Szkoła Alfa Horse Psychologia & Trening Koni Online
Od relacji do zebrania. Naturalna droga przez klasykę i biomechanikę.
Czy wiesz kto jest szefem?
UKRYTE PRACOWANIE:
Sytuacje, w których wydaje się na, że kontrolujemy sytuację, bo koń robi co chcemy. Jednak w oczach konia, to my dajemy z siebie za dużo, w stosunku do tego, co trzeba i to on czuje się „wygrany”.
NATURA KONIA
NATURA CZŁOWIEKA
TE RÓŻNICE SĄ BARDZO WIDOCZNE W TRENINGU KONI
Koń się tak szybko nie nudzi
CZY TO NA PEWNO NUDA?!
Jak to się dzieje, że koń wykonuje zadanie dwa, trzy razy a potem coś się psuje? Wiele osób uważa, że główną przyczyną jest znudzenie. Od razu zmieniają zadanie, wprowadzają coś innego i sytuacja się powtarza. Czy to naprawdę nuda?
W pierwszej kolejności zastanówmy się jaką osobowość ma nasz koń.
Czy nie jest przypadkiem pewny siebie? Takie konie nie przepadają za podporządkowaniem się. W ich przypadku tak szybkie „znudzenie” zadaniem najczęściej wynika z braku respektu. Nie przerywajmy ćwiczenia. Spokojnie kontynuujmy próby, aż do zaakceptowania przez konia naszych oczekiwać.
A może jest bojaźliwy? Czasami pierwsze próby wykonania zadania, koń jeszcze znosi, mimo obaw. Jednak przy kontynuowaniu poleceń nie jest już w stanie dalej nad sobą panować. Co wtedy robić? Nie przerywaj zupełnie ćwiczenia ale nieco zmniejsz wymagania. Daj koniowi więcej czasu na akceptację. Jeżeli teraz przerwiesz to jedynie pogorszysz sytuację.
Kiedy możemy mówić o nudzie? Jeżeli koń doskonale zna zadanie a my powtarzamy je po kilkanaście razy pod rząd. Nie dajmy się jednak przekonać, że po dwóch czy trzech powtórzeniach koń jest znudzony. W przypadku pewnych siebie koni to brak respektu. W przypadku koni niepewnych – brak poczucia bezpieczeństwa w zadaniu.
Cały film „Nie ganiaj za koniem” znajdziesz w Klubie Alfa Horse (pakiet Wideo, Live i Premium)
Przestań się zapierać, czyli przywołanie przez głaskanie
Kontrola przestrzeni jest bardzo ważnym elementem treningu. Jednak oprócz odsyłania konia od nas, musimy mieć również możliwość poproszenia go o ruch w naszą stronę. Nauczyliśmy się już jak wysyłać konia do tyłu. Nadszedł czas, aby rozpocząć naukę podchodzenia po linii prostej do człowieka. Nie zawsze mamy możliwość wycofania się, aby zrobić koniowi więcej miejsca i zaprosić go do siebie. Czasami musimy stać w miejscu, a równocześnie wyegzekwować od konia kilka kroków w nasza stronę. Jak więc przekonać naszego konia do ruchu naprzód za pomocą liny?!
Cel ćwiczenia
Jak to wykonać?

Stajemy przed koniem na odległość ok. ¾ liny. Lina pozostaje swobodna.
Bardzo ważne! W fazie 4 nie wolno nam ciągnąć liny! Trzymanie to nie ciągnięcie!

O tym warto pamiętać
Tego nie robimy!
Jak rozwiązać problemy?!
Jak wiemy konie doskonale wiedzą, że ludzie bardzo szybko poddają się w stosowaniu stałego nacisku. Dlatego często przeczekują. W tym wypadku musimy być bardzo cierpliwi. Jeżeli doszliśmy do etapu trzymania, a nasz koń zaparł się na końcu liny i nie zamierza ruszyć, poczekajmy jeszcze trochę bez zmiany naszego ustawienia. Kiedy jednak sytuacja nie zmienia się po dłuższym czasie (minuta, dwie) możemy przemieścić się lekko w bok, zachowując jednak to samo napięcie na linie! Podczas naszego ruchu w bok nie możemy ani poluzować liny, ani bardziej jej napiąć! Kiedy tylko koń uruchomi się choćby jednym krokiem w naszą stronę, natychmiast odpuszczamy linę i po chwili rozpoczynamy głaskanie od początku aby uzyskać dalsze podejście.

To dość trudny moment. Zastanówmy się najpierw jaka może być przyczyna takiego odruchu oporu u konia. Najczęściej wynika on ze zbyt szybkiego przechodzenia przez fazy. Może nasze ręce zamykały się za mocno, zbyt gwałtownie?!
Co jednak zrobić, kiedy koń zaczął już nas wyciągać? Tutaj nie ma idealnego i jednego rozwiązania, ponieważ wiele zależy od siły oporu konia. Jeżeli koń wycofuje się powoli, możemy podążyć za nim, starając się nie zmniejszyć, ani nie zwiększyć, napięcia na linie. Kiedy się zatrzyma, kontynuujemy trzymanie liny dając mu szansę na ustąpienie.
W sytuacji, kiedy opór konia jest dużo silniejszy, a jego wycofanie szybsze, nie biegnijmy już za nim, tylko pozwólmy linie nieco prześlizgnąć się przez przymkniętą dłoń. Ważniejsze jest wtedy, aby nie prowokować konia do jeszcze większego oporu, ale równocześnie nie odpuszczać zupełnie presji liną i nie luzować jej zbytnio. Idealnie byłoby, gdyby po kilku krokach koń się zatrzymał, nam udałoby się utrzymać lekkie napięcie na linie i po chwili koń ustąpiłby od tego napięcia. Jeżeli jednak nasz koń uciekał gwałtownie to nagrodzimy poluzowaniem liny samo zatrzymanie, jako zaprzestanie ucieczki. Ponowną prośbę o wykonanie podejścia rozpoczniemy wolniejszymi i spokojniejszymi fazami, aby nie prowokować konia.
– Katarzyna Michałek –
Wszystkie ćwiczenia z książki zostały sfilmowane i znajdziesz je w
Klubie Alfa Horse (pakiety Wideo, Live i Premium)
oraz w nagraniu szkolenia Ćwiczenia na Linie Poziom 1

Dołącz do Klubu Wideo lub Live
Dlaczego kolejność ma znaczenie
Co jakiś czas mamy ochotę na pewne urozmaicenia. Czasami szukamy nowych zadań. Innym razem coś byśmy pozamieniali, bo uważamy, że tak będzie lepiej dla konia.
Czym jednak kierować się podczas decydowania o zmianach? Na co zwracać uwagę i kiedy pozwalać sobie na improwizację.
Rozróżnianie nacisku
MAM SIĘ ODSUNĄĆ CZY NIE?!
Skąd koń ma wiedzieć czego od niego oczekujemy? Czasami naciskamy, aby uzyskać ustąpienie. Innym razem mocno trzemy lub masujemy, aby sprawić koniowi przyjemność.
Generalizacja i różnicowania to ważne części czytelności komunikacji. Konie bardzo szybko uczą się kontekstu i doskonale rozróżniają rodzaj nacisku. Muszą tylko mieć szansę poznać różne jego rodzaje i nauczyć się jakie są nasze oczekiwania.
Najpierw wprowadzaj dany nacisk w odosobnieniu od innych. Gdy koń zrozumie co on oznacza, możesz zacząć stosować go zamiennie z innym, który również poznał już wcześniej.
Przechodzenie od jednego do drugiego będzie świetnym treningiem różnicowania.
Cały film o Stałym nacisku i błędach faz znajdziesz w Klubie Alfa Horse (pakiet Wideo, Live i Premium)
Znaczenie kontroli zadu w pracy z ziemi
Kontrola zadu jest jednym z najważniejszych elementów w czasie treningów. Przesunięcie zadu jest często nazywane „odangażowanie zadu”. Nazwa ta powstała, aby zwrócić naszą uwagę na element kontroli, jaką daje samo przesunięcie. Podczas ruchu koń krzyżuje zadnie nogi i przesuwa zad w bok, co powoduje, że zamyka sobie drogę ucieczki. Wiemy, że siłą napędową konia jest jego zad. Jeżeli prosimy konia o kręcenie nimi i zrobienie w tym obrocie większej ilości kroków, to doprowadzamy do przeniesienia ciężaru bardziej na przednie nogi, blokujemy je i zdejmujemy ciężar z zadnich nóg. Jego zad nie może się wtedy angażować w ruch do przodu. Dodatkowo element przerwania ucieczki wpływa na kontrolę emocji u konia.
Kolejnym ważnym aspektem jest możliwość fizycznego kontrolowania położenia głowy za pomocą przesunięć zadu. Kiedy odsuwamy od siebie zad konia, jego głowa przesuwa się w naszą stronę, nie musimy więc używać do tego liny.
CEL ĆWICZENIA
WYKONANIE
Stajemy bokiem do konia w strefie 2, na wysokości jego szyi. Linę trzymamy w ręce bliższej koniowi, bat w dalszej. Odległość od konia ok. 0,5 – 1 metra. Lina powinna być na lekkim połączeniu z głową konia, jednak nie możemy jej trzymać przy pysku. To połączenie zapewni nam bezpieczeństwo, kiedy będziemy prosić konia o przesunięcia zadu. Chodzi nam głównie o ewentualne zablokowanie odsunięcia głowy od nas na zewnątrz. Niektóre konie poprzez takie odsunięcie głowy ułatwiają sobie wstawienie zadu w naszą stronę, co może skutkować kopnięciem, w czasie kiedy będziemy na zad wywierać presję. Dlatego tak ważne jest, aby do tego ćwiczenia linę trzymać lekko napiętą, ale nie wciągać końskiej głowy do środka.
FAZY

OPIS FAZ
Faza 1: z pozycji neutralnej, będąc na wysokości końskiej szyi, podnosimy swoją energię i ustawiamy się pod kątem 45 stopni (plecami do głowy konia). Nasz pępek wskazuje na linię łuku, po której będziemy się zbliżać w stronę zadu. Powoli schylamy się i spoglądamy na zad. Napięcie w naszym ciele powinno mówić koniowi „lepiej zabieraj ten zadek, bo zaraz cię w niego ugryzę”.
Faza 2: zaczynamy bardzo powoli pukać pionowo batem w ziemię i równocześnie zbliżać się po naszym łuku w stronę zadu. Ręka z liną cały czas kontroluje głowę, aby koń nie mógł się od nas odwrócić i kopnąć. Nasze podchodzenie po łuku skutkuje tym, że w pierwszych krokach lekko się od niego oddalamy.

Faza 3: pionowe puknięcia batem są coraz wyraźniejsze. Nasze zbliżanie kontynuujemy tylko do wysokości popręgu! To bardzo ważne. Nie wolno nam zbliżyć się do zadu bardziej, niż na wysokości popręgu. Dalej idzie już tylko nasz pukający w ziemię bat. Najczęściej jest tak, że nasze pierwsze kroki po łuku, kiedy oddalamy się od konia, doprowadzają nas właśnie do wysokości popręgu. Dalszą część łuku, która zbliża się do konia, pokonuje już sam bat.

Faza 4: puknięcie batem w zad na wysokości końskich pośladków. Nie wolno nam uderzać batem w części nogi, gdzie nie ma mięśni. Jeżeli nie sięgniemy batem, musimy wypuścić w jego stronę sznurek.
DOBRE NAWYKI
BŁĘDY
PROBLEMY
Koń napiera na nas lub rusza na koło!
Kiedy stoimy z boku konia podczas tego ćwiczenia, najlepszą korektą zatrzymującą wchodzenie konia w naszą przestrzeń jest fala na linie. Jej intensywność zależy od szybkości wchodzenia na nas konia. Jeżeli jego błąd jest powolny, to zaczynamy od spokojnych i powolnych poziomych fal z samych palców lub nadgarstka. Jeżeli jednak koń wchodzi na nas bardzo ekspresyjnie, robimy zdecydowane pionowe fale z łokcia, lub całej ręki.
Przy ruchu na koło, bez elementu napierania na nas, zachowujemy się tak samo, jak podczas korekty ruchu do przodu w ćwiczeniu 2.

Koń nie wpuszcza nas na bok / Nie pozwala nam ustawić się z boku!
To bardzo częsta sytuacja. Po kilku odangażowaniach koń już wie, po co idziemy w tamto miejsce i próbuje blokować możliwość ustawienia. Możemy jednak wykorzystać nasz bat to zablokowania końskiego przodu. Jeżeli samo blokowanie nie działa, możemy wykorzystać sygnał do przesunięcia przodu (ćwiczenie 2) i poprosić go o odsunięcie się w druga stronę.
Czasami koń nawet nie rusza nogami, tylko przekłada nad nami samą głowę. W ten sposób również kontroluje nasze położenie. Przekładanie głowy korygujemy za pomocą bloków ręką (Bloki zostały opisane w „Tematach dodatkowych książki Podstawy Treningu Naturalnego.
Po zakończeniu odangażowania powinniśmy być cały czas po tej samej stronie głowy.
To czy stoimy po końskiej lewej czy prawej stronie, zależy od tego, po której stronie jego głowy jesteśmy. Koń wcale nie musi przestawiać przednich nóg, aby przesunąć nas (według niego) z jednej strony na drugą. Z tego powodu tak często spotykamy u koni przekładanie nad nami samej głowy. Wydaje nam się wtedy, że nic ważnego się nie wydarzyło. Jednak dla konia różnica jest ogromna. Dzięki temu ruchowi skontrolował nasze położenie, a przez to zdecydował o naszym ruchu – a jak wiemy, ten, kto kontroluje ruch drugiego, jest szefem.
MOGĘ IŚĆ DALEJ
Koń przestawia zad na obie strony na fazę 3, a niekiedy nawet 2. Czasami musimy dojść do fazy 4. Po przesunięciu zadu i zaprzestaniu presji, koń zatrzymuje się, nie rusza do przodu i nie blokuje nas głową.
Artykuł powstał na podstawie książki
Podstawy Treningu Naturalnego – Program pracy na linie dla każdego!

ZYSKAJ DOSTĘP DO PEŁNEGO PROGRAMU SZKOLENIA I CAŁEJ BIBLIOTEKI FILMÓW
Czym jest czwarta faza
Przerwy, które szkodzą w treningu
Początki budowania relacji między koniem a człowiekiem nie są łatwym okresem. Poznajemy końskie sposoby rozmowy, naśladujemy ich techniki komunikacji, staramy się mówić po końsku, choć nie zawsze jeszcze kontrolujemy to, co się dzieje.
Pracując z presją musimy pamiętać, że każde jej kompletne odpuszczenie jest dla konia informacją „Tak rób”. Zakończenie prośby w złym momencie wprowadzi konia w błąd, co do tego czego od niego oczekujemy.
Podczas nauki nowych ruchów chcemy dać koniowi dużo czasu na odnalezienie dobrej odpowiedzi. Stosujemy do tego Serię faz, w których po dojściu do fazy 4 wracamy do wciąż aktywnej fazy 1.
Jest to dla konia informacja, że nadal coś chcemy. Że mimo braku dobrej odpowiedzi nie poddajemy się tylko czekamy na jego lepszą reakcję. Że to, co nam zaoferował – nie jest tym na co czekamy.
Gdybyśmy zupełnie wyłączyli fazy i zrobili chwilę przerwy bez żadnej presji, koń dowiedziałby się, że to co robił, było tym co chcemy.
Dlatego nigdy nie rób kompletnej przerwy w Seriach Faz, dopóki nie uzyskasz dobrej odpowiedzi konia.
Cały film „Rytmiczna presja – błędy faz” w Klubie Alfa Horse
Nie pchaj się na mnie!
Przesunięcie przodu ze strefy 2.
Jak często czujemy się niekomfortowo stojąc obok konia? Co zrobić kiedy nasz koń napiera na nas głową, szyją czy całym przodem swojego ciała? Jak nauczyć się kontrolować jego przednie nogi, kiedy stoimy w bliskiej odległości? Nikt z nas nie chce być przepychany ani nadeptywany. Konie potrafią jednak doskonale kontrolować nas za pomocą wchodzenia w naszą przestrzeń osobistą. Z tego powodu musimy znać techniki w jaki sposób spokojnie, konsekwentnie i w zrozumiały dla koni sposób chronić naszą przestrzeń. Jednym z podstawowych ćwiczeń jest przesunięcie przodu ze strefy 2, czyli z ustawienia obok szyi konia.
Cel ćwiczenia
Wykonanie
Stajemy w strefie 2 na wysokości szyi konia pod kątem 45 stopni z pępkiem skierowanym na oko (głowę) konia. W ręce, która jest bliżej głowy konia, trzymamy linę. W drugiej ręce trzymamy bat (sznurek również znajduje się w dłoni). Fazy 1-2-3 trwają każda po 3-4 sekundy. Faza 4 jest jednorazowym puknięciem.

Jak w każdym przypadku pracy techniką rytmicznej presji, po braku reakcji na fazę 4 stosujemy kolejną serię faz. Jeżeli natomiast koń na którąkolwiek fazę wykonał dobry ruch, następuje natychmiastowe przerwanie presji i odpoczynek.
Dobre nawyki

Błędy

Problemy
Koń rusza do przodu! – korekta: fala liną z równoczesnym kontynuowaniem proszenia batem o przesunięcie przodu. Czasami pomocne może być również działanie batem na nos (zamiast na środek szyi). Nos jest częścią strefy pierwszej, którą konie używają do wywierania presji (skubanie, gryzienie). Nie musimy więc obawiać się wywierania presji na tą część głowy. Nigdy jednak nie wywieramy presji na strefę delikatną (część głowy znajdująca się „w kantarze”)

Koń się cofa! – idziemy za nim podczas jego cofania, prosząc cały czas o przesunięcie przodu
Koń próbuje nas ugryźć! – korekta: wyraźna fala liną i blokada batem. Po próbie ugryzienia należy wycofać konia na kilka kroków aby wyraźnie pokazać mu, że nie może naruszać naszej przestrzeni!
Koń napiera na nas przodem! – korekta: szybciej przechodzimy do wyższej fazy. W przypadku bardzo mocnego napierania możemy zastosować wyraźną falę liną i zablokowanie batem. W ekstremalnych przypadkach możemy pracować z koniem przez ogrodzenie.
Artykuł jest fragmentem książki „PODSTAWY TRENINGU NATURALNEGO”
– Katarzyna Michałek –
Pełen materiał filmowy do ćwiczeń z całego poziomu 1 znajdziesz w Klubie oraz w nagraniu szkolenia Ćwiczenia na linie Poziom 1
Różne role bata w czasie jazdy
Rola bata jest bardzo różnorodna. Można spokojnie powiedzieć, że równie często jak do przyspieszania wykorzystujemy go do skręcania czy przejść w dół.
Wykorzystujemy pliki cookies do prawidłowego działania strony, w celu analizy ruchu na stronie, zapewniania funkcji społecznościowych oraz korzystania z narzędzi marketingowych. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Więcej informacji w Polityce Prywatności
The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.