Szkoła Alfa Horse Psychologia & Trening Koni Online
Od relacji do zebrania. Naturalna droga przez klasykę i biomechanikę.
Czym jest SER
SER nie jest jednym, konkretnym ćwiczeniem. To koncepcja pracy określająca nam powiązane ze sobą elementy. Każdy ma wpływ na pozostałe a ich poszczególne poziomy, mają znaczenie dla jakości wykonywanego ćwiczenia.
SPOKÓJ: zaufanie, respekt, kontrola zachowania w efekcie emocji
ENERGIA: przejścia między chodami i wewnątrz chodów, wpływanie na poziomy energii ruchu
RÓWNOWAGA: przesunięcia, wygięcia, praca w chodach bocznych, zmiany położenia poszczególnych części ciała, angażowanie zadu.

70 do przodu 30 w bok
W czasie przemieszczania się w bok nie powinniśmy tracić chęci konia do ruchu przed siebie. Podstawowe ruchy i chody boczne muszą mieć w sobie wyraźną dążność do przodu.
Zasada 70/30, czyli 70 % ruchu przed siebie i tylko 30 % ruchu w bok. Pilnowanie tych proporcji dalej najlepsze rezultaty. Zapewnia „myślenie do przodu”, angażowanie zadu oraz prawidłowe krzyżowanie nóg.
Cały film o Pozycji ciała i przesunięciach do SER znajdziesz w Klubie Alfa Horse (pakiety: Wideo – Live – Premium)
Jak nauczyć spokojnego chodzenia na uwiązie: trening i problemy
Jest to ćwiczenie, które każdy z nas wykorzystuje bardzo często w codziennej obsłudze koni. Wiemy również, że nie jest to prosta czynność. Wiele koni zachowuje się niebezpiecznie podczas prowadzenia. Wyprzedzają człowieka, napierają na niego, próbują skubać, kopać lub wyrywać się. Musimy pamiętać, że prowadzenie konia jest ćwiczeniem samym w sobie a nie tylko sposobem na dotarcie na trening.
CEL ĆWICZENIA
WYKONANIE
Ćwiczenie składa się z trzech głównych etapów:
etap 1 – RUSZANIE
Stajemy blisko, bokiem do konia, na wysokości łopatki. Jest to początek strefy 3. Pępek jak zawsze wskazuje kierunek ruchu.
Sposób trzymania pomocy:
W najbardziej podstawowej wersji ćwiczenia bat, w pozycji neutralnej, opieramy na naszym ramieniu. Ciało swobodne, rozluźnione.
FAZY
OPIS FAZ
W momencie, kiedy koń robi pierwszy krok do przodu, opuszczamy wszystkie pomoce (ręka z liną wraca do dołu, bat wraca na ramię lub opieramy do delikatnie o kłodę konia) i ruszamy razem z koniem.
Ruszamy dopiero wtedy, kiedy ruszy koń! Nie ruszamy przed koniem!
Prowadzenie z bliska jest również symulacją pracy pod siodłem. Tak samo jak nie możemy wyskakiwać przed siodło podczas ruszania, tak nie możemy ruszać przed koniem, w czasie prowadzenia z bliska.
etap 2 – ZATRZYMANIE
FAZY
Nasze nogi zatrzymują się dopiero wtedy, kiedy zatrzymają się nogi konia!
Nie wolno nam zatrzymać się wcześniej niż koń. Byłoby to bardzo niebezpieczne, kiedy zostalibyśmy z tyłu w okolicach zadu, a równocześnie machali pomocami przed jego głową. W takiej sytuacji koń mógłby poczuć się bardzo osaczony i próbować kopnąć. Dlatego musimy pamiętać – zwalniamy razem z koniem i razem z nim się zatrzymujemy!
etap 3 – COFANIE
Sygnałem do cofania są te same ruchy, co do zatrzymania. Po zatrzymaniu robimy chwilkę przerwy, nagradzając konia za dobrą reakcję, po czym ponownie cofamy lekko ramiona, umieszczamy bat równolegle na wysokości szyi konia i przechodzimy przez kolejne fazy, aż do uzyskania jednego kroku w tył. Podczas ruchu do tyłu również cofamy się z koniem, ale dopiero wtedy, kiedy on wykonuje kroki. Nie cofamy się wcześniej niż koń!
PROBLEMY
W pierwszych krokach cofania musimy przypilnować, aby nie zablokować liny i nie próbować przyciągnąć konia w swoją stronę. Ciągnięciem liny nie zablokujemy cofania. Wręcz przeciwnie, może się tylko dodatkowo zdenerwować. Zamiast blokować ruch do tyłu liną, wypuśćmy sznurek od bata za zadem konia. Presja wywarta w 5 strefie najczęściej bardzo dobrze poprawia sytuację.
Jeżeli pionowy ruch batem nie jest dla konia na tyle motywujący, aby przerwać ruch do przodu, możemy zastosować inna technikę batem. Wykorzystamy pionowe puknięcia w ziemię przed nogami konia, zaczynając od niskich ruchów aż po tak duże, jak wysokość konia.
Czasami jednak nie udaje nam się i koń nas wyprzedzi. W takiej sytuacji najlepiej spokojnie odangażować zad, zatrzymać konia i rozpocząć ćwiczenie od początku.
Pierwszą korektą wyprzedzania jest zastosowanie fali liną. Kiedy jednak ciężko nam zapanować nad ruchem konia i cały czas zostajemy gdzieś z tyłu, bardzo dobrze sprawdza się prowadzenie konia z bliska, ale ze strefy 1, kiedy stoimy lekko przed nim. Ważne tylko aby koń nie szedł za naszymi plecami, tylko znajdował się „z tyłu – z boku”. Jest to dużo bezpieczniejsza pozycja i takie ustawienie daje nam więcej czasu na korygowanie wyprzedzania. W momencie, kiedy chcemy zadziałać podganiająco batem, zamiast pukać nim w konia, wypuszczamy na plecy, lub zad, sam sznurek (aby go dosięgnąć, ale nie musieć się odwracać).
MOGĘ IŚĆ DALEJ
Potrafimy poprowadzić konia z bliska po liniach prostych i łukach. Koń rusza na drugą lub trzecią fazę. Czasami musimy dojść do fazy 4. Podczas ruchu do przodu zazwyczaj nie wyprzedza nas, jednak kiedy się to pojawia, jesteśmy w stanie kontrolować sytuację. Zatrzymanie i cofanie wykonywane są również na fazę 2 lub 3. Czasami musimy dojść do fazy 4. Podczas ćwiczenia koń pozostaje spokojny i rozluźniony.
– Katarzyna Michałek –
Wszystkie ćwiczenia zawarte w książce znajdziesz w Klubie Alfa Horse
oraz w nagraniu szkolenia Ćwiczenia na Linie Poziom 1
Czy patrzenie ma znaczenie
Ucz konia samodzielności
Koń w swoim ciele ma niewidzialną linię, która dzieli je na przód i tył. To Linia Motoryczna, znajdująca się na połączeniu szyi i łopatek. Wszystko co dzieje się przed nią – dzieje się przed koniem.
Wszystko za nią – za koniem. Gdy prowadzisz konia idąc na wysokości „siodła” znajdujesz się za linią motoryczną. W jego spojrzeniu to on idzie wtedy pierwszy, a Ty za nim. To on pierwszy wchodzi w nowe miejsca i musi radzić sobie z emocjami.
Jak często prowadząc konia przy głowie lub idąc zupełnie przed nim ułatwiałeś mu wejście w trudne miejsce? To bardzo skuteczny sposób. Pamiętaj jednak, aby uczyć też konia samodzielności!
Naucz się prowadzić konia zza linii motorycznej, idąc przy kłodzie. Gdy będziesz siedział w siodle, będziesz za koniem! Dlatego przygotowanie z ziemi i nauka samodzielności jest dla niego taka ważna.
Cały film o Prowadzeniu na odległość zobaczysz w Klubie Alfa Horse
Przejścia w górę i początki kłusa z ziemi
Nawet najwięksi miłośnicy stępa powinny kiedyś poprosić konia o coś więcej. Przejścia w górę poprawiają respekt na sygnały, budują pewność siebie konia, doskonalą komunikację, wprowadzają naszą relację na wyższy poziom. Umożliwiają również dalszy rozwój fizyczny konia i co nie mniej ważne urozmaicają pracę!
Jak poprosić o wyższy chód?
Naukę przejść do kłusa rozpoczynamy podczas prowadzenia na odległość. Sygnały, które wykorzystamy są takie same jak podczas korygowania zatrzymania ze stępa na obwodzie koła. Z pozycji neutralnej, podczas pracy na kole, w stępie przechodzimy przez poniższe fazy.

FAZY
f1: spojrzenie na konia i uniesienie przed siebie wyprostowanej ręki
f2: uniesienie bata, maksymalnie na wysokość naszego ramienia
f3: zakręcenie batem trzy razy (w pobliży nas)
f4: uderzenie w ziemię (sznurkiem) za zadem konia (nie w zad!)

Jeżeli w którymkolwiek momencie koń wykona zakłusowanie, natychmiast przerywamy dalszą presję. W przeciwnym wypadku stosujemy kolejną serię faz, podczas których każda kolejna faza 4 jest mocniejsza od poprzedniej fazy 4. Jeżeli chcemy nagrodzić konia za dobre zakłusowanie, zróbmy to za pomocą odangażowania-podziękowania.
Dobre nawyki

Tych błędów nie popełniaj!

Jakie możemy napotkać problemy?
Długa lina: w przypadku niektórych koni zachowania niepożądane w kłusie mogą wynikać z za małej wielkości koła. Nie wszystkie konie, szczególnie wysokie, dadzą radę kłusować na krótkiej linie. Jest to moment, kiedy możemy rozważyć zmianę długości liny na ok.7 metrową. Nie rzucajmy się jednak od razu na głęboką wodę. Co coraz większego dystansu musimy stopniowo przyzwyczaić się oboje.
Pierwsze próby pracy w szybszym chodzie mogą mocno podnieść energię konia i utrudnić mu zapanowanie nad emocjami. Jeżeli nasz koń ruszył kłusem i widzimy, że zaczyna się denerwować, możemy pomóc mu opanować emocje. Do tego celu możemy wykorzystać kilka sposobów:
Pierwszy z nim to spokojne ZATRZYMANIE PRZEZ ODANGAŻOWANIE ZADU. Najważniejsze, żeby zrobić je powoli. Nie chcemy dodatkową presją jeszcze bardziej zdenerwować konia.

Drugi sposób to SPIRALA. Polega ona na stopniowym skracaniu liny i wprowadzaniu konia na coraz mniejsze koło.
Jest w niej jednak kilka zasad:
Do uspokojenia konia możemy również wykorzystać kilkakrotną zmianę kierunku przez spadającego liścia lub przez przód. Nie wolno nam jednak stosować w tym momencie zmian kierunku przez przywołanie przyciąganiem! W sytuacji, kiedy nasz koń nie kontroluje swoich emocji, nie możemy zapraszać go w naszą przestrzeń, poprzez wycofywanie się przed nim. Wykorzystujemy jedynie zmiany, które odbywają się na obwodzie koła.
Pracując z introwertykiem spotkamy się z taką sytuacją nie raz. Szczególnie jeżeli nasz koń należy do Myślicieli i oszczędność ruchu jest jego życiowym mottem. W przypadku takiego konia powtarzamy prośbę o zakłusowanie jeszcze dwukrotnie, po czym zmieniamy technikę pracy i przechodzimy na korektę „ALE MIAŁ BYĆ KŁUS!”.
Polega ona na dołożeniu dodatkowych puknięć batem (sznurkiem) za zadem konia po zakłusowaniu!
Wykonanie takiej korekty wygląda następująco:

Mamy jednak też innego introwertyka. Nasz Wybuchowiec, introwertyk prawopółkulowy, również nie utrzymuje kłusa. Jednak powód jego błędów jest zupełnie inny. To brak pewności siebie i strach, który blokuje ruch do przodu. W jego przypadku nie możemy zastosować korekty „ale miał być kłus”, ponieważ jemu nie brakuje respektu. Brakuje mu zaufania. Musimy zatem pozostać bardzo powolni w swoich sygnałach i wielokrotnie powtarzać zwykłe odesłania do kłusa. Kiedy koń poczuje się swobodniej, blokada ruchu do przodu zniknie sama.
– Katarzyna Michałek –
DOŁĄCZ DO KLUBU WIDEO LUB LIVE
Czy wiesz kto jest szefem?
UKRYTE PRACOWANIE:
Sytuacje, w których wydaje się na, że kontrolujemy sytuację, bo koń robi co chcemy. Jednak w oczach konia, to my dajemy z siebie za dużo, w stosunku do tego, co trzeba i to on czuje się „wygrany”.
NATURA KONIA
NATURA CZŁOWIEKA
TE RÓŻNICE SĄ BARDZO WIDOCZNE W TRENINGU KONI
Koń się tak szybko nie nudzi
CZY TO NA PEWNO NUDA?!
Jak to się dzieje, że koń wykonuje zadanie dwa, trzy razy a potem coś się psuje? Wiele osób uważa, że główną przyczyną jest znudzenie. Od razu zmieniają zadanie, wprowadzają coś innego i sytuacja się powtarza. Czy to naprawdę nuda?
W pierwszej kolejności zastanówmy się jaką osobowość ma nasz koń.
Czy nie jest przypadkiem pewny siebie? Takie konie nie przepadają za podporządkowaniem się. W ich przypadku tak szybkie „znudzenie” zadaniem najczęściej wynika z braku respektu. Nie przerywajmy ćwiczenia. Spokojnie kontynuujmy próby, aż do zaakceptowania przez konia naszych oczekiwać.
A może jest bojaźliwy? Czasami pierwsze próby wykonania zadania, koń jeszcze znosi, mimo obaw. Jednak przy kontynuowaniu poleceń nie jest już w stanie dalej nad sobą panować. Co wtedy robić? Nie przerywaj zupełnie ćwiczenia ale nieco zmniejsz wymagania. Daj koniowi więcej czasu na akceptację. Jeżeli teraz przerwiesz to jedynie pogorszysz sytuację.
Kiedy możemy mówić o nudzie? Jeżeli koń doskonale zna zadanie a my powtarzamy je po kilkanaście razy pod rząd. Nie dajmy się jednak przekonać, że po dwóch czy trzech powtórzeniach koń jest znudzony. W przypadku pewnych siebie koni to brak respektu. W przypadku koni niepewnych – brak poczucia bezpieczeństwa w zadaniu.
Cały film „Nie ganiaj za koniem” znajdziesz w Klubie Alfa Horse (pakiet Wideo, Live i Premium)
Przestań się zapierać, czyli przywołanie przez głaskanie
Kontrola przestrzeni jest bardzo ważnym elementem treningu. Jednak oprócz odsyłania konia od nas, musimy mieć również możliwość poproszenia go o ruch w naszą stronę. Nauczyliśmy się już jak wysyłać konia do tyłu. Nadszedł czas, aby rozpocząć naukę podchodzenia po linii prostej do człowieka. Nie zawsze mamy możliwość wycofania się, aby zrobić koniowi więcej miejsca i zaprosić go do siebie. Czasami musimy stać w miejscu, a równocześnie wyegzekwować od konia kilka kroków w nasza stronę. Jak więc przekonać naszego konia do ruchu naprzód za pomocą liny?!
Cel ćwiczenia
Jak to wykonać?

Stajemy przed koniem na odległość ok. ¾ liny. Lina pozostaje swobodna.
Bardzo ważne! W fazie 4 nie wolno nam ciągnąć liny! Trzymanie to nie ciągnięcie!

O tym warto pamiętać
Tego nie robimy!
Jak rozwiązać problemy?!
Jak wiemy konie doskonale wiedzą, że ludzie bardzo szybko poddają się w stosowaniu stałego nacisku. Dlatego często przeczekują. W tym wypadku musimy być bardzo cierpliwi. Jeżeli doszliśmy do etapu trzymania, a nasz koń zaparł się na końcu liny i nie zamierza ruszyć, poczekajmy jeszcze trochę bez zmiany naszego ustawienia. Kiedy jednak sytuacja nie zmienia się po dłuższym czasie (minuta, dwie) możemy przemieścić się lekko w bok, zachowując jednak to samo napięcie na linie! Podczas naszego ruchu w bok nie możemy ani poluzować liny, ani bardziej jej napiąć! Kiedy tylko koń uruchomi się choćby jednym krokiem w naszą stronę, natychmiast odpuszczamy linę i po chwili rozpoczynamy głaskanie od początku aby uzyskać dalsze podejście.

To dość trudny moment. Zastanówmy się najpierw jaka może być przyczyna takiego odruchu oporu u konia. Najczęściej wynika on ze zbyt szybkiego przechodzenia przez fazy. Może nasze ręce zamykały się za mocno, zbyt gwałtownie?!
Co jednak zrobić, kiedy koń zaczął już nas wyciągać? Tutaj nie ma idealnego i jednego rozwiązania, ponieważ wiele zależy od siły oporu konia. Jeżeli koń wycofuje się powoli, możemy podążyć za nim, starając się nie zmniejszyć, ani nie zwiększyć, napięcia na linie. Kiedy się zatrzyma, kontynuujemy trzymanie liny dając mu szansę na ustąpienie.
W sytuacji, kiedy opór konia jest dużo silniejszy, a jego wycofanie szybsze, nie biegnijmy już za nim, tylko pozwólmy linie nieco prześlizgnąć się przez przymkniętą dłoń. Ważniejsze jest wtedy, aby nie prowokować konia do jeszcze większego oporu, ale równocześnie nie odpuszczać zupełnie presji liną i nie luzować jej zbytnio. Idealnie byłoby, gdyby po kilku krokach koń się zatrzymał, nam udałoby się utrzymać lekkie napięcie na linie i po chwili koń ustąpiłby od tego napięcia. Jeżeli jednak nasz koń uciekał gwałtownie to nagrodzimy poluzowaniem liny samo zatrzymanie, jako zaprzestanie ucieczki. Ponowną prośbę o wykonanie podejścia rozpoczniemy wolniejszymi i spokojniejszymi fazami, aby nie prowokować konia.
– Katarzyna Michałek –
Wszystkie ćwiczenia z książki zostały sfilmowane i znajdziesz je w
Klubie Alfa Horse (pakiety Wideo, Live i Premium)
oraz w nagraniu szkolenia Ćwiczenia na Linie Poziom 1

Dołącz do Klubu Wideo lub Live
Dlaczego kolejność ma znaczenie
Co jakiś czas mamy ochotę na pewne urozmaicenia. Czasami szukamy nowych zadań. Innym razem coś byśmy pozamieniali, bo uważamy, że tak będzie lepiej dla konia.
Czym jednak kierować się podczas decydowania o zmianach? Na co zwracać uwagę i kiedy pozwalać sobie na improwizację.