Szkoła Alfa Horse Psychologia & Trening Koni Online
Od relacji do zebrania. Naturalna droga przez klasykę i biomechanikę.
Rozróżnianie nacisku
MAM SIĘ ODSUNĄĆ CZY NIE?!
Skąd koń ma wiedzieć czego od niego oczekujemy? Czasami naciskamy, aby uzyskać ustąpienie. Innym razem mocno trzemy lub masujemy, aby sprawić koniowi przyjemność.
Generalizacja i różnicowania to ważne części czytelności komunikacji. Konie bardzo szybko uczą się kontekstu i doskonale rozróżniają rodzaj nacisku. Muszą tylko mieć szansę poznać różne jego rodzaje i nauczyć się jakie są nasze oczekiwania.
Najpierw wprowadzaj dany nacisk w odosobnieniu od innych. Gdy koń zrozumie co on oznacza, możesz zacząć stosować go zamiennie z innym, który również poznał już wcześniej.
Przechodzenie od jednego do drugiego będzie świetnym treningiem różnicowania.
Cały film o Stałym nacisku i błędach faz znajdziesz w Klubie Alfa Horse (pakiet Wideo, Live i Premium)
Znaczenie kontroli zadu w pracy z ziemi
Kontrola zadu jest jednym z najważniejszych elementów w czasie treningów. Przesunięcie zadu jest często nazywane „odangażowanie zadu”. Nazwa ta powstała, aby zwrócić naszą uwagę na element kontroli, jaką daje samo przesunięcie. Podczas ruchu koń krzyżuje zadnie nogi i przesuwa zad w bok, co powoduje, że zamyka sobie drogę ucieczki. Wiemy, że siłą napędową konia jest jego zad. Jeżeli prosimy konia o kręcenie nimi i zrobienie w tym obrocie większej ilości kroków, to doprowadzamy do przeniesienia ciężaru bardziej na przednie nogi, blokujemy je i zdejmujemy ciężar z zadnich nóg. Jego zad nie może się wtedy angażować w ruch do przodu. Dodatkowo element przerwania ucieczki wpływa na kontrolę emocji u konia.
Kolejnym ważnym aspektem jest możliwość fizycznego kontrolowania położenia głowy za pomocą przesunięć zadu. Kiedy odsuwamy od siebie zad konia, jego głowa przesuwa się w naszą stronę, nie musimy więc używać do tego liny.
CEL ĆWICZENIA
WYKONANIE
Stajemy bokiem do konia w strefie 2, na wysokości jego szyi. Linę trzymamy w ręce bliższej koniowi, bat w dalszej. Odległość od konia ok. 0,5 – 1 metra. Lina powinna być na lekkim połączeniu z głową konia, jednak nie możemy jej trzymać przy pysku. To połączenie zapewni nam bezpieczeństwo, kiedy będziemy prosić konia o przesunięcia zadu. Chodzi nam głównie o ewentualne zablokowanie odsunięcia głowy od nas na zewnątrz. Niektóre konie poprzez takie odsunięcie głowy ułatwiają sobie wstawienie zadu w naszą stronę, co może skutkować kopnięciem, w czasie kiedy będziemy na zad wywierać presję. Dlatego tak ważne jest, aby do tego ćwiczenia linę trzymać lekko napiętą, ale nie wciągać końskiej głowy do środka.
FAZY

OPIS FAZ
Faza 1: z pozycji neutralnej, będąc na wysokości końskiej szyi, podnosimy swoją energię i ustawiamy się pod kątem 45 stopni (plecami do głowy konia). Nasz pępek wskazuje na linię łuku, po której będziemy się zbliżać w stronę zadu. Powoli schylamy się i spoglądamy na zad. Napięcie w naszym ciele powinno mówić koniowi „lepiej zabieraj ten zadek, bo zaraz cię w niego ugryzę”.
Faza 2: zaczynamy bardzo powoli pukać pionowo batem w ziemię i równocześnie zbliżać się po naszym łuku w stronę zadu. Ręka z liną cały czas kontroluje głowę, aby koń nie mógł się od nas odwrócić i kopnąć. Nasze podchodzenie po łuku skutkuje tym, że w pierwszych krokach lekko się od niego oddalamy.

Faza 3: pionowe puknięcia batem są coraz wyraźniejsze. Nasze zbliżanie kontynuujemy tylko do wysokości popręgu! To bardzo ważne. Nie wolno nam zbliżyć się do zadu bardziej, niż na wysokości popręgu. Dalej idzie już tylko nasz pukający w ziemię bat. Najczęściej jest tak, że nasze pierwsze kroki po łuku, kiedy oddalamy się od konia, doprowadzają nas właśnie do wysokości popręgu. Dalszą część łuku, która zbliża się do konia, pokonuje już sam bat.

Faza 4: puknięcie batem w zad na wysokości końskich pośladków. Nie wolno nam uderzać batem w części nogi, gdzie nie ma mięśni. Jeżeli nie sięgniemy batem, musimy wypuścić w jego stronę sznurek.
DOBRE NAWYKI
BŁĘDY
PROBLEMY
Koń napiera na nas lub rusza na koło!
Kiedy stoimy z boku konia podczas tego ćwiczenia, najlepszą korektą zatrzymującą wchodzenie konia w naszą przestrzeń jest fala na linie. Jej intensywność zależy od szybkości wchodzenia na nas konia. Jeżeli jego błąd jest powolny, to zaczynamy od spokojnych i powolnych poziomych fal z samych palców lub nadgarstka. Jeżeli jednak koń wchodzi na nas bardzo ekspresyjnie, robimy zdecydowane pionowe fale z łokcia, lub całej ręki.
Przy ruchu na koło, bez elementu napierania na nas, zachowujemy się tak samo, jak podczas korekty ruchu do przodu w ćwiczeniu 2.

Koń nie wpuszcza nas na bok / Nie pozwala nam ustawić się z boku!
To bardzo częsta sytuacja. Po kilku odangażowaniach koń już wie, po co idziemy w tamto miejsce i próbuje blokować możliwość ustawienia. Możemy jednak wykorzystać nasz bat to zablokowania końskiego przodu. Jeżeli samo blokowanie nie działa, możemy wykorzystać sygnał do przesunięcia przodu (ćwiczenie 2) i poprosić go o odsunięcie się w druga stronę.
Czasami koń nawet nie rusza nogami, tylko przekłada nad nami samą głowę. W ten sposób również kontroluje nasze położenie. Przekładanie głowy korygujemy za pomocą bloków ręką (Bloki zostały opisane w „Tematach dodatkowych książki Podstawy Treningu Naturalnego.
Po zakończeniu odangażowania powinniśmy być cały czas po tej samej stronie głowy.
To czy stoimy po końskiej lewej czy prawej stronie, zależy od tego, po której stronie jego głowy jesteśmy. Koń wcale nie musi przestawiać przednich nóg, aby przesunąć nas (według niego) z jednej strony na drugą. Z tego powodu tak często spotykamy u koni przekładanie nad nami samej głowy. Wydaje nam się wtedy, że nic ważnego się nie wydarzyło. Jednak dla konia różnica jest ogromna. Dzięki temu ruchowi skontrolował nasze położenie, a przez to zdecydował o naszym ruchu – a jak wiemy, ten, kto kontroluje ruch drugiego, jest szefem.
MOGĘ IŚĆ DALEJ
Koń przestawia zad na obie strony na fazę 3, a niekiedy nawet 2. Czasami musimy dojść do fazy 4. Po przesunięciu zadu i zaprzestaniu presji, koń zatrzymuje się, nie rusza do przodu i nie blokuje nas głową.
Artykuł powstał na podstawie książki
Podstawy Treningu Naturalnego – Program pracy na linie dla każdego!

ZYSKAJ DOSTĘP DO PEŁNEGO PROGRAMU SZKOLENIA I CAŁEJ BIBLIOTEKI FILMÓW
Czym jest czwarta faza
Przerwy, które szkodzą w treningu
Początki budowania relacji między koniem a człowiekiem nie są łatwym okresem. Poznajemy końskie sposoby rozmowy, naśladujemy ich techniki komunikacji, staramy się mówić po końsku, choć nie zawsze jeszcze kontrolujemy to, co się dzieje.
Pracując z presją musimy pamiętać, że każde jej kompletne odpuszczenie jest dla konia informacją „Tak rób”. Zakończenie prośby w złym momencie wprowadzi konia w błąd, co do tego czego od niego oczekujemy.
Podczas nauki nowych ruchów chcemy dać koniowi dużo czasu na odnalezienie dobrej odpowiedzi. Stosujemy do tego Serię faz, w których po dojściu do fazy 4 wracamy do wciąż aktywnej fazy 1.
Jest to dla konia informacja, że nadal coś chcemy. Że mimo braku dobrej odpowiedzi nie poddajemy się tylko czekamy na jego lepszą reakcję. Że to, co nam zaoferował – nie jest tym na co czekamy.
Gdybyśmy zupełnie wyłączyli fazy i zrobili chwilę przerwy bez żadnej presji, koń dowiedziałby się, że to co robił, było tym co chcemy.
Dlatego nigdy nie rób kompletnej przerwy w Seriach Faz, dopóki nie uzyskasz dobrej odpowiedzi konia.
Cały film „Rytmiczna presja – błędy faz” w Klubie Alfa Horse
Nie pchaj się na mnie!
Przesunięcie przodu ze strefy 2.
Jak często czujemy się niekomfortowo stojąc obok konia? Co zrobić kiedy nasz koń napiera na nas głową, szyją czy całym przodem swojego ciała? Jak nauczyć się kontrolować jego przednie nogi, kiedy stoimy w bliskiej odległości? Nikt z nas nie chce być przepychany ani nadeptywany. Konie potrafią jednak doskonale kontrolować nas za pomocą wchodzenia w naszą przestrzeń osobistą. Z tego powodu musimy znać techniki w jaki sposób spokojnie, konsekwentnie i w zrozumiały dla koni sposób chronić naszą przestrzeń. Jednym z podstawowych ćwiczeń jest przesunięcie przodu ze strefy 2, czyli z ustawienia obok szyi konia.
Cel ćwiczenia
Wykonanie
Stajemy w strefie 2 na wysokości szyi konia pod kątem 45 stopni z pępkiem skierowanym na oko (głowę) konia. W ręce, która jest bliżej głowy konia, trzymamy linę. W drugiej ręce trzymamy bat (sznurek również znajduje się w dłoni). Fazy 1-2-3 trwają każda po 3-4 sekundy. Faza 4 jest jednorazowym puknięciem.

Jak w każdym przypadku pracy techniką rytmicznej presji, po braku reakcji na fazę 4 stosujemy kolejną serię faz. Jeżeli natomiast koń na którąkolwiek fazę wykonał dobry ruch, następuje natychmiastowe przerwanie presji i odpoczynek.
Dobre nawyki

Błędy

Problemy
Koń rusza do przodu! – korekta: fala liną z równoczesnym kontynuowaniem proszenia batem o przesunięcie przodu. Czasami pomocne może być również działanie batem na nos (zamiast na środek szyi). Nos jest częścią strefy pierwszej, którą konie używają do wywierania presji (skubanie, gryzienie). Nie musimy więc obawiać się wywierania presji na tą część głowy. Nigdy jednak nie wywieramy presji na strefę delikatną (część głowy znajdująca się „w kantarze”)

Koń się cofa! – idziemy za nim podczas jego cofania, prosząc cały czas o przesunięcie przodu
Koń próbuje nas ugryźć! – korekta: wyraźna fala liną i blokada batem. Po próbie ugryzienia należy wycofać konia na kilka kroków aby wyraźnie pokazać mu, że nie może naruszać naszej przestrzeni!
Koń napiera na nas przodem! – korekta: szybciej przechodzimy do wyższej fazy. W przypadku bardzo mocnego napierania możemy zastosować wyraźną falę liną i zablokowanie batem. W ekstremalnych przypadkach możemy pracować z koniem przez ogrodzenie.
Artykuł jest fragmentem książki „PODSTAWY TRENINGU NATURALNEGO”
– Katarzyna Michałek –
Pełen materiał filmowy do ćwiczeń z całego poziomu 1 znajdziesz w Klubie oraz w nagraniu szkolenia Ćwiczenia na linie Poziom 1
Różne role bata w czasie jazdy
Rola bata jest bardzo różnorodna. Można spokojnie powiedzieć, że równie często jak do przyspieszania wykorzystujemy go do skręcania czy przejść w dół.
Bat sposobem na zatrzymanie
BAT SPOSOBEM NA ZATRZYMANIE
Bat kojarzony jest najczęściej z popędzaniem konia. Egzekwowaniem ruchu do przodu, zwiększaniem energii. Są jednak ćwiczenia i techniki pozwalające wykorzystać bat do przejść w dół.
Używanie bata w takiej roli uniezależnia nas od działania wodzy, przygotowuje do jazdy na Cordeo oraz na zupełnie gołym koniu.
FAZY Z ETAPU NAUKI:
Warto eksperymentować i sprawdzać różne techniki jazdy. A jakie są Wasze, mniej popularne sposoby na zatrzymywanie koni?
Cały film o „Jeździe z batem na ramieniu” obejrzysz w Klubie Alfa Horse
Cofanie techniką stałego nacisku
Technika stałego nacisku jest często jedną z trudniejszych metod pracy. Dla koni ustępowanie od nacisku drapieżnika jest zachowaniem nienaturalnym, którego należy unikać. Z tego powodu naukę ustępowania rozpoczynamy dopiero, kiedy nasza relacja z koniem jest już nieco lepsza, potrafimy kontrolować naszą strefę indywidualną za pomocą techniki rytmicznej presji a koń zaczyna coraz bardziej nam ufać, równocześnie rozumiejąc, że naszą przestrzeń należy szanować. Bez tego przygotowania praca w bliskim kontakcie z koniem, podczas wywierania presji stałym naciskiem, mogłaby być dla nas mniej bezpieczna.
W niektórych szkołach możemy spotkać się z nauką ustępowania od stałego nacisku za pomocą bata. Jest to jeden z prawidłowych sposóbów pracy jednak nie daje nam tak dobrego czucia jak wywieranie nacisku palcami. Umiejętność wyczucia, kiedy koń ustępuje i nagrodzenie go w tym momencie jest tak ważne, że używanie podczas nauki bata może zaburzyć ten proces.
Na tym etapie treningów koń powinien już bez problemu akceptować naszą obecność w bliskiej odległości, jak również dotyk na swoim ciele. Jeżeli tego nie osiągnęliśmy to oznacza, że problem z akceptacją dotyku nie jest jeszcze rozwiązany, wymaga dalszej pracy i nie powinniśmy w ogóle na ten moment pracować nad ustępowaniem od nacisku. Należy przejść do kolejnych ćwiczeń techniką rytmicznej presji i dodatkowo kontynuować pracę nad odczulaniem a do techniki stałego nacisku wrócić w późniejszym okresie.
Cel ćwiczenia
Wykonanie
Stajemy bokiem do konia w strefie 2 (na wysokości szyi). Pępek wskazuje docelowy kierunek ruchu konia. Nasze ciało pozostaje rozluźnione. W ręce dalszej od konia trzymamy linę. Druga ręką będziemy wywierać presję. W technice ustępowania od stałego nacisku nie używamy energii ciała a jedynie nasz narastający nacisk. Podczas wszystkich faz ciało powinno pozostać swobodne. Zanim zaczniemy wywierać nacisk dłonią upewnijmy się czy koń akceptuje dotyk, poprzez pogłaskanie miejsca gdzie będziemy stosować presję.
Bardzo ważnym elementem ćwiczenia jest odpowiednie ułożenie dłoni podczas wywierania nacisku. Do użycia presji stosujemy tzw.”pazurki”, które podczas zwiększania presji będą się powoli zamykać. Zwiększanie nacisku nie tylko i wyłącznie coraz mocniejszego pchania „do środka konia”. Jest to ruch zamykania dłoni na ciele konia. Taki sposób nauki jest o wiele przyjemniejszy dla konia, ułatwia pokonanie odruchu oporu na nacisk i przyspiesza akceptację ćwiczenia.

Nazwy faz i ich opis
Podstawowe nazwy faz w technice ustępowania od stałego nacisku:
f1: z pozycji neutralnej, na swobodnym ciele unosimy dłoń i przykładamy „pazurki” do samych włosów konia na jego piersi
Nasz nacisk jest tak delikatny jak to tylko możliwe.
f2: płynnym ruchem palce zaczynają się stopniowo przymykać, dotykając skóry
f3: nacisk staje się coraz mocniejszy, czujemy pod palcami mięśnie
f4: nasze palce prawie całkowicie się przymknęły
Mamy wrażenie, że dłoń robi coś w rodzaju „szczypnięcia”. Pomimo, iż faza ta nazywa się „kość” nie pchamy tak mocno w ciało konia. Jest to po prostu stopniowo narastająca presja naciskiem. Nie musimy jednak pod palcami wyczuwać końskich kości.
Faza 1, 2 i 3 trwają jak zawsze na etapie nauczania 3-4 sekundy. Kiedy dojdziemy do fazy 4 pozostajemy na tej sile nacisku aż do dobrej reakcji konia, czyli ustąpienia. W technice nie stosujemy serii faz, ponieważ każde zmniejszenie czy odpuszczenie nacisku jest dla konia nagrodą.
Konie doskonale wiedzą, że ludzie bardzo szybko się poddają. Często czas oczekiwania na dobrą reakcję konia wynosi ponad 1 minutę. Dlatego nie możemy się poddawać zbyt wcześnie. Koń po prostu ocenia, kto z nas będzie bardziej cierpliwy. Nie wolno nad również zwiększać nacisku ponad to co było w fazie 4.
W chwili kiedy koń ustąpi od nacisku musimy natychmiast zabrać nasze palce aby koń odczuł wyraźny brak dalszej presji. Dopiero po chwili przerwy możemy pogłaskać naciskane miejsce aby pokazać koniowi, że nasze dłonie mogą być używane zarówno do głaskania (odczulania) jak i do kontrolowania ruchów.

Dobre nawyki
W przypadku koni, które mają ogromny problem z napieraniem na nacisk możemy nagrodzić nawet samo lekkie przeniesienie ciężaru. Koń nie musi robić nawet jednego pełnego kroku. Samo ustąpienie ciężarem możemy uznać za pierwsze dobre reakcje.
Błędy
Najczęstsze problemy
Czasami zdarza się, że koń podczas naszego przechodzenia przez fazy zaczyna napierać na naszą dłoń. W takim momencie najlepiej zastosować falę liną (drugą ręka), która zablokuje napieranie z jednoczesnym zachowaniem nacisku ręki pierwszej. Dopiero kiedy koń zareaguje i zrobi krok w tył – nawet jeżeli jego reakcja była uruchomiona głównie poprzez falę – musimy odpuścić również nacisk dłoni. W ten sposób pokazujemy mu, iż właśnie taki ruch jest niezbędny aby nacisk na jego pierś ustał.
Czekamy, czekamy, czekamy. Jeżeli koń nie napiera na nas bardziej dajemy mu więcej czasu. Chcemy pokazać mu, że jesteśmy bardzo cierpliwi. Możemy również zastosować nacisk druga ręką, obok pierwszej, która również stopniowo przejdzie przez kolejne fazy. Najczęściej po wprowadzeniu dodatkowej ręki koń odblokowuje się i możemy go nagrodzić zabraniem nacisku obu rąk.
Drugą techniką wspierającą odblokowanie konia jest dołożenie delikatnej fali na linie aby ułatwić zrozumienie o jakie kierunek ruchu nam chodzi. Po dobrym kroku natychmiast zaprzestajemy działać falą i stosować nacisk palcami.
Nie jest to wcale rzadka sytuacja podczas tej techniki pracy. Nacisk na końskie ciało nie jest niczym innym jak gryzieniem go! W związku z tym wiele koni odpowiada tym samym zachowaniem. Gryzienie za gryzienie. Oczywiście musimy pokazać koniowi brak akceptacji takiego zachowania. Według zasady „cofanie leczy gryzienie” stosujemy wyraźną falę liną. Jeżeli uda nam się zachować naciskającą rękę w czasie korekty gryzienia to świetnie. Często jednak nasza korekta falą w tej sytuacji uniemożliwi nam utrzymanie wcześniejszej prośby o ustąpienie od nacisku. Nie jest to w tym momencie najistotniejszy aspekt. Pamiętajmy, że bezpieczeństwo jest zawsze priorytetem!

Wiele osób uważa, że ich koń bardzo dobrze ustępuje od nacisku ponieważ gdy tylko próbują przyłożyć dłoń koń natychmiast odsuwa swoje ciało. Nie ma to jednak nic wspólnego z ustępowaniem od nacisku. Jest to unikanie nacisku! Jeżeli koń odsuwa się od nas jeszcze zanim zdążymy dotknąć palcami jego sierści to dla nas sygnał, że próbuje uniknąć zastosowania nacisku. W takiej sytuacji należy rozpocząć głaskanie unikającego miejsca. Kiedy koń podczas głaskania cały czas się cofa, podążamy za nim kontynuując delikatne głaskanie. W chwili, kiedy koń się zatrzyma, przerywamy głaskanie, nagradzając go za podjęcie dobrej decyzji. Sprawdzamy ponownie czy pozwala się pogłaskać. Jeżeli otrzymamy akceptację głaskania możemy rozpocząć ćwiczenia ustępowania od stałego nacisku.
Jest to bardzo jasny dowód na to, że używamy zbyt mocnej presji i pchamy tylko „w konia”. Przy prawidłowym stosowaniu presji dłonią, kiedy palce zamykają się na ciele konia, nie powinno dochodzić do wyraźnego napięcia mięśni rąk. Jeżeli się tak dzieje, musimy skorygować nasz sposób działania „pazurkami”.
Kiedy mogę iść dalej?
Koń ustępuje od nacisku na fazę 4 bez wyraźnych odruchów napierania na nas. Na poziomie 1 jest to zupełnie wystarczająca reakcja.
Jeżeli jednak technika stałego nacisku jest trudna do przeprowadzenia, możemy pominąć ją na tym etapie szkolenia i przejść od razu do kolejnych ćwiczeń z techniki rytmicznej presji. Do stałego nacisku można powrócić na dalszym etapie szkolenia, kiedy nasza relacja z koniem będzie lepsza, nawet dopiero na poziomie 2.
Możemy również spróbować wykonać kolejne ćwiczenia z techniki stałego nacisku (przesunięcie przodu i odangażowanie zadu). Czasami zdarza, iż są one nieco łatwiejsze do zrobienia niż cofanie. Jeżeli jednak w każdej wersji ćwiczenia widzimy problemy, nie upierajmy się teraz aby je kontynuował. Zawsze zdążymy wrócić do poprawy tej techniki komunikacji.
– Katarzyna Michałek –
Przekonania, które nas niszczą
PRZEKONANIA, KTÓRE NAS NISZCZĄ …
NASZĄ PASJĘ ZABIJA RÓWNIEŻ …
