opanowanie energii konia, jest schemat Psich Uszu. Składa się on z następujących po sobie wolt i półwolt. Może być wykonywany we wszystkich chodach, przy czym w przypadku galopu wymaga od konia zwykłych lub lotnych zmian nogi. Możemy również dołożyć element przejść lub eksperymentować z wielkością poszczególnych elementów, co daje niemal nieograniczone możliwości dopasowania go do naszych potrzeb.

Podsumowanie

Praca z prawopółkulowym ekstrawertykiem będzie wymagała od nas ciągłej uwagi, panowania nad naszymi emocjami, oczekiwaniami, nieobwiniania konia za strach, spłoszenia i napięcia. Jeżeli damy mu możliwość stania się odważniejszym, znajdzie w nas oparcie dobrego przywódcy i zaufa naszym decyzjom, stanie się wspaniałym i oddanym partnerem w codziennych relacjach, który z radością będzie szedł na trening i włoży całą w swoją pozytywną  energię w pracę z człowiekiem.

Przykład wykonania podstawowych zadań z poziomu 1 z Panikarzem, który ma doświadczenie w programie … czym bardziej zaawansowany koń tym trudniej zauważyć charakterystyczne zachowania dla danej osobowości.
I taki też jest cel pracy – aby koń nie wskakiwał w ekstrema swoich zachowań.

 

 

Asertywność w jeździectwie: live 176

asertywnosc_w_jezdziectwie_fragment_live_176

Asertywność w Jeździectwie

Opowiem Wam o moim spojrzeniu na szacunek, stawianie granic, umiejętność mówienia nie oraz wierze w siebie, ograniczaniu wpływu innych, słuchaniu koni i radzeniu sobie z opiniami ludzi.

Ten live będzie dostępny wyjątkowo w całości dla wszystkich.

Dołącz do Klubu Alfa Horse

 

 

 

 

Początki odsyłania na koło

poczatki_odsylania_na_kolo

Początki odsyłania na koło

Początki pracy na kołach są oparte na trzech podstawowych ćwiczeniach: cofaniu – przesunięciu przodu i odangażowaniu zadu.

Rozkładanie zadań na czynniki pierwsze daje parze, która się uczy, możliwość zrozumienia co, jak, dlaczego i kiedy robią. Zwróćcie też uwagę na dystans podczas Prowadzenia na odległość. Zazwyczaj jest on nieco większy, nawet na etapie nauki.

Tutaj jednak ćwiczenia poznawał koń, który podczas lonżowania na większej odległości chętnie się wyrywał. Z tego względu zaproponowaliśmy mu mniejszy dystans, aby mieć szansę na nawiązanie komunikacji, pokazanie mu ćwiczenia a później stopniowo zwiększanie przestrzeni, gdy jego nastawienie do pracy będzie już inne.

Cały film „Pierwsze spotkanie cz. 2 – Prowadzenie na odległość” znajdziecie w Klubie Alfa Horse.

Ostatni dzień promocji !!! „Ćwiczenia na Linie Poziom 1”

Nagranie szkolenia Ćwiczenia na linie Poziom 1

 

Trening Psotnika

trening_psotnika_koni_alfa_horse

Trening Psotnika – lewopółkulowy ekstrawertyk

Bardzo często jedyną rzeczą o jakiej marzymy po całym dniu pracy, jest odpoczynek w towarzystwie naszego kopytnego ulubieńca. Po długiej drodze, wypełnionej planami na nadchodzący trening, dotarliśmy do stajni, wyprowadziliśmy konia na korytarz z zamiarem czyszczenia, siodło i ogłowie z dbałością powiesiliśmy obok boksu, sięgamy po szczotki … no właśnie, gdzie są szczotki? Przecież dopiero postawiliśmy je obok konia! Jak to się dzieje, że nasz sprzęt ciągle się przemieszcza? Szczotki samowolnie opuszczają skrzynki, siodła zeskakują z wieszaków na boksach, ogłowia same lądują na ziemi, cały korytarz w naszym otoczeniu wygląda jakby przeszło tornado, a na środku stoi nasz wspaniały koń, przeżuwając niewinnie uwiąz, z nadzieją rozwiązania.

Jeżeli takie sytuacje nie są w naszych stajennym życiu rzadkością możemy być pewni, że jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami lewopółkulowego ekstrawertyka. Konia kochającego zabawę, bardzo żywiołowego, pomysłowego i ciekawskiego, uwielbiającego dotykać, skubać i smakować wszystkiego, co znajdzie się w zasięgu jego ruchliwego pyska. Kiedy dodamy do tego pewność siebie, niezależność i pomysłowość, stanie przed nami, wesołym, choć często nieposłuszny, Psotnik.

Jak pracować z takim koniem? Na co zwracać szczególną uwagę, żeby nasza współpraca była przyjemnością dla obu stron? Głównym problemem z jakim będziemy się borykać podczas treningów, będzie umiejętność przekierowania energii i pomysłowości konia w coś konstruktywnego i oczekiwanego przez nas. Jeżeli damy się ponieść emocjom, a nieposłuszeństwa konia wzbudzą w nas złość i próby siłowego poskromnienia delikwenta, stanie przed nami koń, gotowy do zdecydowanej walki o swoje zdanie, potrafiący gryźć, kopać i brykać.

Naszym sprzymierzeńcem w pracy będą urozmaicenia: wszelkiego rodzaju przejścia pomiędzy chodami i wewnątrz chodów, praca na różnorodnych schematach (ósemki, wężyki, serpentyny), ćwiczenia na drągach i przeszkodach. Wszystko to, co zajmie konia, postawi przed nim wyzwanie, skupi go na człowieku, odwróci jego uwagę od własnych pomysłów i zapobiegnie samowolnym decyzjom, co do przebiegu treningu, Jeżeli nie zajmiemy czymś jego umysłu, on sam zacznie decydować i wymyślać zadania, które najczęściej nie są mile widziane i bezpieczne dla jeźdźca.

Praca z lewopółkulowym ekstrawertykiem musi być urozmaicona, wszechstronna, dość swobodna, nie narzucająca dużej dyscypliny, zachowująca element zabawy i pozwalająca koniowi na kontrolowane wykazywanie się zaangażowaniem i pomysłowością. Pamiętając o czterech płaszczyznach ćwiczeń z koniem, musimy w tygodniowym harmonogramie treningów uwzględnić zarówno elementy pracy na linach, zabawy na wolności, swobodną jazdę w stylu wolnym jak i elementy wymagające większego skupienia, ograniczenia i koncentracji, występujące podczas jazdy w ustawieniu. Połączenie tych czterech obszarów umożliwi zrównoważenia jego chęci do samodzielności, z naszą potrzebą kontrolowania przebiegu ćwiczeń. Zapoznamy się teraz z kilkoma ćwiczeniami, które bardzo dobrze sprawdzają się podczas treningów z takim typem osobowości

Praca na linie

Praca na linie pomaga budować posłuszeństwo oraz ułatwia naukę nowych elementów. Nasz Psotnik uczy się bardzo szybko, dlatego musimy być gotowi do robienia szybkich postępów i stawiania przed nim kolejnych wyzwań. Ponieważ ma dużo energii, wybieramy zadania, które wykorzystają jego chęć do ruchu oraz przekierują energię według naszych pomysłów. Zaczynamy treningi na ogrodzonych, okrągłych placach, używamy długich lin, co najmniej 7 metrowych, które mniej ograniczają konia ale też wymagają od człowieka dużej sprawności w posługiwaniu się nimi. Musimy się jednak tego szybko nauczyć, ponieważ ten koń nie toleruje opieszałości i szczególnie w początkowych etapach treningów, nie będzie na nas czekał.

ćwiczenie 1 – Schemat ósemki

Schemat ósemki jest niczym innym jak następującymi po sobie ciągłymi zmianami kierunku, wykonywanymi wokół pachołków. Podczas tego ćwiczenia uczymy zarówno prawidłowego przyciągania (podchodzenia do człowieka) jak i odesłania (odchodzenia od człowieka). Zrównanie chęci do wykonywania tych dwóch elementów jest jednym z podstawowych warunków dobrej i bezpiecznej współpracy. Następujące po sobie przywołania i odesłania, przeplatane dodatkowo zmianami kierunku są bardzo dobrym elementem skupiającym konia, utrudniającym mu niekontrolowane bieganie i wymagającym skupienia na człowieku.

Aby wykonać ósemkę, odsyłamy konia na koło, tak aby szedł po zewnętrznej stronie pachołów. Podczas ruchu stępem w lewo, rozpoczniemy przywołanie do nas (czyli do środka koła) w momencie, kiedy koń minie lewy pachołek. Przywołanie wykonujemy poprzez nasze wycofanie na kilka kroków, prostopadle do linii pachołków. Takie zrobienie koniowi miejsca zazwyczaj wystarczy, aby ruszył w nasza stronę. Jeżeli tego nie robi, możemy go delikatnie zaprosić liną.

W momencie, kiedy koń zacznie do nas podchodzić, przerywamy cofanie, zatrzymujemy się i odsyłamy go w przeciwnym kierunku, niż szedł do tej pory, za pomocą wskazania ręki, trzymającej linę (prawa ręka przy odesłaniu w prawo). Podczas nauki tego schematu nie musimy od razu robić pełnych ósemek. Możemy po jednej zmianie pozwolić koniowi na wykonanie pełnego okrążanie i potem ponownie wykonać połowę ósemki. Dopiero, kiedy widzimy, że rozumie nasze sygnały, zaczynamy robić ósemki w całości. Po opanowaniu tego schematu w stępie, możemy go wykonywać w kłusie. Zaawansowane konie potrafią również zaprezentować bardzo dobre ósemki w galopie, robiąc przy zmianie kierunku samodzielną lotną zmianę nogi. 

ćwiczenie 2 – Przejścia

Wykorzystywanie częstych przejść w pracy z Psotnikiem jest niemal nieuniknione. To głównie dzięki nim jesteśmy w stanie skupić jego uwagę na nas. Naukę rozpoczynamy od podstawowych przejść jednostopniowych podczas prowadzenia po kole (tzw. prowadzenie na odległość): stój – stęp – stój oraz stęp – kłus – stęp. Aby wykonać przejście w górę, czyli do chodu wyższego, pierwszym sygnałem jest podniesienie naszej energii (np. poprzez delikatne nabranie powietrza czy napięcie mięśni lub użycie głosu) i wskazanie ręką, trzymającą linę, kierunku ruchu.

Jeżeli koń nie reaguje podnosimy bat, trzymany w drugiej ręce, robimy nim dwa – trzy kółka poganiające konia a następnie, jeżeli nadal nie rozpoczął wykonywania polecenia,  uderzamy z tyłu za koniem. Nie uderzamy w konia. Aby wykonać przejście w dół, do chodu niższego, używamy obniżenia energii, w postaci wypuszczenia powietrza i spokojnego głosu oraz dajemy sygnał liną w formie delikatnych, małych fal. Przejścia rozpoczynamy wykonywać przy pachołkach. Najpierw robimy je co jedno okrążenie, potem co pół, aż w końcu jesteśmy w stanie, przy każdym pachołku poprosić o zmianę chodu. W przypadku dobrego opanowania przejść, możemy dołączyć do nich, na dwóch wybranych pachołkach, zmiany kierunku poznane w schemacie ósemki

Praca na wolności

Lewopółkulowe ekstrawertyki bardzo lubią zabawy na wolności. Mogą wtedy bez zbędnych ograniczeń wykazywać się energią i pomysłowością. Jednak aby taka praca była dla nas bezpieczna, najpierw wszystkie elementy powinny być opanowane na linie. Oczywiście naszym głównym miejsce do pracy na wolności będzie lonżownik.

ćwiczenie 3 – Schemat wstążki

Wstążka jest slalomem wykonywanym po łuku. Podobnie jak ósemka, równoważy chęć konia do przyciągania i odesłania oraz buduje szacunek do naszej przestrzeni i umożliwia nam większą kontrolę nad torem ruchu konia. Podczas wykonywania wstążki idziemy w środku koła, ustawieni bokiem do konia i naprzemiennie przesuwamy się trochę do wewnątrz naszego kółka aby zaprosić konia do siebie, po czym wracamy na poprzedni obwód, aby koń się od nas odsunął. Nasze przesunięcia wykonujemy ustawieni cały czas bokiem do konia. Po opanowaniu podstawowej wersji w stępie, możemy przejść do kłusa oraz dołożyć zmiany kierunku.

ćwiczenie 4 – Zabawy z przeszkodami

Psotniki uwielbiają zabawy z różnymi przedmiotami: piłkami, pachołkami, hula-hop, piankowymi makaronami do pływania. Interesuje je wszystko, co można poskubać, podrzucać, przenosić i zabierać innym. Turlanie piłki nosem, ganianie po placu i kopanie nogą jest bardzo dobrym ćwiczeniem na rozładowanie energii i umożliwienie koniowi ekspresyjnych zabaw. Lubią wstawiać nogi i wchodzić na różnego rodzaju podwyższenia, jak podesty, mostki czy opony. Proszenie o podnoszenie pyskiem konkretnych pachołków, wstawianie wybranej nogi na podest, obroty na zadzie z zadnimi nogami w hula-hop czy przeskakiwanie przez małe przeszkody, to tylko kilka z wielu pomysłów, jakie możemy mieć na poprowadzenie sesji na wolności.

Jazda w stylu wolnym

Podczas jazdy w stylu wolnym (bez pilnowania ustawienia i wygięcia konia), mamy możliwość nauczenia konia odpowiedzialności za utrzymanie chodu i kierunku nadanego przez jeźdźca. W przypadku samodzielnego i pewnego siebie konia, nie jest to łatwe zadanie, dlatego musimy zająć jego umysł ciekawymi elementami. Jak podczas całej dotychczasowej pracy, wykorzystamy dużą ilość przejść i zmian kierunku. Najlepiej prowadzić konia na luźnej ale niezbyt długiej wodzy, tak aby w sytuacji awaryjnej, móc szybciej zareagować.

ćwiczenie 5 – Slalom

Slalom jest jednym z najlepszych ćwiczeń podczas rozgrzewki. Na linii środkowej (lub bliżej ściany w przypadku bardziej ekspresyjnych koni) ustawiamy 4 – 6 pachołków w równych odległościach. Slalom wykonujemy najpierw w stępie, starając się trzymać jak najbliżej linii pachołów, unikając zbytniego wyjeżdżania na boki ze schematu. Ułatwi to prowadzenie konia łydkami i zapobiegnie konieczności robienia dużych korekt. Aby wykonać skręt podczas jazdy w stylu wolnym używamy następujących pomocy:

Faza 1: spojrzenie w kierunku ruchu z równoczesnym przeniesieniem ciężaru na wewnętrzne biodro (ewentualnie delikatne obciążenie wewnętrznego strzemienia ale tylko na tyle aby nie unieść na nim z siodła – nie powinno się również odstawiać wewnętrznej nogi od boku konia)

Faza 2: użycie zewnętrznej łydki zaraz przy popręgu, dającej sygnał do ustąpienia konia w stroną skrętu. Wykonywanie zakrętów podczas jazdy w ustawieniu odbywa się trochę inaczej, ponieważ wymaga użycia wewnętrznej łydki w celu wygięcia konia i wprowadzenia go na zewnętrzną wodzę.

Faza 3: otworzenie wewnętrznej wodzy, ale nie ciągnięcie za nią

Faza 4: użycie bacika na zewnętrznej łopatce, w celu wsparcia zewnętrznej spychającej łydki i wewnętrznej otwierającej wodzy. Jeżeli koń zaczął wykonywać skręt, na którymkolwiek wcześniejszym etapie, przerywamy oczywiście przechodzenie przez dalsze fazy.

ćwiczenie 6 – Przejścia z drągami

Psotniki mają często problemy z jazdą po ścianach, szczególnie z powodu dużej prędkości z jaką pokonują linie proste. Dobrym rozwiązaniem, w takiej sytuacji, jest umieszczenie na ścieżce kilku drągów i wykonywanie z ich pomocą przejść. Początkowo bawimy się głównie w stępie i kłusie, robiąc przejścia tylko w połowie odległości pomiędzy drągami. Kolejnym etapem jest wykonywanie przejść w pobliżu drągów: przejście w dół przed drągiem i przejście w górę zaraz za drągiem. Najtrudniejszą formą ćwiczenia jest proszenie o wykonanie przejście w górę np. zakłusowania, przed drągiem lub przejście w dół, za drągiem. Tych ostatnich elementów możemy wymagać od konia bardziej doświadczonego i lekko reagującego na pomoce.

Jazda w ustawieniu

Jazda w ustawieniu nie jest trudna dla tego typu konia, o ile nie będziemy go zbytnio musztrować, a okresy pracy nad precyzją przepleciemy chwilami swobody. Musimy utrzymać element zabawy, a presję, jaką jest coraz większa kontrola nad ciałem konia, wprowadzać stopniowo i powoli. Jazda w ustawieniu i prawidłowym wygięciu na kołach pozwala rozwijać ciało konia, jego równowagę, elastyczności oraz korygować naturalne skrzywienia, które utrudniają noszenie ciężaru jeźdźca i mogą sprzyjać kontuzjom.

Jeżeli chcemy użytkować naszego konia pod siodłem, mamy obowiązek, prócz jazdy w stylu wolnym,  pracować również nad prawidłowym fizycznym rozwojem konia, wykorzystując do tego jazdę w ustawieniu. Pamiętajmy również, że jazda w ustawieniu nie jest równoznaczna z jazda na zebranych wodzach. W ustawieniu można jeździć na stałym połączeniu, na kontakcie jak również na luźnej lub długiej wodzy, przypominając koniowi o wygięciu głównie za pomocą łydek.

ćwiczenie 7 – Ósemka na drągach z przejściami

Kiedy nasz koń jest bardziej doświadczony, utrzymanie wygięcia na kole nie sprawia mu większej trudności, a jazda w stylu wolnym nauczyła go odpowiedzialności za utrzymanie chodu i kierunku, możemy przejść do wykonywania ósemki w ustawieniu na drągach i z przejściami. Podczas całego schematu pilnujemy prawidłowego wyprostowania konia w linii tzn. ustawionego prosto na linii prostej lub wygiętego, podczas ruchu po łuku. Podczas ósemki robimy duże, 20 metrowe koła, których odcinki styczne wyznaczają dwa pachołki. W miejscach, gdzie każde z kół zbliża się do długich ścian ujeżdżalni lub czworoboku, kładziemy drągi. Będą one ułatwiały wykonanie przejść.

Schemat rozpoczniemy stępem z pomiędzy pachołków i pojedziemy w lewą stronę. Po przejechaniu pierwszego drąga prosimy konia o zakłusowanie i jedziemy kłusem do kolejnego. Przed drugim drągiem przechodzimy do stępa, drąg pokonujemy w stępie i zbliżając się do bramki wyznaczanej przez pachołki rozpoczynamy zmianę wygięcia z lewego na prawe. Wykonujemy to poprzez przesunięcie konia od nowej wewnętrznej łydki (prawej) robiąc równocześnie dwa lub trzy kroki ruchu bocznego na lewo.

Takie wykonanie zmiany ustawienia, z wykorzystaniem ruchu bocznego, jest dużym ułatwieniem dla uczącego się konia, daje mu więcej czasu na zmianę wygięcia, zapobiega usztywnieniu i nadużywaniu wewnętrznej wodzy. Po zmianie ustawienia i wygięcia kontynuujemy jazdę na prawo stępem i po przejechaniu trzeciego drąga, zakłusowujemy. Przed drągiem czwartym przechodzimy do stępa, i ponownie w bramce pomiędzy pachołkami zmieniamy wygięcie jadąc schemat od nowa. Konie zaawansowane w treningu mogą analogicznie wykonywać ten schemat z przejściami kłus – galop.

ćwiczenie 8 – Serpentyna z przejściami

Ostatnim ćwiczeniem jakie poznamy w tym artykule jest serpentyna z przejściami na liniach prostych. Zajmiemy się schematem o trzech łukach pokonywanych w kłusie. Na liniach prostych łączących łuki przechodzimy do stępa, podczas które