Co każdy koń robić powinien – Obowiązki cz.1

obowiazki_konia_trening_alfahorse_

Co każdy koń robić powinien?!

Zarówno człowiek, jak i koń mają swoje obowiązki w codziennej pracy, za które ponoszą pełną odpowiedzialność. Konie potrafią doskonale wywiązywać się ze swoich zadań, jeżeli tylko człowiek czytelnie i konsekwentnie będzie tego od nich wymagał.

Zwierzęta uciekające z natury lubią oszczędzać swoją energię, ponieważ chcą być gotowe do biegu w sytuacjach naprawdę koniecznych. „Uwielbiają” również, gdy człowiek pracuje więcej niż one. Ma to swoje korzenie w sposobie ustalania hierarchii, gdzie więcej rusza się osobnik o niższym szczeblu. Z tego względu bardzo często próbują tak poprowadzić ćwiczenia, abyśmy to my robili więcej i bardziej popracowali. Wiedzą o tym doskonale osoby, które miały możliwość jeździć na „leniuszkach”. Nie potrafiły one bowiem poprowadzić treningu zgodnie z osobowością danego konia. Pod koniec takiego treningu koń wygląda najczęściej dość rześko, zaś człowiek opada zupełnie z sił.

konia_obowiazki_klus_siodlo

Człowiek i koń mają po 4 obowiązki.
Ich kolejność wskazuje również poziom istotności w pracy.

Aby ograniczyć takie sytuacje, musimy pamiętać o obowiązkach, jakie nakłada na nas trening. Za nauczenie konia tego, co należy do jego obowiązków, odpowiada człowiek. To my musimy podczas całego procesu treningu pokazać koniowi, czego chcemy, jakie są nasze zasady i w jaki sposób koń powinien wykonywać konkretne czynności.

Koniu, to są Twoje obowiązki!

1. Pozostań spokojny

W początkowych etapach treningu wiele koni nie potrafi zapanować nad swoimi emocjami, gubi w się w chwilach presji, potrzebuje dużo czasu, aby ponownie się rozluźnić. Jednak w miarę postępów w pracy ich samokontrola stopniowo wzrasta. Zaczynają spokojniej reagować na nowości, szybciej się relaksują, mimo braku pomocy z naszej strony w postaci różnorodnych korekt lub ćwiczeń wyciszających.

Oczywiście na poziomie 1 większość sytuacji kryzysowych musi rozładowywać człowiek, dobierając odpowiednie zadania, przerywając ekscytację i nie pozostawiając konia samego w trudnych chwilach. Później jednak koń wykorzystuje nabyte umiejętności oraz sposoby do samodzielnego uspokojenia i zapanowanie nad emocjami. Dlatego nie musimy w sytuacjach „o nie” reagować od razu. Dajmy koniowi szansę i z naszą pomocą wchodźmy dopiero wtedy, gdy zobaczymy, że koń nie jest w stanie poradzić sobie samodzielnie.

konia_obowiazki_pozostan_spokojny

2. Nie zmieniaj chodu

Na wolności konie nie mają żadnego kłopotu z utrzymaniem danego chodu. Kiedy chcą iść stępem, to stępują, a kiedy mają ochotę na galop, to utrzymują go tak długo, jak chcą. Nie jest im potrzebne działanie bata, łydki czy nasze cmokanie. Dlaczego zatem tak często podczas treningu nie potrafią poruszać się bez naszego wsparcia? Bo mają na to nasze pozwolenie. Nawet więcej, sami je tego nauczyliśmy, pracując za nie! Ileż to razy każdy z nas dociskał łydki, aby koń nie zwolnił? Ile razy cmokaliśmy w rytm galopu aby dał z siebie, niemal ostatkiem sił, jeszcze dwie foule?

Zamiast pozwolić koniom ponosić konsekwencje swoich wyborów, przejmujemy za nie ich obowiązki. Staramy się, aby nie popełniły błędu, zamiast skorygować je po tym, jak go popełnią! Jeżeli nasz koń nie utrzymuje kłusa, pozwólmy mu przejść do stępa, po czym po dwóch trzech krokach poprośmy ponownie o kłus. Konie nie lubią być korygowane, za to uwielbiają, gdy staramy się pracować za nie. Gdy sami próbujemy podtrzymać zadany chód, podczas gdy koń zwalnia, to pracujemy za niego. Gdy pozwolimy mu przejść do stępa i dopiero wtedy wyraźniej poprosimy o kłus, to koń poniesie konsekwencje swojego błędu, a my użyjemy naszej energii tylko w chwili korekty.

konia_obowiazki_nie_zmieniaj_chodu

Nie pracuj za konia!
Nie zapobiegaj błędom, tylko koryguj je, gdy się pojawią!
3. Nie zmieniaj kierunku

Samodzielne utrzymanie zadanego kierunku jest kolejnym punktem spornym podczas treningów. Większość koni ma ogromny problem z ruchem po wyznaczonym torze. Skręcając gdzie i kiedy chcą, ścinając narożniki, pływając między śladami. Utrzymanie ich na linii prostej graniczy niemal z cudem. Czy jednak ten sam kłopot mają biegając po padoku? Raczej nie. Mamy świadomość tego, że niektóre kształty mogą być dla koni trudniejsze do wykonania. Najczęściej wynika to z poziomu ich wygimnastykowania. Jednak umiejętność poruszania się wzdłuż ściany posiada każdy koń. Musi jednak mieć na to ochotę i respektować nasze pomoce. Jak również wziąć na siebie odpowiedzialność za utrzymanie zadanego kierunku i nie zmieniać go, dopóki człowiek o to nie poprosi.

konia_obowiazki_nie_zmieniaj_kierunkuA

4. Patrz pod nogi i jak się niesiesz

Konie potrafią bez problemu ocenić, gdzie i jak stawiają nogi. Opowieści o tym, że niechcący nadepnęły nam na nogę już dawno powinniśmy odłożyć między bajki. Z tego względu to one odpowiedzialne są za pokonanie drąga leżącego na ziemi, za uniesienie nogi podczas wchodzenia na podest czy skoczenie przeszkody, która stoi na linii ruchu. Naszą rolą jest jedynie wskazać linię, po której powinien poruszać się koń. Nie musimy każdego skoku zaznaczać cmoknięciem czy naszym własnym podskokiem. Nie musimy również na dalszych etapach szkolenia nieść konia „w ręku”, kiedy chcemy, aby utrzymał zaangażowanie ciała i wyższą ramę. To koń na poziomie zaawansowanym będzie odpowiedzialny za zachowanie ramy, poszukiwanie kontaktu czy samoniesienie. My natomiast będziemy odpowiedzialni za to, aby go prawidłowo o to poprosić i nie przeszkadzać mu w wykonywaniu poleceń.

– Katarzyna Michałek –


podstawy_treningu_naturalnego_ksiazka

 

Popraw kontrolę łopatek konia

popraw_kontrole_lopatek_konia

Popraw kontrolę łopatek konia

POPRAW KONTROLĘ ŁOPATEK U KONIA – CIASNE PRZESUNIĘCIE PRZODU

Praca w Siodle / Poziom 1 AH

Zadanie rozpoczynamy, jadąc z dala od ścian ujeżdżalni – najlepiej w momencie utrzymywania przez konia ładnej linii prostej. Delikatnie zwalniamy stęp, po czym prosimy konia o ciasne przesunięcie przodu ciała w bok – na jeden krok – i kontynuujemy jazdę na wprost w normalnym już tempie.

Mamy więc trzy główne etapy ćwiczenia:

  • etap 1: zwolnienie stępa
  • etap 2: ciasne przesunięcie przodu
  • etap 3: powrót do ruchu przed siebie

Przechodzenie między poszczególnymi etapami jest bardzo płynne. Nie ma między nimi przerw.

Pomoce do wykonania ciasnego przesunięcia w lewo:

  • Faza 1: Ciężar na lewo: góra ciała + ew. obniżenie lewego guza (nieobowiązkowe na P1)
  • Faza 2: Prawa łydka przy popręgu
  • Faza 3: Lewa wodza kierunkowa: bardziej w górę niż w bok
  • Faza 4: bat na prawą, zewnętrzną łopatkę

 

Dołącz do Klubu Alfa Horse

 

Dotyk w treningu, rozwoju i relacjach społecznych … nie tylko u koni!

Dotyk w treningu i relacjach

Dotyk w treningu, rozwoju i kształtowaniu relacji społecznych.

Dziś będzie bardziej „naukowo. W podcaście Głaskać czy nie głaskać rozmawialiśmy o tym w jakich sytuacjach dotyk i głaskanie działa na naszą korzyść, a w których osiągamy zupełnie co innego niż byśmy chcieli. Jak wiemy wzajemna pielęgnacja w postaci lizania, czochrania i przygryzania sierści odgrywa znaczącą rolę w tworzeniu pozytywnych relacji. Zachowania te wymagają dopuszczenia innych osobników w strefę indywidualną. Są komunikatem świadczącym o sympatii i tolerowaniu bliskości towarzyszy z grupy. Sposób i forma dotyku, siła nacisku stosowana przez zwierzę oraz to, który osobnik proponuje kontakt, w dużym stopniu zależy od pozycji w stadzie i pokrewieństwa. Zwierzęta znajdujące się niżej w hierarchii dużo częściej liżą osobniki będące na wyższym szczeblu. Nasze głaskanie może również pokazać koniowi, że w tej chwili nic od niego nie chcemy, że jesteśmy niegroźni i chcemy tylko spędzić razem czas.

dotyk_trening_konie_8

Wśród koni, zabiegi skórne świadczące o sympatii, można zaobserwować głównie między ogierem (lub wałachem) oraz klaczą, matką i źrebięciem. W najrzadziej występujących przypadkach, między dwiema klaczami czy wałachami. Wyjątkiem są sytuacje małych stad, sztucznie utworzonych przez człowieka, kiedy w grupie znajdują się wyłącznie klacze lub wałachy. Zwierzęta nie mają zapewnionej możliwości wyboru osobników innej płci, podczas gdy instynktownie czują potrzebę kształtowania relacji społecznych poprzez dotyk.

Dlaczego właśnie dotykanie?

Wzajemne iskanie przybiera często formę zachowania zrytualizowanego. Wykorzystywane jest przez osobniki niższe w hierarchii do utrzymywania, zacieśniania i nawiązywania poprawnych stosunków z osobnikami o wyższej hierarchii. Rytualizacja nawiązuje do pierwotnej funkcji jaką pełniło iskanie. W procesie ewolucyjnych zmian, nabrało ono znaczenia sygnału socjalnego, powtarzanego w określonych okolicznościach. Idea pielęgnacji oseska przez matkę, dająca poczucie bezpieczeństwa i przyjemności wykorzystywana jest jako zachowanie pokazujące akceptację, podporządkowanie i chęć załagodzenia sytuacji konfliktowych. Zachowanie to wykorzystywane jest wielokrotnie przez osobniki niepewne siebie, w czasie stanu niepokoju lub lęku. Świadczy to o tym, iż potrzeba iskania ma często podłoże bardziej psychiczne niż cielesne.

Dotyk jest pierwotnym środkiem komunikacji pomiędzy nowonarodzonym osobnikiem a środowiskiem zewnętrznym. W procesie ewolucji stanowi najbardziej dominujący i aktywny zmysł w okresie płodowym. Również po urodzeniu jest głównym źródłem informacji o otoczeniu. Powoduje to, iż wczesne doznania dotykowe mają znaczący wpływ na rozwój poznawczy, społeczny i emocjonalny.

dotyk_trening_konie_6

Oseski posługując się dotykiem, pocierają i trącają głową sutki matki. Działania te stymulują uwalnianie mleka, zaspokajają emocjonalną potrzebę poczucia bezpieczeństwa i wspierają rozwój umysłowy malca. Dzięki temu, zwierzę już od samego początku uczy się, że dzięki dotykowi ma wpływ na otoczenie. Może je w pewien sposób kontrolować.

W rozwoju każdego osobnika występują okresy krytyczne określające w jakim wieku i  jakie umiejętności zwierzę potrafi przyswoić. Późniejsze nadrobienie zaległości odbywa się z większym trudem lub jest wręcz niemożliwe. Wynika to z funkcji ośrodków i struktur mózgowych, które kształtują się i dojrzewają w ściśle określonych momentach rozwoju osobniczego. Dotyk ma ogromny wpływ na rozwój psychiczny i umiejętność tworzenia więzi. Izolacja i brak możliwości wczesnej socjalizacji powoduje utratę zdolności kształtowania prawidłowych relacji społecznych.

Profesor Harlow i jego badania

W czasach poprzedzających badania, które prowadził na młodych małpach prof. Harry F. Harlow, powszechnie uważano, ze uczuciowy stosunek oseska do matki kształtowany jest stopniowo w miarę spędzanego z nią czasu. Nie jest on jednak wrodzony, a jedynie oparty na funkcjonowaniu nagrody w postaci mleka, jakie młody osobnik otrzymuje od matki. W konsekwencji to ona – matka, jest źródłem nagrody i poprzez zaspokojenie podstawowego popędu pokarmowego wzbudza emocje przyjemne, związane również z bliskością. Dzięki tym założeniom uznano, iż jest to główny proces tworzący przywiązanie oseska do matki.

Doświadczenia Harlowa w znacznej mierze zaprzeczyły jednak tym poglądom. Wykazały, że emocje i uczucia towarzyszące matce i jej potomstwu, nie są nabywane, lecz wrodzone. Nagroda w postaci uzyskanego jedzenia nie jest wyznacznikiem uczucia młodego osobnika do matki. Małpki biorące udział w badaniach, odizolowane zupełnie od swoich naturalnych matek, wybierały towarzystwo sztucznej mamki otoczonej futrem. Do mamki metalowej wydającej pokarm podchodziły tylko i wyłącznie w porze karmienia. Dowodziło to, iż to charakter bodźców dotykowych ma główny wpływ na stosunek oseska do matki.

dotyk_trening-koni_1

Podczas dodatkowych eksperymentów straszono młode zwierzęta i zaobserwowano, że małpki od razu biegły do pluszowej mamy. Dopiero po bliskim kontakcie z nią uspokajały się i zaczynały oglądać obiekt strachu. Próbowały nawet do niego podchodzić, zachowując jednak kontakt jedną z kończyn z futrem sztucznej matki. Dotyk dawał im poczucie bezpieczeństwa i pewność siebie.

dotyk_trening_konie_5
Profesor Harry F. Harlow podczas badań

W efekcie tych badań, rozpoczęto na innych uniwersytetach kolejne eksperymenty. Ich wyniki potwierdziły te same efekty izolacji osesków od matek. U młodych zwierząt stwierdzano: zaburzenia psychiczne, zmiany rytmu serca oraz problemy ze snem. Dodatkowo osłabienie systemu odpornościowego, rozdrażnienie, autoagresję oraz trudności w nawiązywaniu relacji społecznych. Zauważono również zwiększoną śmiertelność, a w okresie dojrzałym agresję do innych osobników grupy oraz pogorszenie zachowań rodzicielskich (brak opieki nad potomstwem, częstsze odrzucenia osesków).

Dalsze poszukiwania znaczenia dotyku

Eksperyment przeprowadzony na Uniwersytecie w Wisconcin wykazał priorytetową rolę bodźców dotykowych w procesie prawidłowego rozwoju. Badaniu poddano młode małpki, które oddzielono od matek szklanych ekranem. Pomimo możliwości wzajemnego widzenia się i słyszenia młode małpki okazywały rozdrażnienie, zdenerwowanie, agresję i nie potrafiły nawiązać relacji. Podczas kolejnego badania wykonano w szklanym ekranie otwory umożliwiające małpkom wzajemne dotykanie z matkami. W ich zachowaniu nie stwierdzono żadnych niekorzystnych zmian!

Kolejne eksperymenty wykazywały daleko idące zmiany w morfologii i fizjologii młodych zwierząt, którym uniemożliwiono kontakt dotykowy z matkami. Obserwowano uszkodzenia mózgu, spadek poziomu hormonu wzrostu i określonych enzymów (m.in. enzymu ODC – ornithine decarboxylase, sygnalizującego moment rozpoczęcia reakcji chemicznych).

Badania na młodych szczurach, które były każdego dnia stymulowane dotykowo (głaskane), wykazały wzrost pożądanych hormonów oraz prawidłowych zachowań behawioralnych w stosunku do osobników pozbawionych takiej stymulacji. W ich mózgach wykryto większą ilość receptorów dla benzodiazepin (substancji przeciwbólowych), co skutkowało zmniejszeniem poziomu hormonów stresu (kortykosterydów) w sytuacjach niekomfortowych. Zwierzęta te również szybciej wracały do równowagi psychicznej, niż te pozbawione bodźców dotykowych ze strony opiekuna.

Jeszcze inne eksperymenty przeprowadzono na młodych prosiętach. Osobniki, które były dodatkowo głaskane i poklepywane wykazywały szybszy rozwój i wzrost od tych, które były takiej stymulacji pozbawione.

Eksperymenty na dzieciach?!

Wyraźne zmiany zaobserwowano również u ludzi. Zdolność empatii i wyciągania wniosków na podstawie stanu emocjonalnego oraz sygnałów o charakterze emocjonalnym płynących od innych osób, wymaga rozwiniętej kory okołooczodołowej. Jej rozwój ma miejsce po narodzinach, a okres krytyczny u ludzi przypada na pierwsze trzy lata życia dziecka. Rozwój tej części mózgu zachodzi dzięki interakcjom społecznym, których podstawą jest dotyk. Badaniom poddano sieroty z rumuńskiego domu dziecka, które całe dnie spędzały w swoich łóżeczkach, nieprzytulane i nienoszone, bez możliwości nawiązania bliskiego kontaktu z innymi osobami. W wyniku tych badań stwierdzono brak rozwoju kory okołooczodołowej. Wyciągnięto również wnioski, że dziecko, który nie mogło nawiązywać prawidłowych relacji, będzie miało niewielkie szanse na rozwinięcie w przyszłości tej części mózgu i budowanie poprawnych stosunków społecznych.

Opisywane się również obserwacje, o równie ważnych konsekwencjach, których dokonali w 1930 roku naukowcy z kliniki w Boltimore (USA). Zauważyli, że dzieci pozbawione bezpośredniego kontaktu z rodzicami podczas hospitalizacji, pomimo prawidłowego odżywiania i opieki personelu, traciły na wadze i często umierały. Zaobserwowano również objawy choroby sierocej i zmniejszenie poziomu inteligencji. Po przywróceniu możliwości bliskiego kontaktu z rodzicami liczba zgonów znacznie zmalała.

Pogorszenie rozwoju młodych osobników podczas braku bezpośredniego kontaktu z rodzicami, może wynikać z naturalnego, odruchowego obniżenia zapotrzebowania na pokarm oraz ze spadku metabolizmu, w celu przeczekania okresu bez opieki. W sytuacji, kiedy powrót matki nie następuje, spowolniona przemiana materii doprowadza do wyraźnego zahamowania wzrostu.

Podsumowanie

Jak więc widzimy naukowcy nie oszczędzali w swoich badaniach żadnych ssaków! Małpki, świnki, szczury i małe dzieci były obiektami wielu eksperymentów, często o bardzo wątpliwym poziomie dobrostanu i etyki. Jednak są one dowodem na niezwykłą rolę dotyku w naszym życiu, w kształtowaniu bliskiego kontaktu z rodzicami i innymi członkami społeczności. Możliwość takich interakcji daje poczucie bezpieczeństwa, podnosi pewność siebie, ułatwia nawiązywanie kontaktów społecznych oraz zmniejsza skłonność do niepożądanych i agresywnych zachowań. Dodatkowo ułatwia przyswajanie nowych umiejętności i rozwiązywanie problemów oraz w przypadku zwierząt umożliwia uzyskanie lepszych efektów podczas treningów.

Dotyk, jako podstawowe narzędzie akceptacji, zrozumienia i manifestacji przynależności do grupy, jest sygnałem umożliwiającym porozumienie, zgodne działanie i budowanie prawidłowych relacji wewnątrz i międzygatunkowych. Okazywanie dotykiem więzi stadnych, takich jak uczucia sympatii i przyjaźni, wzmacnia relacje w grupie, jest podstawą przyswajania wiedzy i daje możliwość prawidłowego rozwoju.

dotyk_trening_konie_3Artykuł jest fragmentem mojej pracy magisterskiej „Problem braku akceptacji dotyku u koni i bydła oraz jego wpływ na występowanie zachowań niepożądanych”. 

– Katarzyna Michałek – 

podstawy_treningu_naturalnego_ksiazka

Etapy kontroli kierunku

etapy_kontroli_kierunku

Etapy kontroli kierunku

ETAPY KONTROLI KIERUNKU: DOSTOSUJ – PODĄŻAJ – POPROWADŹ

Wprowadzając w czasie jazdy na poziomie 1 stopniowe kontrolowanie kierunku, rozpoczynamy od zmiany przez przód. To w którym momencie rozpoczniemy działanie naszymi pomocami decyduje o etapie, jaki ćwiczymy. Bazą całej pracy jest Jazda na Pasażera – to z niej rozpoczynamy wprowadzanie kontrolowanych zakrętów.

1. DOSTOSUJ:

  • pasażer
  • koń wyraźnie skręca sam, tam gdzie chce (zrobił już 2-3 kroki zakrętu)
  • wprowadzenie naszych sygnałów do skrętu w tą stronę

2. PODĄŻAJ:

  • pasażer
  • koń zaczyna skręcać sam, tam gdzie chce
  • wprowadzenie naszych sygnałów do skrętu w tą stronę

3. POPROWADŹ:

  • pasażer
  • koń idzie przed siebie
  • my rozpoczynamy naszymi pomocami sugerowanie strony zakrętu, wybierając tą stronę, która będzie dla niego łatwiejsza do wykonania. sugerowanie strony zakrętu.

Cały film o etapach kontroli kierunków „Dostosuj – Podążaj – Poprowadź” znajdziesz w Klubie Alfa Horse

Dołącz do Klubu Alfa Horse

 

Nigdy nie rób założeń przy koniach

Nigdy nie rób założeń – o obserwacji, uważności i czujności w treningu koni

– Pobierz też jako podcast –

Jak często konie są w stanie zaskoczyć nas w czasie treningu? Po ilu sytuacjach „O nie!” zastanowimy się gdzie leży błąd? Ileż razy ja sama do siebie powtarzałam, że mam więcej szczęścia niż rozumu – mimo wielu lat doświadczenia w treningu koni. Dlaczego czasami tracimy czujność a potem zastanawiamy się jak mogliśmy tego nie przewidzieć!

Odpowiedź jest bardzo prosta – założyliśmy, że coś stanie się tak a nie inaczej! Pozwoliliśmy zadziałać rutynie, straciliśmy czujność, zaczęliśmy polegać na powtarzalności. I co najważniejsze przestaliśmy obserwować obecną chwilę! Co by nie mówić najczęściej takie sytuacje zdarzają się z naszymi własnymi końmi. Z końmi, do których mamy ogromne zaufanie, które znamy od lat. Ktoś może powiedzieć: „To spotyka tylko osoby mało doświadczone”. I to kolejny błąd! I kolejne założenie! Takie sytuacje spotykają nas wszystkich.

Kto jeszcze popełnia błędy?

Jednak nie tylko znajome konie potrafią nadwyrężyć nasze zdrowie. Kolejną grupa osób zagrożona swoimi założeniami to szczęśliwi posiadacze nowych rumaków. Zbyt często polegamy na opinii innych osób. Ślepo wierzymy w to co nam powiedziano. Jak dużo osób usłyszało od poprzedniego właściciela „To nie możliwe, żeby ten koń tak się zachował. To pierwszy raz. Nigdy wcześniej tego nie robił”. A niestety robił i to najprawdopodobniej nie raz i nie dwa.

Z podobnymi sytuacjami spotykają się również trenerzy. To grupa ludzi, która ma największy przekrój koni do oceny i zrozumienia. Grupa, która często z racji doświadczenia i pewności siebie również poddaje się rutynie. Grupa, która narażona jest czasami na jeszcze jeden element – brak prawdziwych informacji o koniach z którymi pracuje.

Ostatnią grupą są osoby jeżdżące w różnego rodzaju szkółkach. Często wydaje im się, że skoro koń pracuje w rekreacji z różnymi osobami to oznacza, że jest zupełnie bezproblemowy i bezpieczny. Przecież żadna szkółka nie dałaby do jazdy dzikiego konia. Niestety niejedna osoba mogłaby opowiedzieć coś więcej o błędzie takiego założenia.

Co więc zrobić, jak trenować i jakie najczęstsze założenia robimy przy koniach?

1.      Mój koń nigdy nie kopie

Kopanie w treningu koniNiestety każdy koń kopie. Czy tego chcemy czy nie, koń ma cztery nogi i każda z nich może być dla nas bardzo bolesna. Oczywiście na co dzień nasze konie są dobrze wychowane, akceptują nas w każdej swojej strefie i nie obawiają się jak chodzimy to tu, to tam. A jednak zdarza się …

Co może być powodem? Nowe ćwiczenie z lekko zbyt dużą presją. Mała drzemka konia podczas przerwy w ćwiczeniu i nasz nagły dotyk. Odpoczynek w boksie i ciche wejście z odwiedzinami. Poczucie ograniczenia w ciasnej przestrzeni. To tylko kilka przykładów. Jednak każdy z nich może się dla nas skończyć niebezpiecznie.

Co robić? Zachować bezpieczną odległość podczas wprowadzania nowych elementów w treningu. Odzywać się do konia przed pierwszym dotykiem i podczas wchodzenia w jego strefę osobistą. Mieć pewność, że zwrócił na nas uwagę. Nie wciskać i nie przepychać koni siłą przez ciasne przestrzenie.

2.      Na ujeżdżonego konia mogę śmiało wsiadać

To założenie może być bardzo bolesne. Jeżeli nawet wiemy, że dany koń był jeżdżony, zawsze musimy ocenić jak zachowuje się podczas wsiadania. Czy stoi spokojnie przy schodkach. Co robi gdy wkładamy nogę w strzemię. Ucieka czy spokojnie czeka. Obserwujmy jego uszy, chrapy i oczy. Brak mrugania, spięte chrapy (widoczne zmarszczki), położone płasko uszy to znak, że wsiadanie należy przepracować. Nigdy nie wsiadamy na konia, który się wierci. Koń w ten sposób pokazuje nam, że nie akceptuje wsiadania i nie ma ochoty na jazdę. Przyczyn może być wiele m.in. złe skojarzenia z pracą, brak prawidłowego wyszkolenia czy odczuwanie bólu.

Odkrycie problemu jest naszym obowiązkiem. Nie lekceważmy tego zachowania. Nie tuszujmy objawów i nie prośmy kilku osób o przytrzymanie konia. Słuchajmy co mówi koń, bo może się zdarzyć, że po znalezieniu się w siodle będzie już za późno. I pamiętajmy – koń ze strachu potrafi zastygnąć! Brak ruchu nie zawsze jest objawem akceptacji. Jeżeli widzimy, że nasz koń się nie porusza, ma wielkie oczy, przestał oddychać i panuje dziwna cisza – nie wsiadajmy!

3.      Doświadczony koń świetnie podaje nogi

Tego nigdy nie wiemy. I lepiej sprawdzić w bezpieczny sposób zanim będziemy powiewać na zadniej nodze niczym chorągiewka.

Co robić? Zachowanie dobrego ustawienia i nie wkładanie twarzy w strefę kopnięcia to minimum bhp. Nigdy nie powinnyśmy sami dźwigać nogi do góry. To koń ma nogę podnieść a my ją tylko lekko utrzymujemy. Sygnał do podnoszenia nóg jest bardzo prosty i naśladujący zabawy koni. To naciskanie na kasztan w przednich nogach oraz na skórę na stawie skokowym w nogach zadnich. Nawet koń, który nigdy nie był tego uczony przez człowieka, wykona ten element bez większego problemu. Nacisk możemy zastosować zachowując bezpieczną odległość od konia w sytuacji gdyby jednak miał zamiar nas kopnąć. Dopiero kiedy widzimy, że koń podnosi nogi spokojnie, możemy zabrać się za dalsze czyszczenie.

4.      Jazda w siodle = jazda na oklep

Konie nie stawiają tu znaku równości. Dla większości koni jazda na oklep jest zupełnie czym innym niż jazda w siodle. Jeżeli nasz koń podczas swojego zajeżdżania nie zapoznał się z bezpośrednim dotykiem człowieka na grzbiecie może zareagować bardzo ekspresyjnie podczas pierwszej próby jazdy bez siodła. Nawet konie z wieloletnim doświadczeniem w pracy pod siodłem potrafią zareagować bardzo emocjonalnie.

Co robić? Musimy takie wsiadanie potraktować jak zajeżdżanie. Sprawdzić czy możemy się przewiesić na oklep. Potem niech ktoś oprowadzi takiego „martwego Indianina”. Bardzo dobrym sposobem jest również zastąpienie siodła podczas pierwszych prób padem do jazdy na oklep lub czaprakiem z pasem do lonżowania. Stopniowe zmniejszanie wypełnienia między nami a koniem będzie dużo bezpieczniejsze. Dopiero potem, jeżeli widzimy konia rozluźnionego i otwartego na komunikację, wsiadamy i cieszmy się podgrzewanym „fotelem”.

5.      Sportowcy nie boją się spryskiwaczy

Lepiej tego nie zakładać, nawet jeżeli zostaliśmy nowymi właścicielami pięknego konia sportowego. Konia, który był pielęgnowany od grzywki do ogona. Nigdy jednak nie wiemy w jaki sposób! I czy kiedykolwiek to naprawdę zaakceptował. Czyli czy podczas tej czynności się spokojny i zrelaksowany. Bieganie wokół człowieka, który próbuje trafić odżywką w końską grzywę nie jest akceptacją.

Co robić? Co najważniejsze – nie wiążemy konia podczas spryskiwania. Koń w sytuacji stresu musi mieć możliwość ruchu nogami. Szczególnie jeżeli robimy to z nim po raz pierwszy. Najlepiej zawsze zrobić dwa – trzy psiknięcia z dala od konia i sprawdzić jak zareaguje na dźwięk spryskiwacza (często ten dźwięk jest głównym problemem). Jeżeli widzimy zaniepokojenie należy zastosować odczulanie przez przybliżanie i oddalanie.

6.      Zawsze razem, czyli o chodzeniu na uwiązie

Oj nie raz mój prawy bark odczuł błędność tego założenia. Tutaj tracimy czujność szczególnie w momentach kiedy sami jesteśmy posiadaczami miłego konika a zostaliśmy grzecznościowo poproszeni o sprowadzenie z padoku innego konia. Idziemy sobie spokojnie z nadzieją na szczęśliwe zakończenie podróży, żeby za chwilę zobaczyć radośnie wyprzedzający nas zad. Nasze szczęście jeżeli w tym samym czasie nie zobaczymy dwóch zadnich kopyt przed twarzą.

Gdzie popełniliśmy błąd? Otóż nie pokazaliśmy koniowi na początku naszej wspólnej drogi kto o czym decyduje. Nie sprawdziliśmy również czy koń w ogóle uszanuje naszą przestrzeń.

Co robić? Zanim ruszymy z koniem poprośmy go o kilka kroków cofnięcia. Musimy sprawdzić czy jesteśmy w stanie kontrolować jego nogi. Kiedy już ruszymy nie idźmy od razu do miejsca przeznaczenia. W czasie drogi powinniśmy zrobić kilka zatrzymań i niewielkich wycofań aby pokazać koniowi, że kontrolujemy sytuację. Ale też upewnić się, że rzeczywiście ją kontrolujemy. Takie przejścia w czasie drogi skupiają konia bardziej na nas. Lepiej dojść wolniej ale bezpieczniej niż szybciej ale w samotności …

 – Katarzyna Michałek –

Dołącz do naszej społeczności i pracuj z nami w Klubie Alfa Horse

praca_na_linie_poziom_3_alfa_horse_treining_koni

Bat podczas zwalniania / Trening koni

bat_podczas_zwolnienia

Bat podczas zwalniania

BAT PODCZAS ZWALNIANIA Bat jest doskonałym przedłużeniem naszego ciała. Pomaga nie tylko w osiągnięciu ruchu do przodu ale również w precyzyjnej komunikacji, co do przesunięć konkretnych części ciała konia, jak i w przejściach w dół.

W czasie zwalniania bat może tworzyć coś w rodzaju ściany, która zamyka drogę i pomaga koniowi zrozumieć inne pomoce. Umiejętne wykorzystanie bata jako ograniczenia świetnie przekłada się na późniejszą pracę na wolności.

Cały film o sposobach wykorzystania bata w czasie przejść w dół znajdziesz w Klubie Alfa Horse

Dołącz do Klubu Alfa Horse

LIVE 4: Osobowości w praktyce

Osobowości w praktyce Live 4

Jak ocenić osobowość konia w czasie treningu

  • dlaczego określenie osobowości jest ważne
  • co ma wpływ na naszą ocenę
  • jak wygląda pierwsza ocena konia
  • na co zwracać największą uwagę
  • jak interpretować sygnały wysyłane przez koni
  • analiza filmów w czasie live’a

Streszczenie

0:00 – Powitanie i wprowadzenie
2:40 – Co nam daje rozpoznanie osobowości naszego konia
5:10 – Jak modyfikować ćwiczenia ze względu na koński charakter
17:15 – Co wpływa na naszą ocenę osobowości oraz co ją może utrudniać
28:50 – Jak przebiega ocena konia podczas treningu
38:40 – Obserwacja zachowań koni na filmach (przykłady wszystkich osobowości)
57:20 – Analiza osobowości konia i ich interpretacja (oglądanie przykładów na filmach)
1:11:38 – Pytania dodatkowe


Dołącz do naszego Klubu Alfa Horse

Ułatw koniowi zrozumienie Poszerzania

ulatw_koniowi_zrozumienie_poszerzenia

Ułatw koniowi zrozumienie Poszerzania

Rozpoczynając naukę wygięć w siodle postępujemy analogicznie do pracy z ziemi. Wiemy, że docelowym ruchem do prawidłowego wygięcia jest rotacja klatki poprzez jej poszerzanie. Zanim jednak koń będzie gotowy na taki manewr, musimy pomóc mu zrozumieć zadanie dzięki kontroli łopatek/przodu.

Pracując w siodle nasza łydka mówi do klatki. Jej położenie uniemożliwia rozróżnienie: przesuń łopatkę lub przesuń klatkę. Może w tym jednak pomóc bat.

Najpierw uzyskajmy przegięcie dzięki ruchowi łopatek – z którego po kilku treningach koń będzie już w stanie dać prawidłowe wygięcie w klatce. Edukacyjnie to dużo lepszy wybór niż nie uzyskać żadnego wpływu na łuk ciała konia lub siłowo egzekwować rotację zablokowanej między łopatkami klatki piersiowej.

Cały film „Poszerzanie koła” znajdziesz w materiałach Klubu Alfa Horse

Dołącz do klubu Alfa Horse

Co robić Czego unikać – Podsumowanie Osobowości Koni

Co robić Czego unikać Tabela Osobowości AH

Co robić przy danej osobowości konia – a czego unikać, aby relacja była coraz lepsza!

Przez ostatni miesiąc omawialiśmy w piątki poszczególne osobowości koni. Spójrzcie więc na podsumowanie najważniejszych rzeczy do zapamiętania.

To jedna z tabel, którą znajdziecie w ebooku „Ściąga z Osobowości Koni”


Pobierz plik w wersji pdf

Dlaczego pracujemy za konia – fragment live 179

dlaczego_pracujemy_za_konia_fragment_live_179

Dlaczego pracujemy za konia

TUSZOWANIE: ukrywanie nieprawidłowego zachowania konia swoim postępowaniem, m.in.:

  • mocniejszym działaniem pomocy,
  • zmianą kolejności faz (przewaga wodzy nad dosiadem i łydkami),
  • pracowaniem za konia (np. ciągłe poganianie batem, aby utrzymał chód)

PRZYCZYNY TUSZOWANIA:

  • pośpiech: zapominamy, aby dać koniowi tyle czasu ile naprawdę potrzebuje, aby nauczyć się i utrwalić wymagania
  • tracimy cierpliwość do przypominania mu o jego obowiązkach
  • zapominamy o wykorzystywaniu próśb (wykonywane fazami) i korekt
  • chcemy iść szybciej do przodu, rozwijać się, naśladować innych
  • nie mamy ochoty powracać do bazy, bo chęć wykonywania trudniejszych rzeczy i „dogonienia” innych jest silniejsza

Nigdy nie zapominaj, że dobra baza regularnie przypominana, zostanie z Wami na zawsze!

Dołącz do klubu Alfa Horse

 

Wykorzystujemy pliki cookies do prawidłowego działania strony, w celu analizy ruchu na stronie, zapewniania funkcji społecznościowych oraz korzystania z narzędzi marketingowych. Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Więcej informacji w Polityce Prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close