Jak chronić swoją przestrzeń: Cofanie na linę i bat

Cofanie na linę i bat

Cofanie jako pierwsza kontrola przestrzeni

Nigdy nie możemy zapominać, że bezpieczeństwo jest najważniejszym elementem naszej pracy. Umiejętność zadbania o swoją przestrzeń i kontrola odległości są niezbędne. Zawsze musimy pamiętać, że ćwiczenia, które poznajemy uczą nas pracy z każdym koniem, nie tylko naszym, którego znamy i do którego mamy duże zaufanie. Bezpieczeństwo nasze i konia jest tutaj priorytetem. Poniżej przedstawiam Wam fragment książki Podstawy Treningu Naturalnego

CEL ĆWICZENIA:
  • kontrola przestrzeni poprzez wycofanie lub zablokowanie ruchu do przodu
  • zwiększenie dystansu
  • nauka cofania na falę liną i rytmiczny ruch batem
  • pokazanie koniowi różnicy w naszej pozycji neutralnej i pozycji z energią (presją)
  • budowanie respektu na linę i bat
  • bezpieczeństwo np. w boksie, podczas karmienia i obsługi
WYKONANIE:

Przygotowanie: stajemy przed koniem w pozycji neutralnej. Koń znajduje się na godzinie 12-tej. Odległość od konia ok. 1,5 – 2 metry. Pępek wskazuje prosto na konia. Nasze ciało jest rozluźnione.. W jednej ręce trzymamy linę, mniej więcej w połowie długości. Druga ręka trzyma swobodnie opuszczony na ziemię bat.

FAZY:

f1: podniesienie energii ciała + rytmiczny ruch z palców liną (fala) i batem
f2: ruch liną i batem z nadgarstków
f3: ruch liną z nadgarstka + batem z ruchu łokcia
f4: ruch liną z nadgarstka + puknięcie batem lub sznurkiem w przód klatki piersiowej konia. Ruch bata z całej ręki.

cofanie_lina_bat_eldorado

OPIS FAZ:

f1: nasze ciało nabiera nieco energii (postawa robi się bardziej wyprostowana, wzrok skupiony na koniu). Obie ręce (z liną i batem) unoszą się na wysokość klatki piersiowej. Bat ustawiony jest pionowo, trzonkiem do góry. Bat i lina zaczynają się bardzo powoli poruszać.
Ręka, która trzyma linę, robi nią falę za pomocą ruchów samych palców.
Bat rozpoczyna rytmiczne ruchy do i od konia. Ruchy są bardzo małe. Bat odsuwa się od naszego ciała na 5-10 cm.

f2: ruchy liny i bata robią się nieco mocniejsze. Ręka z liną pracuje z nadgarstka. Bat również pracuje z nadgarstka, odsuwa się i powraca do naszego ciała na 20-30 cm. Sznurek bata zaczyna się ruszać po ziemi.

f3: ruchy liną pozostają takie same (ruch z nadgarstka). Dalej presja narasta tylko batem. Ręka z batem pracuje już od łokcia. Bat coraz bardziej oddala się od nas w stronę konia. Sznurek wyraźnie rusza się po ziemi.

f4: ruchy liną pozostają takie same (z nadgarstka). Bat wykonuje puknięcie w przód klatki piersiowej. Jeżeli odległość od konia jest większa i nie sięgamy bacikiem, puknięcie wykonujemy wypuszczonym z bata sznurkiem.

Pamiętajmy: fazy 1,2 i 3 trwają po 3-4 sekundy. Czwarta jest jednorazowym puknięciem. Jeżeli nie zadziałała robimy kolejną serię faz, w której faza 4 jest nieco mocniejsza od fazy czwartej w poprzedniej serii! O rodzajach faz przeczytacie TUTAJ

cofanie_na_rytmiczna_presje

DOBRE NAWYKI:
  • każda nawet najmniejsza dobra reakcja konia jest natychmiast nagradzana zaprzestaniem wywierania presji liną i batem. Pracujemy na zasadzie Akcja-Reakcja-Luz.
  • wystarczy jeden krok. Proszenie o większą ilość kroków to bardziej zaawansowany etap szkolenia.
  • jeżeli chcemy wycofać konia na większą odległość po każdym dobrym kroku robimy przerwę w presji i po chwili zaczynamy od początku prosić o kolejny krok.

cofanie_lina_deliaktnosc_solistka

BŁĘDY:
  • zbyt szybkie przechodzenie przez fazy. Na etapie nauczania każda faza trwa 3 – 4 sekundy
  • za mocna faza 1. Zbyt dużo ruchu w fazie pierwszej może wystraszyć konia, sprowokować go do odruchów oporu i utrudnić wykonywanie zadania. Mocna faza pierwsza znieczula również konia na działanie pomocy.
  • zbyt długie pozostawanie na fazie 3 i nie dochodzenie do fazy 4, czego efektem jest brak konsekwencji w narastaniu presji i egzekwowaniu konkretnego ruchu
  • faza 4 delikatniejsza niż faza 3. Obniżenie energii faz oznacza dla konia nagrodę, z powodu zabrania intensywności presji, czyli nagrodzimy go nie w tym momencie co trzeba.
  • próby napierania na konia naszym ciałem, z powodu braku reakcji na linę i bat.
PROBLEMY:
Koń nie cofnął się po zastosowaniu fazy 4!

Koń dopiero uczy się poszczególnych sygnałów. Będzie popełniał wiele błędów zanim odnajdzie prawidłowe rozwiązanie. Naszym zadaniem jest cierpliwe i spokojne tłumaczenie mu jaki ruch należy wykonać na jaki sygnał. Na tym etapie musimy użyć Serii Faz (w każdej kolejnej serii faza 4 jest nieco mocniejsza).

Koń zamiast cofać napiera na mnie!

Przyspieszamy przejście przez kolejne fazy na tyle aby koń nie miał możliwości napierania na nas fizycznie. Pamiętajmy jednak, że działamy z taką energią jak koń. Jeżeli koń popełnia błąd powoli to my również nieznacznie przyspieszamy fazy. Koń działa powoli – my działamy powoli. Jeżeli jednak koń próbuje wejść na nas z dużą energią, my również musimy zadziałać z większą energią.
Jeżeli podczas pierwszych ćwiczeń nie czujemy się bezpiecznie, mamy konia który bardzo zdecydowanie wchodzi w naszą przestrzeń i jest nam trudno zablokować jego ruch możemy zastosować pracę zza ogrodzenia. Jest to bardzo dobra technika, zapewniająca nam bezpieczeństwo. Dodatkowo nie jesteśmy zmuszeni zużywać się energetycznie (i ruchowo) podczas korygowania konia, ponieważ duża część pracy wykonuje ogrodzenie pomiędzy nami a koniem. To daje nam możliwość pokazania koniowi, że to my ruszamy się mniej a i tak kontrolujemy sytuację.

Koń zamiast cofać rusza na koło!

Ruch w bok i do przodu możemy zablokować na dwa sposoby: zwiększając falę liną lub blokując bat wystawionym przed nos (strefę 1) konia. Jeżeli samo wystawienie bata nie działa możemy dołożyć pionowe ruchy batem tworzące przed koniem coś w rodzaju “ściany”. Czasami niezbędne jest równoczesne blokowanie liną (fala) i batem.

cofanie_ruszanie_kolo_blad

Koń cofa się krzywo!

To bardzo powszechny błąd na tym etapie szkolenia. Możemy go nawet w tym momencie nie uznawać za błąd a jedynie za taki sposób wykonania ćwiczenia, który będziemy stopniowo udoskonalać. Jeżeli koń spływa podczas kroków cofania przodem lub zadem nie zmieniamy pozycji naszego ciała a jedynie kontynuujemy prośbę o cofnięcia, przechodząc do kolejnych faz lub robiąc kolejne serie.

MOGĘ IŚĆ DALEJ:

Koń oferuje dobry krok na fazę 3, a niekiedy nawet 2. Czasami musimy dojść do fazy 4.

Pamiętajmy!
Poziom 1 to nie praca nad perfekcją. Koń może wymagać stosowania wszystkich faz aby wykonać ćwiczenia. Cieszymy się kiedy jego reakcje są prawidłowe już na fazę 2 i 3. Nie jest też dla nas problemem kiedy musimy dojść do fazy 4. Doskonalenie, budowanie lekkości i większej precyzji rozpoczyna się wyraźniej od poziomu 2.

– Katarzyna Michałek –

FILMY DO ĆWICZEŃ Z KSIĄŻKI ZNAJDZIESZ W KLUBIE ALFA HORSE

podstawy_treningu_naturalnego_ksiazka

Czy wiesz jak działa nacisk – Fragment live 182

czy_wiesz_jak_dziala_nacisk_fragment_live_182

Czy wiesz jak działa nacisk

NATURALNE TENDENCJE

• Napór na drapieżny nacisk

  • szybko narastający
  • pojawiający się nagle
  • następujący w chwilach emocji

• Osobowość konia: niektóre konie lubią mocniejszy nacisk, wręcz oczekują go i odprężają się przy nim

• Okres w życiu: źrebięta dużo więcej komunikatów odbierają od matki w formie stałego nacisku. W miarę dorastania stały nacisk ustępuje miejsca rytmicznej presji. Czym starszy koń tym więcej korzysta z rytmicznej presji w codziennej komunikacji (oczywiście, jak zawsze znajdziemy od tego wyjątki)

FAZY

  • etap nauczania: 1 (sierść) – 2 (skóra) – 3 (mięśnie) – 4 (kość)
  • etap wzmacniania: 1 – 2 + rytmiczna presja
  • etap finezji: 1 + rytmiczna presja
  • w technice stałego nacisku nie wydłużamy trwania 1 fazy na etapie wzmacniania i finezji 

Dołącz do Klubu Premium do końca września po starej cenie

Czy koń może napierać na belkę

czy_kon_moze_napierac_na_belke

Czy koń może napierać na belkę

Zazwyczaj w naszych głowach pojawia się myśl, że koń musi umieć ustępować od nacisku. Nie wolno mu naciskać, napierać czy blokować się na jakieś bodźce dotykowe.

Jednak trening konia nigdy nie jest czarno-biały. Są sytuacje, ćwiczenia czy polecenia w czasie których będziemy oczekiwać czegoś innego. Akceptacji dotyku, wytrzymania większego nacisku czy nawet oparcia o jakieś ograniczenie.

Doskonałym przykładem takich oczekiwań jest praca z tylną belką w przyczepie. Koń nie może obawiać się jej dotyku. Nie powinien nerwowo od niej uciekać i unikać kontaktu z tym elementem. Wręcz przeciwnie musimy nauczyć konia, że może ją czuć – a nawet się na niej wesprzeć, jeżeli jest taka chwilowa potrzeba.

Cały film o pracy z tylną belką znajdziecie w Klubie Alfa Horse. 

Dołącz do Klubu Premium do końca września

Percepcja otoczenia u koni

percepcja_otoczenia_u_koni_jak_widza_konia_alfa_horse

Percepcja otoczenia w treningu koni

Percepcja otoczenia ma ogromny wpływ na przebieg i planowanie treningu koni. Jest złożonym procesem polegającym na przetwarzaniu bodźców pochodzących z otoczenia, za pomocą narządów zmysłów, a także ich analizowaniu i porównywaniu z dotychczasowymi doświadczeniami. Konie należą do zwierząt roślinożernych, stanowiących ofiary drapieżników, co w znacznym stopniu determinuje sposób oceny informacji oraz funkcjonowanie zmysłów.

Mimo udomowienia, zwierzęta te nadal wykazują ewolucyjnie ukształtowane zachowania i sposoby oceny bodźców. Wielu osobom mogą wydawać się one niezrozumiałe, ze względu na odmienny sposób oceny otoczenia przez człowieka. Wszystkie jednak są wynikiem przystosowania do przetrwania i unikania różnego rodzaju niebezpieczeństw. Musimy pamiętać również o tym, że konie zwracają ogromną uwagę na szczegóły w otoczeniu. Każda ich zmiana, zupełnie niezauważona przez człowieka, może, szczególnie u wrażliwych osobników, wywołać gwałtowną reakcję.

Zmysł wzroku

W przypadku koni wzrok jest jednym z głównych zmysłów, dostarczającym ponad 50 % informacji sensorycznej. Oczy umiejscowione są po bokach głowy, czego efektem jest widzenie horyzontalne. Daje to możliwość obserwacji niemal całego otoczenia w promieniu ponad 330⁰ bez konieczności ruchów głową. Wszystkie dodatkowe przesunięcia głowy sprawiają, że obszar widzenia sięga do 360⁰. Każde z oczu odbiera zupełnie inne obrazy, które nakładają się na siebie na przestrzeni od 75 do 95 stopni.

Obszar ten jest miejscem widzenia binokularnego, czyli obuocznego, o największej ostrości. W związku z występowaniem dwóch obszarów widzenia, jedno i dwuocznego, każde nagłe przemieszczanie się przedmiotu, pomiędzy tymi obszarami, może łatwo spowodować spłoszenie zwierzęcia. Równocześnie obiekt, który był zaobserwowany przez jedno oko, w przypadku oka drugiego musi być ponownie niemal od nowa rozpoznany ze względu na małą ilość przekazywanych informacji pomiędzy półkulami mózgu. Powoduje to konieczność zapoznawania zwierząt z nowymi elementami po obu stronach ich ciała, aby miały szansę oceny bodźca jednym i drugim okiem.

Percepcja otocznia Obszary widzenia podczas treningu konia

Dalszą konsekwencją małego stopnia widzenia obuocznego, jest bardzo słaba ocena odległości i niewielkie poczucie głębi. Skutkuje to niechęcią koni do przechodzenia przez wszelkiego rodzaju kałuże lub cienie na ziemi. Zwierzę nie jest w stanie dokładnie ocenić czy obiekt znajdujący się pod jego nogami jest zwykłą plamą czy np. głębokim rowem. Z racji bocznego ułożenia oczu i szerszej zadniej części ciała, występują w całości obszaru widzenia miejsca niewidoczne dla zwierzęcia tzw. ”martwe pola” lub „strefy ślepe”.

Smuga wizualna

Kolejną różnicą w sposobie widzenia jest pozioma źrenica występująca u koni, dzięki które, posiadają one w oku smugę wizualną, zwaną inaczej polem środkowym pasmowatym.  Znajduje się w nim duże zagęszczenie fotoreceptorów, dzięki którym obraz w tym obszarze jest najostrzejszy. Wszystko co znajduje się powyżej lub poniżej tego obszaru jest dla zwierzęcia mniej wyraźne, lub wręcz rozmazane.

Percepcja otoczenia Smuga wizualna w treningu koni

Akomodacja oka

Wszelkie próby regulowania ostrości widzenia są u koni ograniczone głównie do ruchów głową w górę (przy obserwacji obiektów oddalonych) i w dół (przy obserwacji obiektów bliskich). Powoduje to bardzo mała elastyczność soczewki oraz mięśni rzęskowatych. Efektem tego jest niewielka możliwość akomodacji, przez niektórych naukowców ocenia nawet na zerową.

Precyzja wychwytywania ruchu

Zwierzęta uciekające są bardzo skupione na wychwytywaniu wszelkich ruchów w otoczeniu. Ich percepcja również w tym aspekcie odbiega znacznie od ludzkiej. Obrazy które my widzimy jako dość uproszczone, zwierzęta odbierają jako cały zestaw ruchów.
Percepcja otoczenia Widzenie ruchu w treningu koni

Wzrok dichromatyczny

Ciągłe analizowanie wszelkich ruchów i zmian w otoczeniu wymaga od układu nerwowego przetwarzania dużej ilości informacji. Aby zadanie to było łatwiejsze, konie, zostały przez naturę obdarzone wzrokiem dichromatycznym.  Zmniejszyło to w pewnym stopniu ilość dostarczanych bodźców. Konie widzą pewną ilość kolorów, jednak ich paleta barw jest mniejsza, niż u ludzi. W przeciwieństwie do słabszej oceny barw, wyczulenie na ich kontrast jest duże większe, niż u człowieka. Najlepiej widzą fale świetlne odpowiadające kolorowi żółtemu, zielonemu, niebieskiemu i fioletowemu, nie widzą natomiast koloru czerwonego. Konie mają również duży problem z oceną odcieni koloru szarego. Jest to szczególnie widoczne podczas poruszania się po szarych powierzchniach. Zwierzę często nie jest w stanie prawidłowo ocenić różnicy wysokości poszczególnych poziomów podłoża.

Percepcja otoczenia Widzenie kolorów w treningu koni

Kontrasty

Oczy zwierząt uciekających są dobrze przystosowane do widzenia w nocy, dzięki błonie odblaskowej (tapetum lucidum), znajdującej się wewnątrz oka, która odbija i podwaja ilość światła docierającego do siatkówki. Źle znoszą jednak nagłe zmiany oświetlenia, i wszelkie przejścia z miejsc o wysokim natężeniu światła do miejsc ciemnych, i odwrotnie. Źrenica potrzebuje kilkunastu sekund na zmianę kształtu z wąskiej i poziomej (przy silnym oświetleniu) do szerszej i owalnej (w miejscach zacienionych). Pomimo dłuższego czasu adaptacji, ich zakres przystosowania do zmian jest większy niż u ludzi (źrenica może rozszerzać się sześciokrotnie więcej niż ludzka).

Zmysł słuchu

Natura wyposażyła konie w słuch o dużo większym zakresie, niż posiada człowiek. Zakres słyszalności konia wynosi 55 Hz – 25 kHz, przy optimum słyszalności 1 kHz-16 kHz (u człowieka odpowiednio 20 Hz-20 kHz i  1 kHz-3 kHz). Tak duży zakres słyszalności umożliwia koniom rejestrowanie ultradźwięków, czyli dźwięków o częstotliwości powyżej 20 kHz, nie słyszalnych dla człowieka. Niskie częstotliwości są przez konie dobrze odczuwane nie tylko dzięki uszom, ale również poprzez kopyta, a nawet zęby, np. podczas popasu na łące. Umożliwia to dużo wcześniejsze zauważenie zmian, na które ludzkie zmysły nie reagują, i szybszą reakcję w przypadku nadchodzących, niebezpiecznych zjawisk atmosferycznych (np. burzy) czy trzęsienia ziemi. W normalnych warunkach pogodowych koń słyszy dźwięki z odległości 400 m. Podczas wiatru, wiejącego z prędkością 24 km/h,  jest jednak w stanie, stojąc pod wiatr,  odebrać bodźce dźwiękowe, aż z 2400 metrów.

Wśród koni możemy zaobserwować indywidualne progi pobudliwości na bodźce słuchowe w zależności od rasy i wieku. Konie ras szlachetnych są wrażliwsze na dźwięki od koni zimnokrwistych.

Duże znaczenie dla jakości odbieranych dźwięków ma także ruchomość uszu, która u koni jest bardzo duża. Za możliwość ruchu i obrotów o ponad 180 stopni odpowiada, aż 16 mięśni. Kiedy koń zauważy niepokojący szmer, od razu kieruje tam swoje uszy. Wzmacnia to jego odbioru, bez konieczności obracania głowy. Każde ucho może poruszać się osobno i lokalizować dźwięki z przeciwnych kierunków.

Zmysł dotyku

Skóra  jako zewnętrzna powłoka ciała, ze względu na swój znaczny obszar jest najrozleglejszą powierzchnią czuciową. Rozmieszczone w niej receptory odbierają pięć głównych wrażeń zmysłowych:

Czucie powierzchniowe

  • dotyk i ucisk (mechanoreceptory)
  • ciepło i zimno (termoreceptory)
  • ból (nocyreceptory)

Oprócz bodźców rejestrowanych poprzez czucie powierzchniowe, w ciele zwierzęcia występują receptory, odbierające sygnały także z jego wnętrza.

  • pozycja ciała i ocena ruchu przestrzennego (propioceptory)
  • informacja o czuciu trzewnym w narządach wewnętrznych (wiscereceptory)

Wrażliwość skóry na dotyk

Skóra jest bardzo wrażliwa na dotyk, szczególnie w okolicach głowy. W jednym centymetrze sześciennym skóry znajdują się setki receptorów czuciowych. Dzięki temu zwierzęta są w stanie wyczuć najmniejszy kontakt z ich ciałem np. chodzącego po nich owada. Pomimo tak dużej wrażliwości, konie mają większą tolerancję na uszczypnięcia, ugryzienia i kopnięcia, niż człowiek. Widać to podczas zabaw czy wzajemnej pielęgnacji.

Percepcja otoczenia Wrażliwość na dotyk w treningu koniNa szczególną uwagę zasługują włosy czuciowe (wibrysy), umiejscowione w okolicach nosa, warg i oczu. Ich budowa różni się wyraźnie od innych włosów. Są dłuższe, sztywniejsze, głębiej osadzone w skórze i dodatkowo posiadają w swoim sąsiedztwie większą ilość receptorów niż zwykłe włosy. Dzięki temu pełnią ważną rolę w lokalizowaniu obiektów wokół głowy. Zapobiegają uszkodzeniom wrażliwych obszarów pyska, przekazują informacje o kształcie i strukturze dotykanych obiektów. Są w stanie rejestrować tak drobne zmiany w otoczeniu jak kierunek ruchu powietrza.

Zmysł węchu i smaku

U zwierząt zmysł węchu i smaku są ściśle ze sobą połączone i lepiej rozwinięte, niż u ludzi. Zarówno konie jak i ludzie odczuwają te same smaki. Większość koni preferuje smak słodki i słony. Unikając smaku gorzkiego i kwaśnego. Zanim jednak pożywienie trafi do jamy ustnej, jest uważnie sprawdzane receptorami węchu i wibrysami, pod kątem przydatności do spożycia. Konie posiadają również naturalną zdolność rozpoznawania trujących roślin i unikania niebezpiecznych pasz. Może być ona jednak zaburzona w okresach zmniejszonej ilości dostępnej paszy, z powodu odczuwania większego głodu. Również woda jest pod stała kontrolą zmysłu węchu. Każda jej zmiana jest analizowana przez receptory, co często powoduje duże problemy dla opiekunów, z powodu niechęci pobierania jej przez zwierzęta. Najczęściej jednak po kilka dniach konie przyzwyczajają się do nowego zapachu i składu wody.

Zmysł węchu pełni również ważną rolę w identyfikacji i komunikacji międzyosobniczej. W odpowiedzi na niektóre zapachy, jak np.: mocz, pot, krew czy lekarstwa, zwierzęta wykazują reakcję zwaną „flehmen”. Polega ona na unoszeniu głowy i podwijaniu górnej wargi w celu łatwiejszego przeniesienia zapachu do narządu Jacobsona, odpowiedzialnego m.in. za analizowanie feromonów.

Percepcja otoczenia Narzą Jacobsona w treningu koni

Podsumowanie

Znajomość możliwości końskich zmysłów jest bardzo ważna dla każdej osoby współpracującej z końmi. Nie możemy oceniać zachowania konia poprzez interpretację otoczenia według naszej percepcji. Musimy pamiętać, o ich ewolucyjnym przystosowaniu do unikania niebezpieczeństw, poprzez natychmiastową reakcję, już w pierwszym momencie wykrycia zagrożenia. Osobniki, które tego nie robiły, nie miały szans na przeżycie. I mimo tysięcy lat udomowienia, zmysły naszych koni nadal funkcjonują w stałym trybie gotowości do ucieczki. Nie złośćmy się więc, kiedy nasz koń zachowuje się jak … KOŃ.

 – Katarzyna Michałek –

WYBIERZ SWÓJ POZIOM DOSTĘPU

NABÓR DO KLUBU PREMIUM ZAMYKAMY 30 WRZEŚNIA !!!
KOLEJNY DOPIERO NA WIOSNĘ’25 – ALE JUŻ Z WYŻSZĄ CENĄ

 

Zmiany w Klubie Alfa Horse – Fragment live 181

zmiany_w_klubie_alfa_horse_fragment_live_181

Zmiany w Klubie Alfa Horse

Teraz możesz dopasować Klub do swoich potrzeb i oczekiwań.
Wybierz pakiet, który najbardziej Ci odpowiada:
  • Wideo
  • Live
  • Pełny Premium
Do Pełnego Klubu nabór trwa tylko do końca września.
Kolejna możliwość będzie dopiero na wiosnę! 

Gdy koń krzywo podchodzi

gdy_kon_krzywo_podchodzi

Gdy koń krzywo podchodzi

Niektóre zadania wydają się proste do wykonania, dopóki sami nie próbujemy ich zrobić. Wiele koni ma duży kłopot z podchodzeniem do człowieka na wprost. Zachodzą bokiem, blokują swój ruch, zaczynają krążyć po kole.

Bardzo często powodem takiego zachowania są nasze błędy. Polecenia, które wydajemy są niejasne. Najważniejsze rzeczy o jakich musimy pamiętać to:

  1. Podczas przywołania cofamy się cały czas po linii prostej! Nie robimy spirali ani żadnych innych zakrętów w czasie ruchu konia.
  2. Nasze cofanie powinno być energiczne (ale bez biegania). Kroki robimy duże, aby koń odczuł, że ma miejsce do wejścia i nasze zaproszenie.
  3. Podczas zatrzymywania nie blokujemy ruchu swoich nóg wcześniej niż koń zatrzyma swoje. Zatrzymanie wykonujemy pomocami (uniesione ręce, fala lub ruch batem) – a nie poprzez blokowanie swoim ciałem.

Cały film „Zatrzymanie przez Przywołanie” zobaczysz w Klubie Alfa Horse

Dołącz do Klubu Alfa Horse

Wzmacnianie przejść w dół na linie

wzmocnienie_przejscia_w_dol_na_linie

Wzmacnianie przejść w dół na linie

Na poziomie 2 nasze fazy ulegają zmianą. Wprowadzamy fazy Wzmacniające, w których wydłużamy najdelikatniejszą fazę 1, opuszczamy zupełnie fazę 3 i stosujemy powtarzanie delikatnie narastającej fazy 4, aż do uzyskania odpowiedzi, na jakiej nam zależy.

Dzięki takim zmianom w fazach, uczymy konia skupiania się na tych najsubtelniejszych sygnałach i nie przeczekiwania do kolejnych, mocniejszych pomocy.

Na filmie zobaczycie wykorzystanie faz wzmacniających podczas przejść w dół z dwiema wersjami fazy 4. To, którą z nich wybierzemy zależy od naszego konia i jego reakcji na każdą z nich.

Cały film „Fazy Wzmacniające – ćwiczenia podstawowe” znajdziesz w Klubie Alfa Horse Dołącz do nas już teraz – Po wakacjach będą zmiany w naborze do Klubu.

Dołącz do nas by poprawić swoją relację z koniem

Dominacja to nie agresja

Dominacja to nie agresja

Dominacja to nie agresja

Chyba nie ma w treningu koni słowa, które wzbudzałoby tyle sprzecznych uczuć. Wiele osób unika jego stosowania w obawie przed kąśliwymi komentarzami, posądzeniem o brak wiedzy, złe traktowanie koni czy nawet agresję. Co więc jest takiego w dominacji? Dlaczego powoduje tyle dyskusji i niedomówień? Odpowiedź jak zwykle jest dość prosta. To błędy w zrozumieniu i interpretacji znaczenia tego słowa.stado-koni-biegnie-zwierzeta-spoleczne-dominacjaNikogo nie trzema przekonywać, że konie są zwierzętami stadnymi. Stado jest społecznością więc panują w nim określone zasady. Zasady, które zapewniają ład i porządek. oraz ustalają co komu wolno a czego robić nie powinien. Natura jest bardzo mądra w swoich ustaleniach. Nie zamierza marnować energii zwierząt i narażać je na ciągłe walki. Wymyśliła coś co nazywamy hierarchią, czyli dominacją jednych osobników nad drugimi. Można to ująć inaczej – przewagą jednych osobników nad drugimi. Genialność w swojej prostocie.

Zwierzęta społeczne (jak wiemy ludzie też się tu zaliczają) mają naturalną tendencję do ustalania hierarchii. Nie możemy rządzić wszyscy. Ta dominacja jednych nad drugimi towarzyszy nam całe życie: szefa nad pracownikami, rodziców nad dziećmi, wśród znajomych. Zawsze nasze relacje są jakoś poukładane. Daje to poczucie ładu, bezpieczeństwa, każdy wie za co jest odpowiedzialny.

Jesteśmy dobrzy czy źli?

To czy osobnik wyższy w hierarchii jest odpowiedni na to miejsce to już zupełnie inne sprawa! I tutaj można mnożyć setki, jak nie tysiące przykładów czy ktoś jest dobrym szefem czy nie. Jednak nie powinno mieć to wpływu na nasze spojrzenie na dominacje! Niestety właśnie Ci źli „szefowie” i ich błędne działania powodują, że wiele osób odbiera dominację jako coś strasznego. Coś co krzywdzi innych, sprawia ból, ogranicza rozwój i niszczy osobowość osobników niższych w hierarchii. Przy dobrym przewodniku, koń rozwinie ogrom swoich możliwości!

Jednak wcale tak nie jest. Dominacja została stworzona aby zapewnić istotom społecznym spokój, bezpieczeństwo, ograniczyć konflikty i ustalić reguły. Osoby pracujące z końmi boją się używać tego słowa. A przecież w naszych treningach dominowanie nad koniem jest czymś zupełnie oczywistym! Jest tym co każdy z nas chce! No przyznajcie się kto chciałby jeździć na koniu, który nie słucha poleceń? Kto czułby się z takim zwierzęciem bezpiecznie? Możemy używać różnych słów dla załagodzenia odczuć innych osób jednak prawda jest taka, że trening koni polega na zaakceptowaniu przez konia kontroli człowieka.

Kim jest dobry szef ?

No dobrze ale jak to zrobić, żeby nie powielać błędnych zachowań? Jakim być i jak trenować aby być dobrym szefem. Kolejna prosta odpowiedź – Dominacja to nie agresja. Jeżeli chcecie ustalić hierarchię z koniem musicie:

  • wykorzystać ich naturalne zachowania i mechanizmy uczenia się
  • wiedzieć co jest dla nich ważne i czego oczekują (hierarchia wartości: bezpieczeństwo, komfort, zabawa/jedzenie)
  • mieć świadomość na jakich zasadach ustalają hierarchię między sobą (kontrola ruchu, przestrzeni osobistej, stopniowe narastanie sygnałów, mowa ciała)
  • szanować konia, jego osobowość, ograniczenia fizyczne, emocjonalne i dopasować do nich techniki treningu
  • być asertywnym, konsekwentnym oraz panować nad swoimi emocjami
  • cały czas się uczyć i rozwijać

W wyniku dobrze poprowadzonego treningu koń i jeździec będą pewniejsi siebie, ale pewność siebie jednego i drugiego nie będzie wykorzystywana przeciwko sobie. My będziemy bezpieczni przy koniu a koń będzie się czuł bezpiecznie przy nas. Relacja z koniem to nie układ z równouprawnieniem jednak nasza dominacja nad koniem zawsze powinna być dla niego korzystna i zgodna z naturalnymi potrzebami.

Życie z ludźmi nie jest łatwe

Jeżeli tak nie jest to znaczy, że dominacje zastąpiła agresja i znęcanie się nad koniem! A tego w treningu konia być absolutnie nie może, chociaż widujemy to tak często! Nie bójcie się więc dominować swoich koni. Większość z nich właśnie tego od Was oczekuje – tu pominiemy osobniki, które same bardzo chcą być szefami 😊. Żyją w świecie ludzi, pośród wielu ograniczeń i sytuacji, których w naturze nigdy by nie spotkały. To my jesteśmy odpowiedzialni za zapewnienie im bezpieczeństwa i komfortu życia. Bez akceptacji naszego zdania niewiele moglibyśmy w tym kierunku zrobić … chyba, że puścić je wolno i pozwolić żyć z dala od ludzkiego świata.

– Katarzyna Michałek –

Dołącz do naszej społeczności na starych zasadach!
Po wakacjach nastąpią zmiany w naborze do Klubu

Zabierz sobie jedną wodzę

zabierz_sobie_jedna_wodze

Zabierz sobie jedną wodzę

UROZMAICENIA JAZDY

Gdy zaczynałam moją przygodę z Naturalem, jazda z użyciem jednej liny była na porządku dziennym. Mogę nawet powiedzieć, że od tego rozpoczynała się praca. Teraz jednak trendy nieco się zmieniły i ja osobiście wprowadzam ją jako nieobowiązkowy element dodatkowy lub jako udoskonalenie komunikacji na nieco dalszym etapie.

Obecnie rzadziej korzystam z tego stylu prowadzenia konia. Chciałabym jednak zaprezentować go, ponieważ ma w sobie wiele zalet, realnie poprawia komunikację z koniem, a od nas wymaga swobody w operowaniu rękami.

Nie wprowadzam go jednak zbyt wcześnie z racji pewnych ograniczeń w kontroli nad koniem podczas sytuacji awaryjnych. Lina, znajdująca się z jednej strony szyi, ogranicza nas np. w wyborze stron do wykonania zgięcia – co w momentach problemów nie jest zbyt komfortowe.

Cały film o Jeździe na jednej linie znajdziesz w Klubie Alfa Horse 

Dołącz do Klubu po starych zasadach rekrutacji

Wszechstronny trening koni … w naturalu?!

wszechstronny_trening_koni_w_naturalu

Wszechstronny trening koni

Każdy z nas ma swoje ulubione elementy pracy, płaszczyzny w których jest dobry, w których swobodnie się czuje. Mało kto chce wychodzić poza strefę komfortu. Konie czują dokładnie to samo.